Emigranci na granicy polskiej

Fala emigrantów z krajów ogarniętych wojnami spowodowanymi między innymi przez agresywną politykę NATO a szczególnie USA, dotarła do Polski. Emigranci znajdują się na granicy polsko-białoruskiej. Należy pamiętać, że jako kraj członkowski NATO, Polska walnie przyczyniła się do tragicznej sytuacji w krajach dotkniętych wojnami, zwłaszcza Iraku i Afganistanie.

Uchodźcy mają nadzieję, że poprzez Polskę dotrą do państw Europy Zachodniej. Często ludzie ci uciekają przed fundamentalizmem islamskim, imperializmem czy brakiem perspektyw w miejscu zamieszkania. Wielu emigrantów to Kurdowie, którzy stali się ofiarą tureckiego imperializmu w Syrii i Iraku. Skutecznie walczyli z Państwem Islamskim, a teraz USA wydało ich na pastwę reżimu Erdogana, który okupuje część terytorium Syrii i dokonuje nalotów na północny Irak.

Uchodźcy znajdujący się na granicy polsko-białoruskiej nie zamierzają osiedlić się na terenie naszego kraju, są przekonani, że poprzez Polskę mogą dostać się do Europy Zachodniej. Ich sytuację pogarszają napięte stosunki polsko-białoruskie, a kwestia uchodźców stała się instrumentem konfliktu. Nie miałby on miejsca gdyby nie prowadzona od lat przez władze RP polityka ingerencji w wewnętrzne sprawy Białorusi, w tym finansowanie opozycji, a także mediów takich jak propagandowa telewizja Bielsat.

Polityka polskiego rządu wobec uchodźców poniosła porażkę i doprowadziła do śmierci co najmniej kilkunastu osób. Stawiając nowe bariery i budując mur na granicy z Białorusią polski rząd nie rozwiązuje żadnego problemu. Przyczyni się natomiast do śmierci kolejnych ludzi. Negatywne skutki społeczne i ekonomiczne, zwłaszcza w warunkach narastającego kryzysu w wielu dziedzinach życia, powoduje także zwiększanie wydatków na cele wojskowe.

Wprowadzenie stanu wyjątkowego oraz zaostrzenie procedur przekraczania granicy odbija się także na lokalnych mieszkańcach. Dezorganizuje życie lokalnych społeczności, przyczynia się ogromnych strat gospodarczych, zwiększenia bezrobocia i innych problemów społecznych. Rząd, który nie umie rozwiązywać w pokojowy sposób tej sytuacji kryzysowej, powinien podać się do dymisji.

Uważamy, że obecny kryzys na granicy może być rozwiązany tylko środkami dyplomatycznymi. Niezbędne jest także udzielenie uchodźcom pomocy humanitarnej i wsparcia. Konieczna jest również zmiana polskiej polityki zagranicznej. Polska powinna wycofać się ze wspierania tureckiego reżimu destabilizującego sytuację w Syrii oraz irackim Kurdystanie a także powstrzymywać się od ingerencji w sprawy wewnętrzne Białorusi.

Porażka imperialistów w Afganistanie

Wkroczenie w sierpniu talibów do stolicy Afganistanu Kabulu kończy najdłuższą z tzw. „wojen z terroryzmem”. Marionetkowe władze utworzone pod patronatem USA i NATO rozpadły się.

Nastąpiło to jeszcze przed zakończeniem zapowiadanego wycofania z Afganistanu wojsk USA. Prezydent Aszraf Ghani zapewniał, że Kabul będzie się bronić, a sytuacja jest pod kontrolą. Jeszcze tego samego dnia uciekł z oblężonej stolicy, a wyposażone przez Waszyngton afgańskie wojsko złożyło broń niemal bez wystrzału.

Do władzy w kraju powrócili talibowie – kontynuatorzy radykalnego, islamskiego ruchu utworzonego dzięki wsparciu Pakistanu oraz USA w latach 80. zeszłego wieku. Wówczas radykałowie wyznający średniowieczne normy obyczajowe oraz islam w jego najbardziej zacofanej wersji, byli im potrzebni do walki z Armią Czerwoną.

Zwalczali również społeczne zdobycze, osiągnięte w latach 70. i 80. XX wieku, za czasów istnienia Ludowo-Demokratycznej Republiki Afganistanu. To CIA organizowało wsparcie finansowe dla islamistów, przerzut ochotników oraz szkolenia. Odpowiadało za radykalizację środowisk islamskich oraz promowanie najbardziej reakcyjnej wahabickiej odmiany islamu.

Bez zewnętrznej pomocy religijni radykałowie, zwani mudżahedinami nie byliby w stanie przejąć władzy ani się rozwinąć. Od 1992 roku, czyli momentu upadku Ludowo-Demokratycznej Republiki Afganistanu, kraj ten był pogrążony w ciągłej wojnie domowej. Wyłonili się z niej talibowie, kolejne pokolenie radykalnych islamistów, często przybyłych z Pakistanu. To oni w roku 1996 powołali islamski emirat Afganistanu – oparty na religijnych, reakcyjnych zasadach, nie uznający praw kobiet ani mniejszości narodowych.

Stworzony przez nich system odrzucał wiele zdobyczy nowoczesności. Najbardziej reakcyjne grupy zbrojne, w tym Al-Kaida, zaczęły tworzyć w Afganistanie swoje centra treningowe. Waszyngton sam stworzył ruch, który od 2001 roku zwalczał, napadając na Afganistan.

USA oraz ich sojusznicy, w tym Polska, ponoszą całkowitą winę za zniszczenie Afganistanu. 20 lat obcej okupacji oraz marionetkowych, proamerykańskich rządów to okres niszczenia infrastruktury oraz ogromnej korupcji. Okupanci nie interesowali się losem ludności cywilnej ani reformami społecznymi. Rozwijali jedynie ufortyfikowane bazy, z których wyruszali na karne wyprawy, aby zastraszać, zabijać i niszczyć. Współpracowali z lokalnymi watażkami, których rządy były równie krwawe co w okresie władzy Talibów.

Wybory w Afganistanie, wykorzystywane propagandowo jako „pierwsze wolne”, nie spełniały żadnych standardów demokratycznych, a na większości obszaru kraju stanowiły farsę. Lokalni przywódcy i urzędnicy zastraszali głosujących lub fałszowali wyniki. Brak nadzoru oraz przejrzystych procedur oznaczał, iż niemożliwa była weryfikacja kto wygrał. Ghani nie może więc być określany mianem demokratycznego prezydenta. Został nim tylko i wyłącznie ze względu na wypełnianie rozkazów płynących z Waszyngtonu, który przymknął oko na jego autorytarne tendencje.

Prawa kobiet, będące jednym z pretekstów do walki z Talibami, nie zostały zagwarantowane na terytoriach kontrolowanych przez proamerykańskich watażków. Postęp ograniczył się do nielicznej wielkomiejskiej elity. Powszechnie szerzył się natomiast chaos, porwania dla okupu oraz handel narkotykami. Pozbawieni zniszczonych upraw rolnicy, nie mogący dowieźć swoich produktów do miast, zostali zmuszeni do uprawiania opium lub współpracy z talibami. Pomoc udzielana Afgańczykom przez siły okupacyjne miała czysto propagandowy wymiar, a jej zakres był minimalny.

Skorumpowane władze Afganistanu rozsypały się jak domek z kart. Podobnie 300-tysięczna armia szkolona i wyposażona przez Amerykanów. Okazało się, iż całe jej oddziały istniały jedynie na papierze, aby lokalni watażkowie mogli pobierać wynagrodzenia oraz defraudować pieniądze na żołd. Żołnierze przechodzili na stronę przeciwnika lub dezerterowali nie wierząc skorumpowanym, proamerykańskim politykom. Okazało się, iż inwazja oraz 20 lat okupacji były prowadzone jedynie w interesie imperialistów. Twierdzenia o „wprowadzaniu demokracji” okazały się propagandowymi hasłami tworzącymi przyzwolenie społeczne na wojnę napastniczą.

Konflikt w Afganistanie obnażył bezwzględny charakter kapitalistycznej i imperialistycznej agresji. Przeciwko ludziom żyjącym w skrajnej nędzy, bez dostępu do opieki zdrowotnej, edukacji czy nawet czystej wody, skierowano najnowocześniejsze rodzaje broni. Tak zwana „koalicja antyterrorystyczna” złożona z sił NATO powodowała liczne ofiary cywilne. Wykorzystywała drony oraz bombardowania lotnicze do atakowania wiosek podejrzewanych o sprzyjanie ruchowi oporu.

