Obchody stulecia Portugalskiej Partii Komunistycznej

W dniach 6 i 7 marca 2021 roku Portugalska Partia Komunistyczna obchodziła stulecie swojego powstania. PCP jest dziś znaczącą, czwartą, demokratyczną siłą polityczną w kraju. W oświadczeniu PCP wygłoszono, iż komuniści dobrze wiedzą jak działać, a przyszłość jest budowana i zdobywana.

Z tej okazji jej działacze wspomnieli zasłużonych w walce i zwrócili się do towarzyszy z całego świata z przesłaniem nadziei na przyszłość oraz wytrwałości w dalszej walce o wolność i sprawiedliwość społeczną.

Członkowie i sympatycy PCP wyszli na ulice Lizbony pod hasłem „Wolność, demokracja, socjalizm – o prawa, poprawę warunków życia i postęp społeczny, przeciwko wyzyskowi i zubożeniu”. Przeszli przez miasto niosąc partyjne flagi i wręczając przechodniom goździki – symbol rewolucji z 1974 roku, która obaliła faszystowską dyktaturę.

W wydanym z okazji jubileuszu oficjalnym oświadczeniu partia potwierdziła swoją niezachwianą wiarę w konieczność dążenia do komunizmu i zaangażowanie w walkę o prawdziwą demokrację. Napisano również:

Dawno temu udowodniliśmy, że nie spoczywamy na laurach po zwycięstwach i nie poddajemy się po porażkach. My, komuniści, dobrze wiemy, że trzeba działać. Wiemy, że przyszłość sama się nie wydarza, lecz jest budowana i zdobywana.

Portugalska Partia Komunistyczna jest czwartą siłą w krajowej legislaturze, ma swoją reprezentację również w Europarlamencie. Zdelegalizowana po zdobyciu władzy przez António Salazara, przez cały okres jego dyktatury była jedną z głównych i najaktywniejszych sił opozycyjnych wobec reżimu. Po jego upadku w wyniku rewolucji goździków PCP odegrała bardzo istotną rolę w odbudowie portugalskiej demokracji oraz dekolonizacji portugalskich terytoriów zamorskich. Od tamtej pory stale pozostaje jedną z głównych sił na krajowej scenie politycznej.

Źródło: Strajk.eu

102. rocznica Rewolucji Październikowej

W 2019 r., 7 listopada, minęła 102. rocznica Rewolucji Październikowej, która dała nadzieję na wyzwolenie narodów i społeczeństw od kapitalistycznego i kolonialnego wyzysku. Stanowiła impuls do budowy wolnych i bardziej sprawiedliwych społeczeństw na całym świecie.

JERZY KATARASIŃSKI, „LENIN, PAŹDZIERNIK I POLSKA”,
„Dziennik Łódzki”, Łódź, piątek 07.11.1969 r., Rok XXIV, Nr 265 (6619), s. 1-2.

”Naprzód”, galicyjski organ prawicy socjalistycznej pisał w listopadzie 1917 roku:
„Oto spośród wszystkich teraźniejszych stronnictw rosyjskich – jedynie stronnictwo Lenina, czyli tak zwana partia bolszewików, stoi bezwarunkowo i szczerze, bez żadnych zastrzeżeń i podrywek na stanowisku niepodległości Polski. Nikomu innemu spośród Rosjan, Polacy tak bezwzględnie ufać nie mogą, jak Leninowi. Ani Kiereńskiemu, ani każdemu innemu. Każdy z nich nas gotów sprzedać lub za kark wziąć, w miarę okazji i swojej rachuby politycznej w danej chwili! Lenin nie!”.

Trzeba docenić ten odruch szczerości.

Nie płynął on przecież z ust entuzjastów Lenina, wręcz przeciwnie – z ust ludzi, z którymi Lenin wiódł pryncypialny spór.

Wiele jeszcze razy Polacy mieli okazję przekonać się o niezmiennym stanowisku wodza rewolucji.

Nie bacząc na to, że Polska od pierwszych już niemal chwili niepodległości nieustannie atakowała młode państwo radzieckie, opowiedziała się po stronie kontrrewolucji i wzięła udział w interwencji państw kapitalistycznych, Lenin mówił:
„Pamiętajcie towarzysze, że z polskimi chłopami i robotnikami nie jesteśmy poróżnieni, niepodległość Polski i polską republikę ludową uznawaliśmy i uznajemy”.

