Zmarł Dawid Duszman (1923-2021)

W wieku 98 lat zmarł w Monachium Dawid Duszman, żołnierz Armii Czerwonej, ostatni żyjący Wyzwoliciel obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Szermierz i olimpijczyk po II wojnie światowej.

Każdy świadek tej epoki, który nas opuszcza, jest wielką stratą, ale pożegnanie z Dawidem Duszmanem jest szczególnie bolesne – Charlotte Knobloch, przewodnicząca gminy żydowskiej w Monachium, ocalała z Holokaustu.

Był jednym z wyzwolicieli obozu koncentracyjnego jako „bohater Auschwitz” i uratował niezliczoną liczbę istnień ludzkich – Charlotte Knobloch.

Pochodzący z byłego ZSRR Duszman w II wojnie światowej walczył przeciwko wojskom III Rzeszy. Brał udział w bitwie pod Stalingradem (sierpień 1942 – luty 1943) – jednej z najważniejszych bitew II wojny światowej, przegranej przez hitlerowskie Niemcy.

Jako czołgista uczestniczył 27 stycznia 1945 roku w wyzwoleniu obozu Auschwitz w okupowanej wówczas przez hitlerowców Polsce, w którym ocalało ok. 7 tys. osób. Miał wtedy 21 lat. W Auschwitz zginęło ponad milion osób, w większości Żydów.

Z dywizji Duszmana wojnę przeżyło jedynie 69 żołnierzy.

Po studiach medycznych i sportowych w 1951 roku Duszman został najlepszym szermierzem w ZSRR, a w latach 1952-1988 był trenerem kobiecej drużyny w tej dyscyplinie sportu. Właśnie jako trener szermierek był obecny podczas kryzysu z zakładnikami na Olimpiadzie w Monachium w 1972 roku, kiedy to członkowie izraelskiej drużyny olimpijskiej zostali wzięci jako zakładnicy i zamordowani przez członków palestyńskiej organizacji Czarny Wrzesień.

Dawid Duszman często był zapraszany do szkół, gdzie opowiadał uczniom historię swojego życia. Do 94. roku życia prawie codziennie chodził do swojego klubu szermierczego w Monachium, aby udzielać lekcji.

Cześć Jego pamięci!

75. rocznica wyzwolenia więźniów Auschwitz przez Armię Czerwoną

75 lat temu, 27 stycznia 1945 roku Armia Czerwona wyzwoliła więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Uwolnionych zostało ponad 7,5 tysiąca więźniów, których naziści nie zdążyli ewakuować do innych obozów w tak zwanych „marszach śmierci”. W obozie czerwonoarmiści znaleźli ponad 600 ciał więźniów rozstrzelanych przez uciekających SSmanów oraz zmarłych z wycieńczenia.

Podczas wyzwalania Auschwitz i okolicznych terenów przez oddziały 1 Frontu Ukraińskiego doszło do potyczek z wycofującymi się Niemcami, w ich wyniku, a także od eksplozji min, zginęło ponad 230 żołnierzy radzieckich, wśród nich dowódca 472 pułku, pułkownik Siemen Lwowicz Biesprozwannyj.

Po wyzwoleniu żołnierze Armii Czerwonej rozpoczęli organizację pomocy medycznej oraz dożywiania uratowanych byłych więźniów.

Od kwietnia 1940 do 27 stycznia 1945 roku w Auschwitz niemieccy naziści zamordowali ponad 1,3 mln ludzi – 1,1 mln Żydów z Polski i innych państw okupowanych, 150 tysięcy Polaków, 23 tysiące Romów i ponad 30 tysięcy innych więźniów, w tym antyfaszystów z różnych krajów, również niemieckich.

W Auschwitz zginęli między innymi znani działacze ruchu komunistycznego i robotniczego tacy jak Juliusz Rydygier, Julian Wieczorek. Jedna z działających w obozie grup ruchu oporu złożona była z socjalistów oraz komunistów z różnych państw.

Byli wśród nich weterani antyfaszystowskiej walki z Brygad Międzynarodowych – Emanuel Mink oraz Dorota Lorska. Ta ostatnia przygotowała dla ruchu oporu raport o pseudomedycznych eksperymentach dokonywanych na więźniach przez nazistów. W obozowym ruchu oporu uczestniczył także późniejszy premier PRL Józef Cyrankiewicz.

Podczas uroczystości rocznicowych przedstawiciele polskich władz wiele mówili o konieczności walki z rasizmem, antysemityzmem i nienawiścią. Jak pokazuje to przykład poprzednich rocznic, zapomną o tych deklaracjach już na drugi dzień. Będą kontynuować kampanię nienawiści oraz zakłamywanie historii, między innymi poprzez zrównywanie komunizmu z nazistowskim ludobójstwem, niszczyć pomniki i pamięć oraz zakazywać mówienia o wyzwoleniu przez Armię Czerwoną.