Bezpośredni koszt wojny w Afganistanie przez 20 lat wyniósł około 2 biliony dolarów, czyli około 300 mln USD dziennie. Przekazanie nawet części tej kwoty Afgańczykom mogłoby odmienić ich życie, pozwolić na odbudowę ze zniszczeń i normalizację sytuacji. Liczba ludności Afganistanu to 39 040 000, 2 miliardy dolarów przełożyłyby się więc na 52,5 tys USD na każdego mieszkańca kraju.

„Koalicja antyterrorystyczna” popełniła zbrodnie przeciwko ludom Afganistanu. Doprowadziła do śmierci nawet kilkudziesięciu tysięcy cywilów. Dziś debatuje nad tym jak ograniczyć swoją odpowiedzialność. Stara się nie przyjmować jako uchodźców, nawet tych Afgańczyków, którzy z nią wcześniej współpracowali. Administracji prezydenta Joe Bidena na rękę jest zwiększanie niestabilności w regionie oraz tworzenie kolejnego zagrożenia dla państw poradzieckich. Dopełnia się scenariusz, o którym od roku 2001 mówiły ruchy antywojenne, konsekwentnie walczące z imperializmem. Agresje militarne nie wyeliminowały terroryzmu, ani nie poprawiły sytuacji międzynarodowej.

Atak Izraela na Strefę Gazy

W nocy z 18 na 19 maja artyleria izraelska miała ostrzeliwać cele w południowej części Strefy Gazy. Na całym świecie trwają demonstracje solidarności z Palestyńczykami. W konflikcie od 10 maja zginęło już od izraelskich rakiet w Strefie Gazy 220 osób.

Lotnictwo izraelskie w nocy z 17 na 18 maja przeprowadziło serię ataków na cele w Strefie Gazy (wg Izraela były to ośrodki dowodzenia i składy broni). Hamas odpowiedział atakami rakietowymi w stronę Izraela. Na obradach Rady Bezpieczeństwa ONZ 18 maja szef MSZ Autonomii Palestyńskiej oskarżył Izrael o zbrodnie wojenne i apartheid, zaś izraelski ambasador zarzucił Hamasowi celowe dążenie do spowodowania jak największej liczby ofiar cywilnych.

18 maja Francja wezwała Radę Bezpieczeństwa ONZ do przyjęcia rezolucji ws. przemocy w Strefie Gazy, jednakże przyjęcie jej blokują Stany Zjednoczone.

Wspólna deklaracja solidarności partii komunistycznych i robotniczych z narodem USA

Wspólna deklaracja solidarności z narodem USA zaproponowana została przez Komunistyczną Partię Kanady, KP USA i KP Meksyku.

My, Partie Komunistyczne i Robotnicze, wyrażamy naszą solidarność z wielonarodową klasą robotniczą USA oraz z ludnością Ameryki Północnej, która wyszła na ulice mobilizując się przeciwko rasizmowi, represjom, bezrobociu i innym ostrym problemom spowodowanym przez kapitalistyczny system wyzysku.

Morderstwo George’a Floyda nie jest wyjątkiem, jest to rasistowska norma wobec Afroamerykanów, Latynosów i imigrantów innych narodowości. Jak dowodzi pandemia COVID-19 (obecnie w USA ponad dwa miliony zakażeń i prawie 113 000 zgonów) system wyzysku traktuje w ten sam sposób całą klasę robotniczą. Można by uratować wiele istnień ludzkich, jednak sprywatyzowany system opieki zdrowotnej okazuje się niewydolny, ponieważ jego zasadą działania jest kapitalistyczny zysk.

Zjednoczone choć bezsilne

7 listopada 2019 r. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych po raz kolejny zajmie się amerykańskimi sankcjami wobec Kuby. Jak dotąd za każdym razem rezolucja w tej sprawie była przyjmowana przytaczającą większością głosów. W ubiegłym roku przeciw głosowały tylko dwa państwa – same Stany Zjednoczone i Izrael, co oznacza, że sankcje krytykują nawet bliscy sojusznicy Waszyngtonu. Nic to jednak nie zmienia i po krótkim okresie odwilży pod koniec prezydentury Baracka Obamy, sankcje nie tylko wracają do dawnego poziomu, ale dodawane są do nich nowe – tak o charakterze gospodarczym, jak i osobistym wymierzonym w przywódców kubańskiego państwa.

Sankcje przynoszą Kubie dotkliwe straty. Według zestawienia opublikowanego przez władze kubańskie, w okresie od kwietnia 2018 do marca 2019 r. gospodarka Kuby straciła w ich wyniku 4,343,6 mln dolarów. W ciągu całego okresu sześciu dekad funkcjonowania „el bloqueo” jak nazywają sankcje Kubańczycy, wielkość strat, uwzględniając deprecjację amerykańskiej waluty, oceniać można na 922,630 mln dolarów według jej dzisiejszej siły nabywczej.

Sankcje opierają się na całym szeregu aktów prawnych, poczynając od generalnej Ustawy o Handlu z Wrogiem z 1917 r., poprzez kolejne, tak mające ogólne zastosowanie, jak i konkretnie odnoszące się do Kuby, sukcesywnie obkładanej nimi od 1958 r. Dodać trzeba, że kolejne uściślenia procedur sankcji – w szczególności tzw. Ustawa Helmsa-Burtona dotykają nie tylko podmioty kubańskie, ale także – zgodnie z amerykańską wykładnią – strony trzecie, które utrzymują z Kubą relacje handlowe, wskutek czego kraj ten jest pozbawiany możliwości prowadzenia handlu także i z nimi, korzystając z kontaktów z partnerami, którzy skłonni są z Kubą współpracować, ale narzucają niekorzystne dla Kuby warunki handlowe.

Amerykańska polityka dotyka wszystkie sektory kubańskiej gospodarki i życia społecznego – przemysł, rolnictwo, edukację, turystykę, telekomunikację, służbę zdrowia, wymianę kulturalną. Rząd kubański regularnie publikuje coroczne zestawienie pokazujące wielkość strat w poszczególnych sektorach, spowodowanych różnymi formami i następstwami embarga. Należy oczekiwać, że i tym razem wspólnota międzynarodowa wypowie się przeciwko sankcjom.

Waszyngton jednak stawia się ponad prawem i jej opinię ma w pogardzie – liczą się dla niego tylko własne interesy oraz coraz większy nacisk na podporządkowanie sobie wszystkich niepokornych, którzy opierają się jego hegemonii. Ostatnie lata w szczególności stanowią tego przykład, pokazując jak dalece Stany Zjednoczone angażują się w ingerowanie w wewnętrzne sprawy państw Ameryki Środkowej i Południowej, wchodząc w nową fazę swojej wobec nich ofensywy i starając się dławić wszystkie przejawy ich samodzielności.

Brzask, 7 listopada 2019 r.

Stanowisko Komunistycznej Partii Turcji – Ręce precz od Syrii

Syria cierpi od 8 lat.

Około ośmiu lat temu w Syrii rozpoczęły się antyrządowe demonstracje, które wkrótce potem zamieniły się w zbrojne powstanie, w niektórych miastach wybuchły walki. Następnie, wraz z zaangażowaniem sił zewnętrznych rozpoczęła się wojna domowa i imperialistyczna okupacja dowodzona przez USA.

Wówczas wdrażano plany amerykańskich imperialistów względem Bliskiego Wschodu. Rząd AKP był bardziej niż chętny do odgrywania roli aktora w tych planach. Stany Zjednoczone i AKP uzbrajały oraz szkoliły różne grupy przeciwników rządów Assada w Syrii. NATO, MIT (Turecka Narodowa Agencja Wywiadu) i CIA zaangażowały się w Syrii. Gangi dżihadystów uzbrajano w najnowocześniejszą broń. Z gangów tych formowano armie.

Turcja przejęła odpowiedzialność za ich szkolenie. Dodatkowo w Antalyi i Istambule odbywały się spotkania z udziałem przedstawicielami tych gangów. Turcja płaciła im wynagrodzenia.

AKP wyszła poza ingerowanie w sprawy wewnętrzne sąsiedniej Syrii i podjęła się bezpośredniego prowokowania wojny domowej. Jednakże proces ten nie przebiegał zgodnie z oczekiwaniami USA i AKP. Lud Syrii opierał się imperialistycznej okupacji i reakcyjnym gangom.