A słowa te wypowiedział na dwa dni przed zdobyciem Kijowa przez wojska polskie…
Z inicjatywy Lenina wydano prasie radzieckiej specjalne dyrektywy – aby szczególnie skrupulatnie ustosunkowywała się do przebiegu wojny polsko-radzieckiej i wystrzegała się jakichkolwiek akcentów antypolskich.

To konsekwentne stanowisko miało swoje głębokie podłoże, sformułowane zostało w rozprawach o kwestii narodowej, zweryfikowane zaś w dyskusjach prowadzonych zarówno ze stronnictwami ultralewicowymi, jak też szowinistycznymi.

Poglądy Lenina na kwestię narodową, w tym i kwestię polską, wiążą się bezpośrednio z tradycjami rosyjskich rewolucjonistów, już w wieku XIX popierających polski ruch narodowo -wyzwoleńczy.

„Szlachetna szyja Rylejewa, którą-m jak bratnią ściskał…” – pisał Mickiewicz. Także międzynarodowy ruch socjalistyczny, jego czołowi przedstawiciele, Marks i Engels, byli gorącymi głosicielami hasła niepodległości Polski.

Kontynuując te tradycje i wzbogacając je własnymi refleksjami teoretycznymi przez działalność praktyczną, Lenin bronił prawa narodów do samostanowienia, które stawiało przed narodowościami nierosyjskimi możliwość zdobycia wolności politycznej.

Hasła te – mówił przyszły wódz rewolucji – nie powinny jednak przesłaniać walki klasowej przeciw burżuazji, naruszać jedności działania proletariatu różnych narodowości przeciw wspólnemu wrogowi – caratowi.

„I dlatego właśnie, nie zrażając się wcale szowinistycznymi i oportunistycznymi wyskokami, zawsze będziemy mówili robotnikowi polskiemu: tylko najpełniejszy i najściślejszy sojusz z proletariatem rosyjskim może zaspokoić wymogi bieżącej, toczącej się walki politycznej z samowładztwem, tylko taki sojusz da rękojmię całkowitego wyzwolenia politycznego i ekonomicznego”.

Pisząc to, zostawiał jednak Lenin narodowi polskiemu całkowite prawo do wyboru drogi, jaką zechce kroczyć.

Dziś wydaje nam się to oczywiste; nie trzeba jednak zapominać, iż przed kilkudziesięciu laty, w czasie gorących sporów ideologicznych w łonie ruchu robotniczego, pogląd ten torował sobie drogę nie bez trudności.

Nawet SDKPiL, akceptując główne założenia programu socjaldemokratów rosyjskich, żądała wykreślenia z niego prawa narodów do samostanowienia, proponując w zamian wprowadzenie w Rosji „instytucji gwarantujących zupełną swobodę rozwoju kulturalnego wszystkich narodowości wchodzących w skład państwa”.

Przez długie lata Lenin wiódł spór z Różą Luksemburg właśnie o pryncypialne założenia kwestii narodowej i rozwiązanie sprawy Polski.

Walka przeciw absolutyzowaniu wspólnoty interesów klasowych ludowych mas Polski i Rosji z niekorzyścią dla ruchu narodowo-wyzwoleńczego szła w parze z walką przeciw dążeniu PPS do ignorowana klasowych przesłanek ruchu wyzwoleńczego.

Podczas I wojny światowej, kiedy większość partii II Międzynarodówki udzieliła poparcia wojennej polityce swych rządów, a carska Rosja zaczęła kokietować Polaków obietnicą rozszerzenia granic Królestwa Polskiego i połączenia ziem polskich w składzie imperium rosyjskiego, zaś później w liberalnej propagandzie wysunęła bolszewickie(!) hasło pokoju bez aneksji i niepodległości Polski, Lenin wystąpił z całą pasją przeciw tym dwulicowym obietnicom.

„Socjaliści rosyjscy powinni demaskować jako oszukiwanie ludu przez carat to, że teraz w Rosji rzuca się hasło „pokoju bez aneksji” i hasło „niepodległości Polski”, albowiem obydwa one oznaczają w obecnej sytuacji dążenia do kontynuowania wojny i usprawiedliwiają to dążenie. Powinniśmy powiedzieć: nie chcemy wojny o Polskę! Lud rosyjski nie chce znów zostać jej ciemiężcą! (…).