Partie komunistyczne i organizacje młodzieżowe z różnych krajów Europy upamiętniły 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz przez Armię Czerwoną.

Prezentujemy rocznicowe grafiki przygotowane przez Partię Pracy Austrii (PdA), Robotniczą Komunistyczną Partię Hiszpanii (PCTE), Portugalską Partię Komunistyczną (PCP), Nową Komunistyczną Partię Jugosławii (NKPJ), Front Młodych Komunistów (FGC) z Włoch oraz Młodych Komunistów (JC) z Lyonu.

Fronte della Gioventù Comunista (FGC) Front Młodych Komunistów (Włochy)

Jeunes Communistes Lyon Młodzi Komuniści z Lyonu

Nowa Komunistyczna Partia Jugosławii (NKPJ) z Serbii

Partitdo Comunista de los Trabajadores de Espana (PCTE) Komunistyczna Partia Pracujących Hiszpanii

Portugalska Partia Komunistyczna (PCP)

Partia Pracy Austrii (PdA)

74. rocznica wyzwolenia więźniów KL Auschwitz przez Armię Czerwoną

74 lata temu, 27 stycznia 1945 roku, żołnierze Armii Czerwonej wyzwolili więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Żołnierze radzieccy uwolnili ponad 7 tysięcy więźniów na terenie obozu Auschwitz I i Auschwitz II-Birkenau oraz około 500 więźniów z podobozów w Starej Kuźni, Blachowni Śląskiej, Świętochłowicach, Wesołej, Libiążu, Jawiszowicach i Jaworznie.

W latach 1940-45 w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau naziści dokonywali masowej eksterminacji mordując około 1,2 miliona ludzi.

Natarcie Armii Czerwonej zapobiegło wymordowaniu wszystkich więźniów oraz zatarciu śladów faszystowskich zbrodni.

Podczas walk o wyzwolenie Oświęcimia poległo 231 żołnierzy radzieckich, w tym 66 w strefie obozowej.

Tego samego dnia 27 stycznia 1945 roku żołnierze radzieccy wyzwolili także kilka miast Zagłębia i Górnego Śląska – Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec, Katowice, Bytom i Brzeszcze.

Walki w ramach radzieckiej ofensywy styczniowej toczyły się także na innych, odległych terenach. Ten sam dzień przyniósł także wyzwolenie m.in. Trzcianki – niewielkiego miasta w Wielkopolsce.

27 stycznia to dobry moment aby przypomnieć wszystkim, którzy usiłują zrównywać komunizm z nazizmem, że to żołnierze Armii Czerwonej oraz Wojska Polskiego, których zniesławia obecna władza, uratowali przed eksterminacją setki tysięcy ludzi.

Dlatego tak ważna jest pamięć o ich dokonaniach i poświęceniu.

red.

72. rocznica oswobodzenia więźniów hitlerowskiego obozu

W ZWIĄZKU Z 72. ROCZNICĄ OSWOBODZENIA PRZEZ ARMIĘ CZERWONĄ HITLEROWSKIEGO OBOZU KONCENTRACYJNEGO AUSCHWITZ–BIRKENAU W OŚWIĘCIMU.
KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP) SKŁADA UROCZYSTY HOŁD WSZYSTKIM WIĘŹNIOM ZAMORDOWANYM TAM W BESTIALSKI SPOSÓB PRZEZ HITLEROWSKICH BANDYTÓW W LATACH 1940–1945.
PAMIĘTAMY O WAS I NIGDY O WAS NIE ZAPOMNIMY!
PRECZ Z WOJNĄ! PRECZ Z FASZYZMEM!

M. JAGOSZEWSKI, „POSŁUCHAJMY WOŁANIA POPIOŁÓW”, „Dziennik Łódzki”, Rok XX, Łódź, środa, 27 stycznia 1965 r., Nr 23 (5641), s. 1–2.