Lud Syrii zapłacił w ciągu tych ośmiu lat wysoką cenę. Syria straciła setki tysięcy obywateli. Miliony ludzi zostało wysiedlonych. W XXI wieku doświadczyli warunków rodem ze średniowiecza. Mieszkańcy niektórych regionów zostali poddani najdotkliwszemu barbarzyństwu i okrucieństwu.

AKP PRZEZ 8 OSTATNICH LAT POPEŁNIAŁO ZBRODNIE
Syria pozostaje pod faktyczną okupacją i jest krajem podzielonym. Gangi dżihadystów i ich siły zbrojne wciąż terroryzują niektóre regiony.

Przez 8 ostatnich lat AKP popełnia wielkie zbrodnie ignorując suwerenność innego kraju.
Otwarcie finansuje i szkoli separatystyczne oraz dżihadystyczne gangi oraz wysyła ich grupy zbrojne do Syrii.

Rząd AKP wraz z władzami USA to główni kryminaliści odpowiedzialni za tragedię Syryjczyków. To ich przestępstwo zostało popełnione w imię przyniesienia wolności ludowi Syrii, a otworzyła ranę nie tylko w Syrii, ale w całym regionie, która nie może być uleczona przez lata.

AKP I USA TO WSPÓLNICY ZBRODNI
Ani rząd AKP, ani USA i inne siły imperialistyczne nie mogą przynieść ludowi Syrii pokoju. Jasne jest, że retoryka o pokoju i wolności, której używają te imperialistyczne siły, widzące rozwiązanie w rządach lokalnych, autonomicznych i nacjonalizmie, to nic innego jak produkt imperialistycznej strategii dzielenia ludu. Działania oparte na nich oraz na nacjonalizmie są bezowocne.

Decyzja o pokojowej i dostatniej przyszłości należy jedynie do ludu Syrii. Żądania klasy pracującej Syrii stoją w sprzeczności z imperialistyczną agresją ostatnich 8 lat, należą do nich niepodległość, suwerenność i integralność terytorialna.

Obecna operacja AKP przeciwko państwu, którego suwerenność łamie pod pretekstem obrony bezpieczeństwa Turcji, jest nie do zaakceptowania.

Dodatkowo jej usprawiedliwianie rzekomym dążeniem do powrotu wysiedlonych Syryjczyków, jest niczym innym jak hipokryzją.

SIŁY IMPERIALISTYCZNE TO REALNE ZAGROŻENIE DLA NASZEGO BEZPIECZEŃSTWA
Prawdziwym zagrożeniem dla bezpieczeństwa naszego kraju jest NATO, USA i współpracujące z nimi siły imperialistyczne.

Pokój w Syrii zapanuje dopiero, gdy imperialistyczne siły okupacyjne wycofają się z regionu. To Syryjczycy powinni zadecydować o przyszłości Syrii.

Komitet Centralny Komunistycznej Partii Turcji
9.10.2019

Oświadczenie w sprawie wycofania się USA z pokojowego porozumienia z Iranem

My niżej podpisane partie komunistyczne i robotnicze, potępiamy decyzję administracji Trumpa – idącej w sukurs całej międzynarodowej opinii publicznej – polegającej na zerwaniu podpisanego w 2015 r. porozumienia na rzecz wspólnego kompleksowego planu działania (Joint Comprehensive Plan of Action – JCPoA) i związanymi z nią wszystkimi jej negatywnymi skutkami.

Wycofanie się USA w dniu 8 maja 2018 r. z JCPoA, podpisanego przez 5 członków Rady Bezpieczeństwa i Niemców (tzw. Grupa P5+1) z Iranem zdecydowanie zwiększyło napięcia w regionie i zwiększyło groźbę nowej i niszczycielskiej wojny na Bliskim Wschodzie.

Potępiamy również ponowne nałożenie sankcji gospodarczych i handlowych na Iran, co stanowi nielegalne naruszenie postanowień międzynarodowego porozumienia, ratyfikowanego przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Zarówno ONZ, jak i MAEA, skrytykowały wycofanie się USA z JCPoA i potwierdziły, ze Iran wywiązał się i wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań, wynikających z tegoż porozumienia.

Działania i polityki administracji amerykańskiej w stosunku do Iranu były – i nadal są – skoordynowane z działaniami rządów Izraela i Arabii Saudyjskiej. Niedawna agresja militarna przeciwko Syrii, w tym zwłaszcza ataki bombowe przeprowadzone przez Izrael, zwiększyła ryzyko wybuchu kolejnej wojny.

My, niżej podpisane strony, obawiamy się, że jeśli obecny przebieg eskalacji agresji ze strony USA  i ich sojuszników na Bliskim Wschodzie nie zostanie natychmiast ograniczony i odwrócony, to nowa potencjalna i katastrofalna w skutkach wojna, której skutki są nieprzewidywalne dla globalnego pokoju i stabilności, stanowi realne i prawdziwe widmo.

Nasze partie zdecydowanie potępiają wszelkie ataki wojskowe na Iran oraz potępiają stosowanie sankcji ekonomicznych jako narzędzie na zagłodzenie ludzi tego kraju i na zmuszenie ich do poddania się. Uważamy ponadto, że działania administracji amerykańskiej będą mieć katastrofalny wpływ na nieustającą walkę narodu irańskiego o pokój, suwerenność, sprawiedliwość społeczną i o prawa człowieka i obywatela.

Przyszłość Iranu i jego ustroju niepokoi samych Irańczyków, którzy kategorycznie sprzeciwiają się jakiejkolwiek zagranicznej interwencji zbrojnej w ich ojczyźnie.

Sygnatariusze tego oświadczenia wzywają wszystkie siły międzynarodowe, prowadzące kampanię na rzecz pokoju i rozbrojenia nuklearnego do potępiania polityki konfrontacyjnej amerykańskiej administracji i jej izraelskich sojuszników, która stoi w sprzeczności z deklaracjami wyłożonymi w Karcie Narodów Zjednoczonych. Wszystkie te siły powinny prowadzić takie kampanie, aby żaden rząd na świecie nie popierał jakichkolwiek sankcji wobec Iranu i nie ulegał presji USA.

Solidnet, 28.05.2018

Strony, które popierają oświadczenie:

  • Communist Party of Albania
  • PADS (Algeria)
  • Communist Party of Azerbaijan
  • Communist Party of Austria
  • Party of Labour of Austria
  • Communist Party of Australia
  • Communist Party of Bangladesh
  • Workers Party of Belgium
  • Communist Party of Brazil
  • Communist Party of Bohemia and Moravia (Czech Republic)
  • Communist Party of Britain
  • Communist Party of Canada
  • Socialist Workers’ Party of Croatia
  • AKEL of Cyprus
  • Communist Party in Denmark
  • Communist Party of Denmark
  • Egyptian Communist Party
  • Communist Party of Estonia
  • French Communist Party
  • Communist Party of Finland
  • German Communist Party
  • Communist Party of Greece
  • Hungarian Workers Party
  • Communist Party of India
  • Communist Party of India (Marxist)
  • Tudeh Party of Iran
  • Iraqi Communist Party
  • Communist Party of Kurdistan-Iraq
  • Communist Party of Ireland
  • Workers Party of Ireland
  • Communist Party of Israel
  • Communist Party, Italy
  • Communist Refoundation Party, Italy
  • Jordanian Communist Party
  • Social Movement of Kazakhstan
  • Lebanese Communist Party
  • Communist Party of Mexico
  • New Communist Party of Netherlands
  • Communist Party of Norway
  • Communist Party of Pakistan
  • Peoples’ Party of Palestine
  • Palestinian Communist Party
  • Philippines Communist Party [PKP-1930]
  • Communist Party of Poland
  • Portuguese Communist Party
  • Romanian Socialist Party
  • Communist Party of Russian Federation
  • Union of Communist Parties – CPSU
  • Russian Communist Workers Party
  • New Communist Party of Yugoslavia
  • South African Communist Party
  • Communist Party of Spain
  • Communist Party of peoples of Spain
  • Communist Party of Sweden
  • Syrian Communist Party
  • Syrian Communist Party [Unified]
  • Sudanese Communist Party
  • Communist Party of Turkey
  • Communist Party of Ukraine
  • Communist Party USA
  • Communist Party of Venezuela

link do oświadczenia w języku angielskim

red.