Każdy, kto chce uznawać wolność narodów, prawo narodów do samookreślenia, powinien być p r z e c i w k o wojnie o narzucenie jarzma Polsce, powinien być za swobodą oderwania się od Rosji tych narodów, które obecnie Rosja uciska: Ukrainy, Finlandii itp. każdy, kto f a k t y c z n i e nie chce być socjalszowinistą, powinien popierać w partiach socjalistycznych wszystkich krajów wyłącznie te elementy, które otwarcie, bezpośrednio pracują już na rzecz rewolucji proletariackiej w swoim własnym kraju”.

Jedno z pierwszych postanowień Piotrogradzkej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich uzewnętrzniło się w „Orędziu do narodu polskiego” z dnia 27 marca 1917 r. „Polska ma prawo do całkowitej niepodległości pod względem państwowo-międzynarodowym” – głosił ten ważny akt.

Lenin rozszerzał go w zaleceniach do agitatorów:
„Wielkorusi nie będą trzymali przemocą ani Polski, ani Kurlandii, ani Ukrainy, ani Finlandii, ani Armenii, ani w ogóle żadnego narodu (…) pozostawiając zarówno tym, jak i w ogóle wszystkim bez wyjątku narodom całkowitą swobodę rozstrzygnięcia, czy chcą żyć w odrębnym państwie, czy też z kimkolwiek w państwie związkowym”.
Konsekwentnie za tą myślą, już po zwycięstwie Rewolucji Październikowej, 15 listopada 1917 roku została uchwalona „Deklaracja Praw Narodów Rosji”.

Znalazło się w niej „prawo narodów Rosji do swobodnego samookreślenia aż do oderwania się i utworzenia samodzielnego państwa”.

Nasz wschodni wróg – główne mocarstwo zaborcze – przestało istnieć.
Jego miejsce zajęło pierwsze państwo robotników i chłopów, kierując się ideami Lenina. Droga do niepodległości Polski stanęła otworem.

Radykalizacja mas ludowych i wzmożenie dążeń niepodległościowych, wywołane obaleniem caratu, zmusiły okupantów i Ententę do zmiany stanowiska wobec narodu polskiego.

Utworzyły się warunki dla odrodzenia państwa.

„Naprzód”, nie chcąc popełnić fałszu, musiał napisać cytowane na początku słowa.
JERZY KATARASIŃSKI”.

Powyższy materiał przesłał Ryszard Rauba

Obchody 75. rocznicy bitwy 3. Brygady Armii Ludowej im. Gen. Józefa Bema

8 września w Ewinie pod Radomskiem odbyła się uroczystość upamiętniająca 75 rocznicę bitwy stoczonej przez 3 Brygadę Armii Ludowej im. gen. Józefa Bema.

W dniach 12-13 września 1944 roku oddziały AL wspierane przez Bataliony Chłopskie wyrwały się z okrążenia przez hitlerowców. Niemcy zaangażowali do akcji niemal 6 tysięcy żandarmów i żołnierzy.

W walce zginęło 12 partyzantów i ponad 100 Niemców.

Niedzielna uroczystość zgromadziła dużą liczbę lokalnych mieszkańców. Pod pomnikiem kwiaty złożyli attache ambasad Federacji Rosyjskiej i Białorusi, ponieważ wśród partyzantów walczyła grupa radzieckich jeńców, którzy uciekli z niemieckiej niewoli. Wieńce złożyli także przedstawiciele organizacji kombatanckich, władz lokalnych, szkół, klubów motocyklowych i partii politycznych.

Po oficjalnej uroczystości odbył się piknik regionalny z występami chórów śpiewających pieśni partyzanckie, prezentacją zabytkowego czołgu T-34 oraz rekonstruktorów AL.

Obchody zorganizował lokalny samorząd. Jego przedstawiciele zapowiadają, że nie pozwolą na dekomunizację pomnika Armii Ludowej w Ewinie.

red. 09.09.2019r.

Uroczystość upamiętniająca żołnierzy Armii Ludowej

26 sierpnia, w Warszawie, przed budynkiem przy ul. Freta 16, odbyła się uroczystość rocznicowa, upamiętniająca członków sztabu Armii Ludowej, którzy zginęli w 1944 roku, podczas niemieckiego bombardowania. Jak co roku wydarzeniu towarzyszyła asysta wojskowa.