„20 lat temu – 27 stycznia 1945 r. – oddział wojsk radzieckich wkroczył do obozu Oświęcim–Brzezinka.
Obóz był już poprzednio ewakuowany.
Znaleziono w nim gromadę żywych szkieletów, a obok wysadzonego w powietrze krematorium w Brzezince, wzgórek popiołów: tyle pozostało po 4 milionach ludzi, którzy w ciągu 5 lat znaleźli tutaj śmierć.
Wtedy też po raz pierwszy struchlały ze zgrozy świat dowiedział się prawdy o Oświęcimiu.
Ale czy pełnej prawdy?
O tym wielkim kombinacie śmierci napisano już w różnych językach setki książek, broszur i rozpraw, opracowano na tym tle wiele filmów.
Niemniej prawda o Oświęcimiu wciąż jeszcze nie została wyświetlona do końca.
Toczący się od roku proces we Frankfurcie przeciwko oprawcom obozu oświęcimskiego raz w raz dorzuca nowe szczegóły.
Szczegóły tak potworne, że pod wrażeniem zeznań pierwszego świadka zasłabł sędzia Hummerich, na skutek czego przewodniczący sądu musiał dwukrotnie przerywać tego dnia posiedzenie…
Każdy dzień dalszej rozprawy przynosi nowe prawdy.
Prawdy, w które niełatwo uwierzyć.
Ile np. tragizmu ma opisana przez świadka scena likwidacji obozu cygańskiego.
Małe cygańskie dzieci czepiały się kolan SS–mana, prowadzącego selekcję, błagając: „wujku, nie zabijaj!”.
Ale straszliwy „wujek” był nieubłagany…
A w tym samym mniej więcej czasie jeden z SS–owskich lekarzy, prof. Kremer, notował w swoim dzienniku: „Zjadłem doskonały obiad – zupa pomidorowa, zimna kura z ćwikłą oraz świetne lody waniliowe. Wieczorem normalna selekcja, szprycowanie – Klehr”…
A propos dzieci…
Jeszcze w obozie opowiadał mi Henryk Bartoszewicz (obecnie sekretarz Klubu Oświęcimiaków przy ZBoWiD łódzkim), że komando asenizacyjne, w którym pracował, raz po raz znajdowało w kanałach Brzezinki zwłoki noworodków.
W jaki sposób dostały się tam?
Komenda obozu wydała rozkaz mordowania wszystkich rodzących w obozie kobiet oraz ich niemowląt.
Otóż lekarki – więźniarki różnych nacji po kryjomu – w największej tajemnicy przed władzami obozowymi – przyjmowały porody w poszczególnych barakach, po czym (ażeby przynajmniej uratować matki!) nowo narodzone dzieci topiono w kanałach.
Makabryczny szczegół ten – jak dotychczas – nie został jeszcze przypomniany na procesie frankfurckim.
Dla ścisłości dodajmy, że w końcu r. 1943 to okrutne rozporządzenie uchylone zostało w stosunku do kobiet pochodzenia aryjskiego.
Dzięki też temu uratowało się kilkanaścioro dzieci, urodzonych w obozie, względnie przywiezionych tutaj jako niemowlęta.
Tak m.in. ocalał łodzianin Waldemar Górski – dziś słuchacz Studium Nauczycielskiego.
Z oświęcimskiego piekła, w którym zginęło kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Łodzi i województwa łódzkiego, ocalało kilkuset ludzi, zrzeszonych dzisiaj w Klubie Oświęcimiaków przy ZBoWiD.
Wraz z innymi – budują oni teraz nową, lepszą rzeczywistość.
Należą do nich m. innymi: prof. PŁ – dr Paweł Prindisz, prof. WAM, płk dr Bogdan Wróblewski, dr Jan Pakowski – dyr. Woj. Przychodni Specjalistycznej, doc. dr Henryk Wieliczański, zasłużony działacz społeczny, sekretarz Okr. Łódzkiego ZBoWiD – Zenon Wojciechowski; Roman Holi – dyrektor handl. Przeds. Użytków Kulturalnych, Henryk Bartoszewicz – kierownik Łódzkich Zakł. Chemicznych, Franciszek Konikowski – dyr. drukarni akcydensowej, Jan Brycht, Wacław Pokusa i wielu innych.
Dziś – 27 stycznia – w 20 rocznicę oswobodzenia Oświęcimia – zejdą się oni wraz z przedstawicielami całego społeczeństwa łódzkiego na uroczystej akademii.
A zarówno ta akademia łódzka, jak i analogiczne obchody, zorganizowane w tym dniu w całym nieledwie świecie, mają tego roku szczególne znaczenie.
Zbiegają się one z natężeniem walki, prowadzonej przez różne postępowe organizacje o uchylenie lansowanego przez Bonn projektu zaprzestania ścigania hitlerowskich zbrodniarzy wojennych.
Akademia środowa będzie więc jeszcze jednym protestem przeciwko temu oburzającemu postanowieniu rządu zachodnioniemieckiego.
Nie jest również przypadkiem, że wzrasta ostatnio nieufność i obawa, z jaką niektóre państwa, nawet z obozu NATO, obserwują niezwykłą aktywność odradzającego się zachodnioniemieckiego militaryzmu oraz machinacje bońskich polityków, pragnących – poprzez powiązania z wielostronnymi siłami nuklearnymi – położyć palec na cynglu broni nuklearnej.
Nieludzka tragedia oświęcimska staje się w ten sposób ostrzeżeniem na przyszłość i mobilizuje świat do walki przeciw nowemu szaleństwu wojennemu.
Popioły oświęcimskich więźniów wołają bowiem swoim tragicznym milczeniem i wołać będą :
„Bądźcie czujni! Nigdy więcej faszyzmu! Nigdy więcej wojny i jej okropności, których symbolem jest właśnie nasze męczeństwo!”.

M. JAGOSZEWSKI”

Materiał przesłał: Ryszard Rauba – Komunistyczna Partia Polski (KPP).