Wywiad z przewodniczącym KP USA Johnem Bachtellem

Przeprowadziliśmy rozmowę z przewodniczącym Komunistycznej Partii USA, Johnem Bachtellem, w której prezentuje swoje myśli o Trumpie, totalnym zwycięstwie Republikanów i co to oznacza dla USA, a także o amerykańskiej drodze do socjalizmu, w której musi znaleźć się miejsce na ekologię, pacyfizm, absolutną partycypację klasy pracującej w instytucjach demokratycznych i urzędach, a także o recepcie na kryzys, w której centralne znaczenie ma radykalna redystrybucja dóbr czy przesunięcie środków finansów z wydatków na armię na wydatki na ludzi. Przede wszystkim zaś John Batchell jest zwolennikiem budowania szerokiego frontu antyfaszystowskiego przeciwko wszelkim rasistom, ksenofobom, homofobom i wszelkiej innej maści faszystom, którzy przykleili się do Donalda Trumpa. Wyjaśnia również dlaczego Komunistyczna Partia USA poparła Hillary Clinton w kampanii prezydenckiej i kim jest sam Donald Trump.

john_bachtell

Czy obecnie są obawy przed komunizmem po okresie Czerwonej Paniki?

Doświadczyliśmy dwóch najważniejszych fal „Red Scares”: pierwsza zbiegła z momentem powstania naszej partii w 1919 r., druga – w latach 50. XX wieku. A teraz bardzo prawdopodobna jest trzecia fala, związana z rządami Trumpa. Pożyjemy, zobaczymy.

Przebyliśmy długą drogę od McCarthy’ego i Zimnej Wojny, kiedy wściekły antykomunizm był znaczącą częścią naszego życia, który zaczynał topnieć w latach 60. Ale jego odpryski na długo wsiąkły w amerykańskie życie, kulturę i amerykańską politykę. Komunizm w świadomości ogółu nadal kojarzony jest z totalitaryzmem, sowieckim modelem czy zagranicznym importem.

Mimo że nasza Partia stała się w pełni legalną, mnóstwo organizacji, przywódców, urzędników i przedstawicieli władz wciąż ma opory by otwarcie nas popierać, wspierać czy po prostu być z nami. Wciąż panuje obawa przed negatywnymi skojarzeniami. Dla nich ciężko jest się do nas przyznać publicznie. Nadal zbyt często jesteśmy izolowani na politycznym marginesie. Dużo sił wciąż nie traktuje nas poważnie.

Przez ostatnie 20 lat, od kiedy zakończył się zimnowojenny antykomunizm, zaobserwowaliśmy wzrost zainteresowania wśród studentów i naukowców historią naszej Partii i obecnie jest sporo określonych i nawet życzliwych studiów nad amerykańskim ruchem komunistycznym.

Dziś, liczebność naszej Partii stale rośnie, choć bardzo powoli. Jesteśmy zapraszani do koalicji, a nasi działacze są szanowni, mimo że często nie jako zdeklarowani komuniści. Zazwyczaj relacjonujemy opinii publicznej poprzez nasze media. Chociaż w okresie ostatniej kampanii prezydenckiej, byliśmy obecni w mediach zdecydowanie częściej niż dawniej bywało.

Tak się dzieje, kiedy zainteresowanie socjalizmem niezwykle wzrasta. Senator Bernie Sanders, otwarcie zdeklarowany socjalista, otrzymał 13 milionów głosów w prawyborach u Demokratów. Zaktywizował dużo niegłosujących i tych, którzy pierwszy raz głosowali, szczególnie młodzież. Niemalże połowa młodych ludzi myśli o socjalizmie jako lepszym systemie niż kapitalizm. Ich wyobrażenie socjalizmu to bardziej socjalizm myśli zachodnio-europejskiej demokracji. Myślę, że dobrze to rokuje dla przyszłości polityki.

Sądzę, że KP USA ma sporo doświadczeń po latach 1919-1920 i 1947-1957. Czy zechciałbyś dać nam, polskim towarzyszom, wskazówki, jak bronić się przed terrorem antykomunistycznym, którego dziś doświadczamy w naszym kraju?

Myślę, że największą lekcją dla nas był atak na partię jako atak na każdą organizację demokratyczną i klasę pracującą jako całość. W okresie McCarthy’ego nasza Partia została w pierwszej kolejności zaatakowana, ale prawdziwym celem ataku było generalnie zniszczenie całej lewicy. I im to się udało; odcięli ruch robotniczy od jego czołowych bojowników i przywódców. Głównym celem [antykomunizmu] było rozprawienie się z robotnikami wewnątrz kraju i ZSRR na zewnątrz.

Byliśmy izolowani i było łatwo już dla kręgów rządzących zdelegalizować Partię. To jest w zasadzie niezbędne, by zachować związki z ruchem robotniczym i innymi organizacjami, zrzeszającymi masy, i by walczyć wspólnie o podstawowe prawa ekonomiczne i demokratyczne. Inni muszą zrozumieć, że jeśli odbiera się prawa wolności komunistom, to prawa pozostałych również są zagrożone.

Również doszliśmy do wniosku, że stary wizerunek Partii to już historia. Staramy się prezentować jako nowoczesna Partia na miarę XXI wieku. To sprawia, że angażujemy się na wszystkich frontach działalności publicznej, nie tylko działając wspólnie z politykami, ale także z organizacjami kultury. To jest najlepszy sposób, by zainteresować młodszych naszymi poglądami.

Jak wygląda edukacja historyczna i kultywowanie pamięci lewicy i ruchów robotniczych?

Jest rzeczą najwyższej wagi jakkolwiek, jak tylko się da, zachowywać pamięć i historię naszej Partii nadal żywą. Musimy opowiadać historię z naszej perspektywy, jeśli nikt inny tego nie robi. Podczas Zimnej Wojny ówcześni rządzący przekłamywali historię, kryminalizując historię naszej Partii do rangi zbrodniczej.

Czy w USA są jakieś symbole komunistyczne zakazane lub usuwane z przestrzeni publicznej?

Partia posiada własne godło, którego używa, ale właśnie rozwijamy paletę obrazów, z której to nasi członkowie mogą wybierać, którą chcą stosować. Niektórzy nie lubią naszego symbolu i czują się zawstydzeni, używając go. Szczerze mówiąc, nasze symbole nie mają większego wpływu dla efektywności naszych działań.

Dlaczego Wasza Partia ma w swoim godle młot? Co on oznacza? Jaki jest stosunek amerykańskiego społeczeństwa do Waszej partii?

Dobre pytanie! Ten symbol powstał 30-40 lat temu, w czasach kiedy w USA istniały jeszcze potężne zakłady przemysłowe i fabryki. Symbolem jest młot, koło zębate i sierp. Naprawdę wymaga [nasz symbol] unowocześnienia, ale wielu naszych członków go lubi.

Starsze pokolenia wciąż mają złe skojarzenia z Komunistyczną Partią USA. Kojarzą ją z obcą potęgą, totalitaryzmem i ZSRR. Młodsi są bardziej otwarci i wyrozumiali. Ale wielu i tak postrzega naszą Partię jako przeżytek. Staramy się walczyć z tym wizerunkiem, to jak funkcjonujemy, to jak docieramy do tych młodych ludzi.

Jaka jest sytuacja z klasą robotniczą w USA? Czy robotnicy są rozproszeni? Czy może są znaczącą siłą? Jak wyglądają relacje Waszej partii z ludźmi? Czy Wasza partia jest popularna, dobrze znana? Czy jednak musicie zmagać się stale z wrogą propagandą?

Amerykańska klasa pracująca nie jest dłużej zgrupowana w wielkich fabrykach. Istnieje dużo małych firm i zakładów pracy. Dużo robotników pracuje dziś w usługach. Dużo – pracuje w domu, na umowach-zlecenie czy umowach o dzieło (Uwaga! Dla czytelników polskich zastosowałem określenia, odpowiadające polskiemu prawu pracy, ale w USA rodzaje umów o pracę znacząco się różnią! por. wersja angielska). Klasa pracująca powiększyła się i bardzo się zmieniła.

Amerykański ruch robotniczy jest ciągle atakowany od bez mała 35 lat. Przez anty-pracownicze prawa, outsourcing i automatyzację, a  liczebność związków zawodowych drastycznie zmalała. Ruch robotniczy nadal odgrywa główną i znaczącą rolę w walce klas i tworzeniem kanałów łączności z ruchem demokratycznym.