Obchody rocznicowe rozpoczął i prowadził pułkownik Józef Karbownik. Komandor porucznik Lech Kobyliński „Konrad”, podczas powstania warszawskiego dowódca Batalionu Czwartaków AL, opowiedział o tym jak budynek przy Freta został trafiony niemiecką bombą podczas narady sztabu AL oraz jak udało mu się przeżyć bombardowanie. Dodał, że w wyniku nalotu śmierć ponieśli nie tylko oficerowie Armii Ludowej, ale również ponad 100 cywilów ukrywających się w piwnicach.

Po przemówieniach pod tablicą upamiętniająca poległych kwiaty złożyły między innymi delegacje Rady Krajowej Żołnierzy Kombatantów Armii Ludowej, 28. Koło żołnierzy im. T. Kościuszki, Stowarzyszenie Pokolenia, a także przedstawiciele partii politycznych, w tym Komunistycznej Partii Polski, Polskiej Partii Socjalistycznej, Unii Pracy i Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Delegacja KPP uczestniczyła później, wraz z kombatantami, w złożeniu kwiatów na mogile oficerów AL na cmentarzu Powązki Wojskowe.

red. 27.08.2019r.

87. rocznica mordu politycznego na Henryku Gradowskim (1909-1932)

W 87. rocznicę mordu politycznego dokonanego w 1932 roku przez policję II RP na 23 letnim działaczu Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej i Komunistycznej Partii Polski – Henryku Gradowskim, złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze w miejscu, w którym został zastrzelony. Postać Gradowskiego przypomnieliśmy na tabliczce z jego wizerunkiem.

Henryk Gradowski urodził się w 1909 roku. Pochodził z rodziny robotniczej. Podjął studia na Uniwersytecie Warszawskim, na wydziale Przyrodniczo-Matematycznym, a następnie na Wydziale Prawa. Uczestniczył w działaniach Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR), zapewniającej pomoc prawną i finansową ofiarom prześladowań politycznych.

W nocy z 14 na 15 stycznia 1932 roku do mieszkania jego rodziny, znajdującego się nieopodal pl. Zawiszy, wkroczyła policja, poszukująca materiałów partyjnych. Gradowski został wyprowadzony i według oficjalnej wersji wydarzeń zastrzelony podczas próby ucieczki. Od razu pojawiły się wątpliwości czy nie został zabity z zimną krwią. Władze starały się ukryć to zdarzenie. Już po kilku dniach doszło do pogrzebu zamordowanego, który odbył się nocą, aby uniknąć protestów.

W 1957 roku w miejscu śmierci Gradowskiego ustawiony został kamień pamiątkowy, usunięty w sierpniu 2005 roku, pomimo licznych protestów. Od tego czasu, w rocznicę śmierci Gradowskiego przypominamy Jego postać.

red.

73 Rocznica Bitwy pod Lenino

14671197_1105610279492895_1258885369953050738_n

12 października 2016 r. w godzinach południowych na Cmentarzu Żołnierzy Wojska Polskiego we Wrocławiu-Oporowie odbyła się uroczystość upamiętnienia 73 Rocznicy Bitwy pod Lenino, stoczonej przez żołnierzy 1.Dywizji im Tadeusza Kościuszki z wojskami hitlerowskich Niemiec. Była to pierwsza bitwa żołnierza polskiego z odwiecznym wrogiem na froncie wschodnim 2. wojny światowej, która ze względu na zaciekłość oporu nieprzyjaciela i poniesione straty była nazywana krwawym chrztem bojowym 1. Dywizji.

12-13.X.1943 r. pod Lenino przebiegał front wojenny między Wehrmachtem a Armią Czerwoną. 1.Dywizja znalazła się w tym rejonie po długim marszu z Sielc nad Oką, gdzie od maja 1943 była formowana i ćwiczona do wypełniania zadań bojowych. Jej dowódcą był gen. Zygmunt Berling, którego nazwisko dziś jest niesprawiedliwie wykreślane z pamięci narodowej i publicznej. Dywizja weszła w skład radzieckiej 33. armii Frontu Zachodniego i miała za zadanie przełamanie obrony niemieckiego 89 korpusu 4. armii nad rzeką Miereją między wsią Synojewo i Lenino, opanowanie wsi Połzuchy, Trygubowo i rozwinięcie natarcia w kierunku Dniepru.