Ale rasizm, seksizm, ksenofobia i homofobia wygrały w dzieleniu klasy pracującej. Trump wygrał zdecydowanie większością białych i wśród białych robotników. On i Clinton podzielili białych związkowców.

To, co tu się wydarzyło jest podobne do „Brexit” i reprezentuje gwałtowną reakcję białych przeciwko rozwijającemu się społeczeństwu wielokulturowemu. Ogromnym wyzwaniem jest zjednoczenie wieloetnicznej klasy pracującej przeciwko Trumpowi i jego ekipie. Ruch robotniczy musi przezwyciężyć kategorie „białych robotników” i przejść na pozycję jedności klasowej. Ruch robotniczy musi zjednoczyć wszystkich robotników do wspólnej walki o sprawy socjalne jak i ogólnie wyłonić więcej społecznych liderów.

W programie Waszej partii znajduje się informacja o „Akcie Praw Socjalistycznych”. Co to oznacza?

To jest nasza wizja socjalizmu, której korzenie sięgają do naszych własnych rewolucyjno-demokratycznych doświadczeń. Wypływa z naszego przekonania, że nie ma modelów socjalizmu, że model i droga są specyficzne dla każdego kraju.

Rozumiemy nasz socjalizm jako ukierunkowaną pokojową drogą demokratyczną, rozszerzającą prawa demokratyczne, reformującą nasze instytucje demokratyczne i tworzącą nowe formy uczestnictwa [obywateli w życiu publicznym]. Rozumiemy socjalizm jako rozszerzenie partycypacji demokratycznej oraz praw ekonomicznych i politycznych.

Nasz Akt Praw był serią poprawek dodaną do naszej Konstytucji, która gwarantowała podstawy demokracji i wolności jak wolność słowa i zgromadzeń, wolność przekonań itd. Rozszerzamy to wszystko o gwarantowane prawa do pracy, prawa do edukacji, do opieki zdrowia, do czystego środowiska itd.

To zmierza do tworzenia szerokiej koalicji sił socjalistycznych, powstających obecnie by walczyć z prawicą.

Lubię określać naszą wizję, zielonym demokratycznym, pokojowym socjalizmem. Każda koncepcja socjalizmu musi być przyjazna dla środowiska, uzdrawiająca dla planety i zażegnująca kryzys klimatyczny. To jest nowoczesna forma socjalizmu.

Czy mógłbyś podpowiedzieć nam, co można zrobić, aby zwiększyć atrakcyjność naszej partii wśród ludzi?

Partia musi być postrzegana jako partia nowoczesna, nieskrępowana historią. Musi przede wszystkim być w stanie mierzyć puls wrzenia młodzieży i zajmować się sprawami współczesnymi. To musi być całkowicie powiązane z walką klas w ojczyźnie. Trzeba uderzyć się w piersi wobec własnych błędów z przeszłości. To musi być głęboko demokratyczne. Wciąż nad tym wszystkim pracujemy.

Kiedy pojawił się Internet, zdecydowaliśmy się podjąć dużo pracy online. Wiele jeszcze musimy się nauczyć, ale publikujemy wszystkie wiadomości na stronie peoplesworld.org online a naszą stronę na bieżąco aktualizujemy. To daje nam zdolność do pozyskiwania większej liczby ludzi, zwłaszcza młodych i angażować ich. Staramy się coraz bardziej koncentrować naszą pracę i wizerunek nad tym, co interesuje młodzież. Mamy nadzieję, że przejmą naszą Partię!

Zaczynamy także wdrażać plan masowej kampanii reklamowej, która wykreuje u opinii publicznej inny wizerunek Partii. Mamy nadzieję, że to pomoże.

Wasza partia poparła Hillary Clinton w ostatnich wyborach. Dlaczego?

Strategią naszej polityki jest stworzenie powszechnego frontu przeciwko największemu zagrożeniu demokracji – skrajnej prawicy. Od 1981 r. kiedy radykalna prawica przejęła Partię Republikanów, naszym celem jest pokonanie tego niebezpieczeństwa prawicowego. Bez tego nie widzimy szans dla społecznego postępu.

Trump wyłania się jako niebezpieczna groźba, szczególnie dlatego, że neonaziści w jego kampanii i za jego sprawą wyszli z obrzeży polityki do politycznego mainstreamu.

Hillary Clinton była jedyną możliwą kandydatką do pokonania Trumpa i Partii Republikanów. Nie mamy systemu parlamentarnego. Mamy system dwupartyjny. A więc wszystkie siły związkowe, robotników i główne siły demokratyczne działają w sojuszu z Partią Demokratów lub w ramach tej partii, nawet jeśli jest partią w większości kapitalistyczną i jedynie formą wyborczej koalicji. Współpracujemy z nimi także.

Clinton przeszła do historii prowadzenia kampanii. Gdyby wygrała, byłaby pierwszą kobietą na urzędzie prezydenta USA. Widzimy w tym pewien postęp dla demokracji. Była ona [Hillary Clinton] w stanie zbudować szeroką koalicję kobiet, Afro-Amerykanów i Latynosów pod sztandarami Partii Demokratycznej.

Jednakże prawica efektywnie pokazała ją jako przestępcę poprzez kradzież jej prywatnej korespondencji mailowej i używając seksizmu do dezaktywacji niektórych głosujących. Byli [prawica] w stanie wywołać wśród białych głosujących strach, którzy byli przerażeni rozrastającym się wielokulturowym społeczeństwem amerykańskim. Niewątpliwie jest tragedią, że Clinton przegrała. Szczególnie dlatego, że zdobyła więcej głosów, ale przegrała głosami elektorskimi, co jest na marginesie bardzo niedemokratyczną pozostałością niewolnictwa, określa zwycięzcę.

A co z Bernie Sandersem?

On również przeszedł do historii prowadzenia kampanii jako pierwszy socjalista, który trafił do mainstreamu Partii Demokratycznej w czasie prawyborów. Zaktywizował miliony głosujących, szczególnie zaś młodych. Ale nie potrafił tak naprawdę zbudować koalicji, która potrafiłaby zdobyć dla niego nominację. Ale jego kampania odmieniła politykę już na zawsze.

Napisałeś w swoim artykule 25-tego października (“Ludzie w walce z Trumpem przeciwko wzrastającemu politycznemu widmu” na stronie peoplesworld.org), że „Trump jest owocem nasion nienawiści GOP” oraz że „Trump to Tea Party 2.0”. Mógłbyś to rozwinąć i wyjaśnić? Kim on jest? I co ma Trump (trumpizm) do faszyzmu? Co ma wspólnego Trump, jak napisałeś, z “ruchem politycznego gangsteryzmu”?

GOP jest wypełnione po brzegi rasizmem, seksizmem, ksenofobią i homofonią od 35 lat i dziś jest sposobem na dzielenie klasy pracującej i ludzi oraz ma dziwne i niejasne powiązania z antyludowymi organizacjami. Niestety mają olbrzymi wpływ na ludzi, zwłaszcza wśród znacznej części białych głosujących, którzy stali się ich bazą wypadową na kraj dla całej prawicy. Nasz kraj jest głęboko podzielony.

To, co niebezpiecznego zrobił Trump, było stworzeniem przez niego podstawy dla supremacji białych, neonazistów i innych faszystowskich szumowin, które wylęgły z swoich nor do mainstreamu. Stali się oni wszyscy częścią jego kampanii i teraz wielu z nich znajdzie się w jego administracji.

To jest bardzo niebezpieczny scenariusz dla USA i dla świata. Jego [Donalda Trumpa] ludzie próbują zbudować światową sieć prawicowych grup, opartą na białej supremacji.

Zrobimy wszystko, co możemy, by powstrzymać jego agendę. Nawołujemy do możliwie jak najszerszego sojuszu wszystkich sił, by mu [Donaldowi Trumpowi] się przeciwstawić, zaczynając od tych, którzy głosowali na Hillary Clinton. Ewentualnie, ta koalicja musi uwzględnić też białych, którzy zagłosowali za Trumpem, ale trzeba zdawać sobie sprawę z ich naiwności.

Przewiduję, że administracja Trumpa będzie najbardziej skorumpowaną w naszej historii. On już nie liczy się z konstytucją w związku z jego licznymi interesami na świecie. To pokazuje, że jest skłonny do przekupstwa i że będzie prowadził politykę zagraniczną USA w celu ochrony jego prywatnych interesów.

Prawica zwiększy represje, wykorzystując jego administrację, włącznie z łamaniem praw i wyprowadzeniem policji na ulice. To leży w naturze reżimu autorytarnego.

Bardzo trafnie wyjaśniłeś w swoim artykule, że “On [Trump] przyniósł ich rasizm, ksenofobię, islamofobię, mizoginię i antysemityzm do mainstreamu”, ale, proszę, rozwiń jeszcze tę myśl w odpowiedzi na moje pytanie: Jakie polityczne poglądy, jaką doktrynę, ideologię, ma Donald Trump? Czego możemy się po nim spodziewać? Jaka jest Wasza opinia o Obamacare i czy zostanie ona zlikwidowana przez Trumpa?

Jego poglądy to radykalna prawica. Niektóre sprawy, które on porusza, to fantastyka, jak budowanie muru na granicy z Meksykiem czy deportacja wszystkich niezarejestrowanych imigrantów, ale irytują tylko jego zaplecze polityczne i Republikanie pozwolą się rozwinąć całej machinie prawicowej (ponieważ kontrolują teraz cały rząd).

A więc głoszą, że deportują 11 milionów imigrantów, do nich doliczmy jeszcze Afro-Amerykanów, którzy są za ustawą o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, znaną jako Obamacare, co daje nam ok. 20 milionów ludzi. Doliczmy do tego, muzułmanów, głoszenie hasła prawicy o stworzeniu listy nazwisk wszystkich muzułmanów, odwrocie od polityki Obamy w walce z kryzysem klimatycznym, głoszenie przez prawicę o broni dla każdego obywatela itd. Ad Obamacare – spróbują ją cofnąć.

To są następstwa prowadzące do rządów autorytarnych i jeśli nie powstrzymamy prawicy to wyewoluują te rządy w faszyzm. To jest bardzo niebezpieczne.

Jak sądzisz? Dlaczego Trump wygrał 8 listopada?

Sądzę, że są dwie główne przyczyny: Po pierwsze, prawica ma aktualnie bardzo dużą bazę po 35 latach wtłaczania ludziom do głów podstaw rasizmu, ksenofobii, seksizmu, homofobii i islamofobii. Głos na Trumpa był kwintesencją tej bazy. To naprawdę nie pojawiło się znikąd i nagle, ale było efektem pracy u podstaw sił prawicowych.

Po drugie, Trump żerował na obawach białych, którzy zostali pozostawieni samym sobie w gwałtownie zmieniającym się kraju i rozwijającym się społeczeństwie wielokulturowym. Od paru dekad nasz kraj stał się miejscem bardziej dla ludzi kolorowych, pozycja kobiet gwałtownie się zmieniła, geje i lesbijki wywalczyli równouprawnienie, religia przestała odgrywać jakąś istotną rolę. To wszystko znalazło się w kontraście do deficytu bezpieczeństwa socjalnego, obniżek płac, masowych długów itd. Trump z sukcesem odwoływał się do obaw białych, przekonując ich, że wszystko to się zmieni. Ich głos był po prostu gwałtowną reakcją przeciwko tym wszystkim globalnym zmianom, a szczególnie przeciwko prezydentowi Obamie, uosabiał wielokulturowość.

Po trzecie, z sukcesem wmówili ludziom, że Hillary Clinton jest kryminalistką, włączając w to działania FBI, które wznowiły śledztwo w sprawie jej maili na kilka dni przed wyborami.

Po czwarte, to była bezprecedensowa ingerencja w nasze wybory przez obcy rząd, rosyjski rząd. To pomogło rozwalić kampanię Clinton i zepchnąć ją do defensywy.

Wielu ludzi, którzy ją wsparli, zachowali się cynicznie i nie głosowali.

Co jest ekonomiczną receptą dla tzw. Rdzawego Środka?

To jest złożone. Rdzawy Środek” potrzebuje natychmiastowego programu rządowego odbudowy krajowej infrastruktury, m.in. remontów mostów, dróg, szkół, systemów sanitarnych i wodnych, budowy w przystępnej cenie mieszkań i masowych systemów tranzytowych. Nasz cały kraj potrzebuje modernizacji i możemy wszyscy do tego się przyczynić.

Poza tym, jest pilna potrzeba przejścia na przyjazny środowisku system pobierania energii poprzez ograniczenie emisji spalin, budowę energooszczędnych domów i budynków czy promocję tzw. zielonych domów. To jest możliwe, ale wymaga mnóstwo pracy.

Ale musimy również zmierzyć się z kryzysem pracy, wywołanym przez automatyzację. Miliony robotników jest zastępowanych przez roboty, a jedyne rozwiązanie to radykalna reforma socjalna, mniej pracy bez cięć pensji i propozycja stałej płacy dla wszystkich robotników, zastąpionych przez automatyzację i zlikwidowanych przez stare firmy paliwowe do czasu aż nie przekwalifikują się i nie znajdą nowej pracy.

Wszystko to jest możliwe jeśli przeprowadzi się celową redystrybucję dóbr bogaczy na potrzeby klasy pracującej.

Co masz na myśli, pisząc o “radykalnej przebudowie krajowego systemu ekonomicznego, politycznego i demokratycznego”?

Dodając do tego, co już wcześniej powiedziałem, to oznacza nacjonalizację albo państwowe utrzymanie głównych gałęzi przemysłu i usług komunalnych takich jak systemy komunikacji, banki czy źródła naturalne. Powinny być w gestii władz publicznych i zarządzane demokratycznie.

Potrzebujemy radykalnego rozszerzenia sektora publicznego i przesunięcia budżetu federalnego z wydatków na wojsko i zbrojenia, którego wielkość  wynosi połowę tegoż budżetu. A więc pieniądze są na to wszystko, co proponujemy.

Aby osiągnąć to wszystko, o czym tu mówię, a co jest szansą dla Ameryki, potrzeba wyboru rządu, który podejmie się radykalnej reformy i którego dewizą będzie ten program, w tym redystrybucja dób i demokratyzacja systemu politycznego.

Co sądzisz o tych strajkach anty-Trumpowskich po 8 listopadzie? Tutaj w Polsce niektóre konserwatywno-liberalne media nazywają je „amerykańskim Majdanem”, przyrównując je do ukraińskiego „Euro-Majdanu” z 2013.

Były pewne demonstracje, których parę tysięcy ludzi odniosło zwycięstwo. Były ważne, ponieważ pokazały, że ludzie chcą walczyć. Ale są za małe i to dopiero początek. Musimy stworzyć ruch milionów, jeśli chcemy pokonać agendę Trumpa. Miejskie i stanowe rządy nie nie sprzeciwiają się propozycjom Trumpa i jego ludziom, szczególnie deportacji imigrantów i liście nazwisk muzułmanów. Potrzeba wieloklasowej koalicji, licząc także tych, którzy glosowali na Hillary Clinton, a także wielu z tych, którzy głosowali na Trumpa, by powstrzymać to, co szykuje się za kadencji Trumpa.

John Batchell (ur. 26 marca 1956 r. Yellow Springs w Ohio) – przewodniczący Komunistycznej Komitetu Centralnego (National Comittee) Komunistycznej Partii USA od 2014 r., aktywista i działacz Illinois i lider lokalnych struktur Partii w Nowym Jorku. Publicysta, ceniony analityk sytuacji politycznej w USA oraz nowoczesnych strategii i taktyki działań komunistów w XXI wieku. Zwolennik idei, by dążyć do osiągnięcia socjalizmu metodami pokojowymi na tyle, na ile to jest możliwe, głosząc: „Dać szansę rozwojowi instytucji i tradycji demokratycznych w USA, grać na scenie rozgrywek wyborczych, brać udział w działaniach politycznych jest istotne i bardzo ważne. Trzeba budować szeroką koalicję antyfaszystowską i antyultraprawicową, koalicję za radykalną reformą i antymonopolową, która przyczyni się do zwycięstwa większości i dania jej władzy we wszystkich instytucjach demokratycznych, szczególnie zaś koncentrować się trzeba na edukacji, budowaniu szkół, przejmowaniu kontroli demokratycznej w radach miejskich, hrabstwach, urzędach federalnych, mieć wpływ na legislacje stanowe i studia uwarunkowań i planowania przestrzennego, tak w „czerwonych”, jak i w „niebieskich” stanach”. Także mówi o tym, że doświadczenia takich krajów, jak Wenezuela, są użytecznymi przykładami w w walce o lepszy świat. Link do strony KP USA: CPUSA

WERSJA ANGIELSKOJĘZYCZNA – ENGLISH VERSION

Is there now any fear before communism after Red Scares?