12 października rano Dywizja rozpoczęła atak, sforsowała Miereję, zdobyła wieś Połzuchy i podeszła pod Trygubowow, gdzie napotkała na silny opór nieprzyjaciela i wieś przechodziła z rąk do rąk. Realizację zadania utrudniały bagnisty teren, zła pogoda i brak dokładnego rozpoznania sił nieprzyjaciela. Narastały straty i bitwa była kontynuowana w następnym dniu. Postawione zadanie zostało wykonane częściowo. W nocy z 13/14 X Dywizja została wycofana z linii frontu. Straty po stronie polskiej były znaczne: 502 zabitych, 663 zaginionych, 1776 rannych. Porównywalne były straty po stronie niemieckiej, przy czym znacznie większa była liczba zabitych.

Dzień bitwy pod Lenino był świętem Ludowego Wojska Polskiego i na miejscu bitwy władze Polski Ludowej i radzieckie wybudowały monumentalny pomnik Mauzoleum. Obecnie bitwa pod Lenino traktowana jest w oficjalnej historiografii wojskowej bardziej jako wydarzenie polityczne niż operacyjno-wojskowe. Była takim i takim. 1. Dywizja powstała w okresie załamania się stosunków między rządem radzieckim a rządem polskim w Londynie w rezultacie wyprowadzenia z ZSRR armii gen. W.Andersa do Iranu i na Bliski Wschód. Licząca prawie 100 tyś żołnierzy polska armia mogła odegrać w 1942/43 r. (bitwa pod Stalingradem) ważną rolę w walce z Niemcami u boku Armii Radzieckiej i w ten sposób przyczynić się do przezwyciężenia niedobrych stereotypów i umacniać braterstwo broni z żołnierzem radzieckim w walce ze wspólnym wrogiem. Była szansa nowego Grunwaldu, na który trzeba było czekać dopiero w Berlinie za sprawą odrodzonego Ludowego Wojska Polskiego. Ten sojusz był potrzebny nie tylko wojsku, ale także licznym Polakom znajdującym się w Związku Radzieckim, którzy mogli uzyskać lepsze warunki pobytu. Inną sprawą była kwestia katyńska, która pogłębiła nieufność.

Dopiero za sprawą starań polskich komunistów w ZSRR, Związku Patriotów Polskich, kierowanego przez Wandę Wasilewską udało się przekonać Stalina, rząd radziecki, że tysiące młodych Polaków chcą bić się z hitlerowcami ramię w ramię z armią radziecką i że chcą oni walczyć i budować nową ludową Polskę. Związek Radziecki pomógł wyposażyć odrodzone Wojsko Polskie w broń i niezbędne zaopatrzenie. Znaczenie 1. Dywizji i bitwy pod Lenino polegało na tym, że stały się one fundamentem organizacyjnym i ideowo-politycznym nowego Ludowego Wojska Polskiego. Z czasem powstał 1. Korpus Sił Zbrojnych, 1. Armia i 2.Armia Wojska Polskiego, które zwycięsko walczyły o wyzwolenie Warszawy, na Wale Pomorskim i brały udział w zdobyciu Berlina, Budziszyna, Drezna, wyzwoleniu Pragi czeskiej. Bojowe zasługi 1. Dywizji i Ludowego Wojska Polskiego są historyczne i weszły na trwałe w pamięć historyczną narodu polskiego. Nie mogą ich przesłonić manipulacje reakcyjno-prawicowych polityków ani nierzetelnych niektórych historyków. Pamięć o bohaterach spod Lenino i z innych pól bitewnych, podobnie jak ofiary na innych frontach walki z niemieckim faszyzmem, nigdy nie zaginie.

W uroczystości we Wrocławiu wziął udział Poczet Sztandarowy i Orkiestra Wojskowa Garnizonu Wrocławskiego, delegacje licznych jednostek wojskowych Wojska Polskiego, w tym Wyższej Oficerskiej Szkoły Wojsk Lądowych im. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu. Obecne były liczne delegacje kombatantów z Wrocławia, Krakowa i licznych miast Dolnego Śląska (ze sztandarami), w tym żyjący jeszcze uczestnicy Bitwy pod Lenino. Były także delegacje reprezentujące wojewodę dolnośląskiego, sejmiku dolnośląskiego, w tym radny Marek Dyduch, który wygłosił patriotyczne przemówienie, prezydenta miasta Wrocławia i innych organizacji. Głos zabrał też poseł na Sejm Jacek Protasiewicz. Uroczystość była okazją dla awansowania i wyróżnienia aktywnych kombatantów.