We have been through two major Red Scares, after our founding in 1919 and during the 1950s. It’s possible there will be another one now with the Trump administration. We shall see.

We are a way from the McCarthy era and Cold War when vicious anti-communism was a big part of life. It gradually began to lose its influence starting in the 1960s. But aspects of it are deeply ingrained in U.S. life, culture and politics. Communism in the public mind is still associated with totalitarianism, or the Soviet model, and a foreign import.

While the Party regained its full legality, many mass organizations, leaders and elected officials still shy away from openly relating to us. There is still some fear of association. For them, it is hard to acknowledge us publicly. We are still too often confined to the political margins. Many forces still don’t take us seriously.

For the last 20 years there is a revival of interest among scholars in the history of the Party as Cold War anti-communism has declined. There are many objective and even sympathetic studies of our history.

Today, our membership is growing, but very slowly. We are welcomed into coalitions and our activists are respected, but not usually as open communists. We usually relate to mass leaders through our news publication. Although during the election campaign, we spoke to the media more than in many years.

This is happening as interest in socialism has grown tremendously. Senator Bernie Sanders, an open socialist, received 13 million votes in the Democratic Primary. He energized many non and first time voters, particularly young people. Nearly half of young people think socialism is a better system than capitalism. Their idea of socialism is Western European Democratic socialism. I think it portends well for the future of politics.

I suppose CP USA has experience after 1919-1920 and 1947-1957. Would you like to give us, polish comrades, any clue, how to defend before red scares, that we experience right now in our homeland? (right’s forces and parties falsify history, erasing any historian clues, even the littlest and even social democratic, that telling us about history or memory about left activists and workers)

I think the biggest lesson for us has been that the attack on the party is an attack on every democratic organization and the working class as a whole. During the McCarthy period, the party was the first to be attacked, but the aim was to destroy the left generally. And they succeeded in doing that and decapitated the labor movement of its most militant leaders. The stated aim was to defeat labor at home and the Soviet Union abroad.

We became isolated and it became easy for the ruling circles to outlaw the Party. It’s essential to maintain relationships with the labor movement and other mass organizations and fight together on basic economic and democratic questions. Others must understand, if rights are not extended to communists, then rights for everyone else are in jeopardy.

We have found too that history has passed by the old image of the Party. We are trying to develop an image of a modern, 21st Century Party, that is up to date with politics and organizational culture, one that is active in all fronts. That is the best way to attract younger people to our ranks.

How’s about education and memory of left wings’ and workers’ movement’ history?

It’s vital to keep the memory and history of the Party alive in whatever way possible. We must tell our story if no one else will. During the Cold War, that history was told by the ruling circles and they distorted it and criminalized the Party’s history.

Are in USA communist symbols that strictly forbidden or fighting off?

We have our own Party emblem and use it. But we are in the process of developing a pallet of images that our members can choose from. Some either don’t like our symbol or feel shy in using it. Honestly, it doesn’t really convey what we stand for effectively.

Why your Party has hammer in official sign? What does it mean?

Good question! This symbol was developed 30-40 years ago when the U.S. still had many big industrial manufacturing facilities. The symbol is a hammer, gear and sickle. It really needs to be modernized. But many of our members like it.

What’s attitude of American society to your party in US?

The older generations still have a bad impression of the CPUSA. They associate it with a foreign power, totalitarianism and the Soviet Union. Young people are more open minded. But at least some think the Party is old fashioned. We are trying to change our image, the way we function, to appeal to these young people.

How’s with American class workers? Are they dispersed? Are they strong force? How’s relationship your Party with people? Is your Party popular, well known? Or you have to wrestle with enemy’s propaganda?

The American working class is no longer concentrated in large factories. There are many small factories and work places. Many workers labor in the service industries now. Many workers work from home, or work part time. The working class has grown and changed radically.

The American labor movement has been under severe attack for the last 35 years. Because of anti-labor laws, outsourcing and automation, union membership has declined precipitously. The labor movement still plays a big and leading role in social struggles and is building links with other democratic movement.

But racism, sexism, xenophobia and homophobia have succeeded in creating some divisions within the working class. Trump won a majority of whites overall, and among white workers. He and Clinton split among white union members.

What happened here is like “Brexit” and represents a backlash by whites against the developing multi-cultural society. The big challenge is to unite the multi-racial working class against the Trump agenda. The labor movement has to win white workers to positions of class unity and to unite all workers to fight together on the economic and social issues as it emerges more as the social leader overall.

What is idea in your Party’s program: “Bill of Rights Socialism”?

This is our vision of socialism that is rooted in our own revolutionary democratic experience. It flows from the belief there are no models of socialism, that the model and path are specific to each country.

We see our socialism as being achieved peacefully through the democratic path, expanding democratic rights, reforming our democratic institutions and creating new forms of participation. We see socialism as an expansion of democratic participation and economic and political rights.

Our Bill of Rights were a series of amendments added to our Constitution which guaranteed basic democratic liberties like freedom of speech and assembly, freedom of religion, due process, etc. We would expand this to guarantee the right to a job, right to an education, right to health care, right to a clean environment, etc.

It will be achieved by a broad coalition of pro-socialist forces growing out of the present day struggles to defeat the rightwing.

I like to call our vision green, democratic, peaceful socialism. Any concept of socialism has to include sustainability and addressing the climate crisis and healing the Earth. This is a modern form of socialism.

Could you give us any suggestion, how to make more attractive our Party to people?

The Party must be seen as a modern party, not tied to the past. It must be able especially to measure the pulse of the young people and address contemporary issues. It must be totally tied to the working class struggles of the home country. It must be seen as being self critical of past mistakes. It must be seen as deeply democratic. We are still working on all this.

At the beginning of the Internet age we decided to go big into online work. We have much to learn, but we our news publication peoplesworld.org is fully online and we have an active party website. This is giving us the ability to reach larger numbers of people, especially young people and engage with them. We are trying to increasingly gear our work and image to what attracts youth. We hope they will take over the party!

We are also beginning to plan a mass advertizing campaign, to give the public a different image of the Party. We hope this will help.

Your Party supported Hillary Clinton in latest polls. Why?

Our strategic policy is the popular front against the greatest danger to democracy – the extreme right wing. Since 1981, when the extreme right took over the Republican Party, our goal has been to defeat this right wing danger. Without that, we see no possibility for social progress.

Trump emerged as a dangerous threat, especially because he brought neo-nazis into his campaign and from the political fringes into the political mainstream.

Hillary Clinton was the only viable means to defeat Trump and the Republican Party. We do not have a parliamentary system. We have a two party system. So labor and all the major democratic forces work with or in the Democratic Party, even though it is a capitalist dominated party, to form a broad electoral coalition. We work with them too.

Clinton ran a history making campaign. If she had won, she would have been the first woman president. We saw that as an advance for democracy. She was able to amass a broad coalition of women, African Americans and Latinos during the Democratic Party primary.

However, the right wing successfully criminalized her over the use of a private email server, and used sexism to turn off some voters. They were able to exploit the fears of white voters, who were afraid of the growing multi-culturalism of U.S. society. It is a tragedy Clinton lost. Especially because she got the majority of votes, but lost the electoral college, a very undemocratic hangover of slavery, which determines the victor.

And what with Bernie Sanders?

His was also a history making campaign, as the first socialist to run in the Democratic Party primary. He energized millions of voters particularly young people. But he really couldn’t build a coalition that could win the nomination. But his campaign has changed politics forever.

You wrote in your article on 25th October (“People across the political spectrum rising to defeat Trump” in: peoplesworld.org), that “Trump is the fruit of the seeds of hate the GOP” and “Trump is Tea Party 2.0”. Could you explain that? What kind of person is he? Why have you made simile Trump (trumpism) to fascism?

The GOP has been sowing seed of racism, sexism, xenophobia and homophobia for 35 years now as a way to divide the working class and people and obscure their anti-people agenda. Unfortunately they have influenced a section of people deeply, particularly a large section of white voters, and there is a mass base in the country for the right wing. Our country is deeply polarized.