Przygotowanie i prowadzenie uroczystości było udziałem Związku Kombatantów Wojska Polskiego i jego prezesa we Wrocławiu płk w st. spoczynku Krzysztofa Majera.

W uroczystości wzięła udział delegacja Komunistycznej Partii Polski – Okręg we Wrocławiu w składzie Walerian Kozica i Zbigniew Wiktor, która złożyła wiązankę biało-czerwonych kwiatów z napisem na szarfach Bohaterom Bitwy pod Lenino w 73 Rocznicę – Komunistyczna Partia Polski.

Zbigniew Wiktor, Wrocław, 13.X.2016 r.

NO MORE HIROSHIMAS!

Fragmenty listu Komunistycznej Partii USA przetłumaczone z języka angielskiego. Całość dostępna TUTAJ:

NIGDY WIĘCEJ HIROSHIMY!

6 sierpnia 1945 roku Stany Zjednoczone zrzuciły bombę atomową na miasto Hiroshimę w Japonii. Trzy później, 9 sierpnia, bomba atomowa została zrzucona na Nagasaki. Bomby zabiły setki tysięcy ludzi – w dużej mierze była to ludność cywilna. Wiele osób zmarło z powodu wysokiego napromieniowania. Prawie pół miliona ludzi, zwanych z japońskiego Hibakusha, zginęło w wyniku chorób wynikłych z napromieniowania.

USA chciały dokonać pokazu swojej siły jądrowej Związkowi Radzieckiemu i całemu światu i nie były, jak często się podaje, koniecznością szybkiego zakończenia ofensywy amerykańskiej w Japonii.

Hiroshima i Nagasaki jako ofiary zagłady atomowej w czasie wojny stanowią dowód zbrodni przeciwko ludzkości.

W 68. rocznicę tego tragicznego wydarzenia musimy pamiętać o ciągłym i realnym zagrożeniu użycia w celach wojennych arsenałów jądrowych na całym świecie.

Komunistyczna Partia USA wzywa do całkowitej anihilacji broni jądrowej!

Aby osiągnąć ten cel, Komunistyczna Partia USA wspiera wszelkie wysiłki na rzecz wszelakiego rozbrojenia i nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Apeluje do rządu USA, aby wywiązał się z swoich zobowiązań międzynarodowych w tym zakresie.

W 2001 roku George W. Bush jednostronnie wycofał się z Anti-Ballistic Missile Treaty, przyspieszając wskazówki na zegarze Sądu Ostatecznego. A przecież dyplomacja i prawo międzynarodowe to jedyne alternatywne rozwiązania konfliktów globalnych bez użycia broni jądrowej.

USA i Rosja są największymi państwami, które posiadają broń jądrową, dlatego muszą podejmować wysiłki w celu ograniczania i ostatecznie wyeliminowania swoich arsenałów jądrowych.  Rozwijanie lub modernizowanie arsenałów broni jądrowej są formą proliferacji i zagrażają pokojowi na świecie. Ponadto broń jądrowa nie służy odstraszaniu, lecz wywiera stałą presję na inne kraje, by inwestować w broń nuklearną. Amerykańskie arsenały jądrowe nie służą defensywie kraju, lecz stanowią główne zagrożenie dla obywateli, i służą imperialistycznym celom.

Komunistyczna Partia USA popiera wszelkie wysiłki do nieproliferacji i rozbrojenia jądrowego. To musi być cel wszystkich ludzi na całym świecie. Użycie broni jądrowej skutkować będzie masową katastrofą humanitarną i nuklearną pożogą, które zakończyć może wszelkie życie na Ziemi.

Ponadto USA musi zadeklarować swoją odmowę na użycie broni nuklearnej w pierwszym uderzeniu w dowolnym miejscu na świecie.  Komunistyczna Partia USA wzywa rząd USA do porzucenia doktryny pierwszego uderzenia w celu zmniejszenia napięcia międzynarodowego i otwarcia możliwości na pokojowe rozwiązywanie konfliktów globalnych z takimi m.in. krajami jak z Koreą Północną czy Iranem.


Hiroshima Day to czarny dzień dla USA i dla ludzkości, ale jest przypomnieniem, że możemy i musimy zapobiec wojnie nuklearnej przez stałe eliminowanie broni jądrowej ze świata.

NO MORE HIBAKUSHA!

NO MORE DOWNWINDERS!

NO MORE NAGASAKI!