What made Trump so dangerous was he built on this base and brought white supremacists, neo-nazis and other fascist elements from the fringes into the mainstream. They became part of his campaign and now some of them will be in his government.

This is a very dangerous development for the U.S. and world. His people are trying to build a global network of right wing groups based on white supremacy.

We will do everything we can to defeat his agenda. We are calling for the broadest possible alliance of forces to oppose him, beginning with those who voted for Clinton. Eventually, this coalition will have to include white people who voted for Trump, but who realize they have been duped.

What connections has Trump with, as you wrote, “the movement of political gangsterism”?

(See above) I predict the Trump administration will be the most corrupt in history. He is already violating the constitution with his many business interests around the world. This will open him up to bribery and raise whether U.S. foreign policy will be to protect his business interests.

The right wing will increasingly use repression to push its agenda through, including denial of rights and police repression. This is the nature of an authoritarian regime.

You explained it very well in your article “He has brought their racism, Xenophobia, Islamophobia, misogyny and anti-Semitism into the mainstream”, but please expand that thought in answer for my following question: What political views, what doctrine for, what ideology, has Donald Trump? What can we expect of him?

His views are extreme right wing. Some things he has called for are fantasy, like building a Wall on the Mexican border and deporting all undocumented immigrants, but they have riled up his base and the Republicans have been unleashed (because they control the entire government now) to carry out their full right wing agenda.

So they are calling for deporting 11 million immigrants, passing more laws that bar African Americans from voting, repeal the health care law known as Obamacare that will take health insurance from 20 million people, pass a law that will nearly eliminate unions, bar Muslims from the country and create a list of all Muslims, reverse the Obama policies on climate change, allow for every citizen to carry a gun anywhere, etc.

These are steps toward authoritarian rule and if not stopped will move us toward fascism. It is very dangerous.

What is your state about Obamacare and is it punishable to remove by Trump?

(They will try to repeal it. See above)

What do you think? Why Trump has won on 8th Nov?

In my opinion, there were two principle reasons: First, the right wing has a large base now after 35 years of appealing to people on the basis of racism, xenophobia, sexism, homophobia and Islamophobia. The vote for Trump was largely this base. It didn’t really grow significantly, but the most extreme part of the base did.

Second, Trump spoke to the fears of whites who are insecure about a rapidly changing country and the growth of a multi-racial society. The U.S. will be a majority people of color country in a few decades, the status of women has changed radically, gays and lesbians are equal before the law, religion is playing a declining role. All these things have taken place against the backdrop of economic insecurity, wage decline, massive debt, etc. Trump successfully appealed to white people’s fears of massive change. Their vote was a backlash against it, particularly Pres. Obama who embodied the multi-culturalism.

Third, they successfully criminalized Hillary Clinton, including the statement by the FBI that they were renewing an investigation into her emails just days before the election.

Fourth, there was unprecedented outside interference in our elections by a foreign government, the Russian government. This helped to destabilize the Clinton campaign and put her on the defensive.

Many people who would have supported her became cynical and didn’t vote.

What economical cure is for Rust Middle?

It is complex. In the immediate a mass public works program is needed to rebuild the nation’s infrastructure, i.e. replacing bridges, roads, schools, water and sanitation systems, building new affordable housing and mass transit systems. Our entire country needs to be modernized and we could put everyone to work doing it.

In addition, there is an urgent need to transition to a sustainable energy system to curb the greenhouse gas emissions and to insulate all the houses and buildings. This could put millions more to work.

But we are also facing the crisis brought on by automation. Millions of workers are being displaced by robots. The only solution to this is radical social reform, cut the work week with no cut in pay and offer a guaranteed social wage for all workers who are displaced by automation and by liquidating the fossil fuel industry until they can be retrained and offered new work.

All this can only be achieved with mass redistribution of wealth from the rich to the working class.

What do you mean about “radical construction and transformation of the country’s economic, political and democratic system”?

In addition to the above, it means nationalization or public ownership of the major industries and utilities like the communications systems, banks and the natural resources. They should be made into public authorities and managed democratically.

We will need to radically expand the public sector and reallocate the federal budget away from military spending, which accounts for half of the budget.

To accomplish all this the American people will need to elect a radical reform government that will carry out this program, redistribute wealth and democratize the political system further.

What do you think about these strikes anti-Trumps after 8th Nov?

There were some demonstrations of several thousand people protesting his victory. They were important because they showed people want to fight. But they are small and just the start. We must have a movement of millions if we are to defeat the Trump agenda. City and state governments have gone on record opposing the Trump agenda especially the deportation of immigrants and the list of Muslims. It will take a multi-class coalition, including all those who voted for Hillary Clinton, and many of those who voted for Trump to stop it.

Uwolnić czterech kubańskich bohaterów!

Wspólne stanowisko Inicjatywy Komunistycznej w sprawie uwięzionych Kubańczyków

Przez ponad 15 lat Antonio Guerrero, Ramon Labañino, Gerardo Hernandez i Fernando Gonzalez byli pozbawieni wolności i przebywali w amerykańskich więzieniach. Piąty z nich – René González został warunkowo zwolniony po 13 latach więzienia. Pięciu bohaterów zostało aresztowanych w Miami podczas monitorowania i śledzenia grup terrorystycznych. Antykubańscy terroryści działający w Miami swoimi działaniami przez ponad 30 lat sprowadzali śmierć i cierpienie na naród kubański. Władze USA niesprawiedliwie uwięziły 5 kubańskich patriotów po sfingowanym procesie, podczas którego doszło do wielu nadużyć prawa.

Uznajemy zasługi tych ludzi, którzy stracili wolność ponieważ próbowali zapobiec terrorystycznym atakom przeciw Kubie, chronić życie Kubańczyków oraz obcokrajowców przebywających na wyspie. Poza niesprawiedliwym uwięzieniem złamano ich podstawowe prawa. Arbitralnie zakazano wizyt żon oraz innych członków rodzin, od których byli oddzieleni przez 15 lat.

Za uwięzieniem czterech patriotów stoi wroga polityka władz USA wobec rewolucji kubańskiej, która oznacza nawet państwowy terroryzm wobec Kuby. To wrogi akt polityczny wobec determinacji kubańskiego ludu wzmacniającego opór wobec imperializmu i kontynuującego rewolucję pomimo amerykańskiej blokady.

Zwracamy się do władz USA żądając natychmiastowego uwolnienia kubańskiej czwórki. Przypominamy, że to terroryści działający w Miami, którzy popełnili przestępstwa przeciwko ludowi, zasługują na więzienie.

USA, przy wsparciu sojuszników z Europy, kontynuują nielegalne działania wobec kubańskiego ludu. Wspólne stanowisko UE jest bezpośrednią ingerencją w wewnętrzne sprawy Kuby. Pod pretekstem rzekomego łamania wolności słowa promuje się zmianę władz na Kubie. UE celowo odmawia uznania za niesprawiedliwe uwięzienia Kubańskiej Czwórki i jawnego łamania podstawowych praw, w tym samym czasie honorując znanych najemników i kontrrewolucjonistów oraz wywierając presję w celu zmiany władz. Potępiamy hipokryzję polityki kubańskiej UE i domagamy się anulowania Wspólnego Stanowiska.

Wzywamy ludy Europy do wyrażania solidarności z Kubańską Czwórką przez rozpowszechnianie informacji o jej walce i wkład w promowanie prawdy wbrew niesprawiedliwości. Nawet jeśli wszystkie prawne drogi zostały wyczerpane uwolnienie kubańskich bohaterów jest możliwe przez międzynarodową solidarność oraz walkę ludów świata

NIECH ŻYJE REWOLUCJA KUBAŃSKA!

WOLNOŚĆ DLA KUBAŃSKICH PATRIOTÓW!

Totalna inwigilacja internetu przez specsłużby USA

PRISM to ściśle tajny program szpiegowski służb USA, który daje im dostęp do wszystkich danych internautów, zgromadzonych na serwerach największych firm internetowych takich jak: Microsoft, Yahoo, Google, Facebook, PalTalk, Youtube, Skype, AOL i Apple.

Informacje na temat PRISM ujawnił 29-letni Edward Snowden, technik komputerowy, który pracował dla podwykonawcy NSA (agencja amerykańskiego wywiadu odpowiedzialna za pozyskiwanie informacji dla USA z zagranicy drogą elektroniczną).

Snowden postanowił ujawnić ściśle tajne informacje o PRISM (skopiował szereg tajnych materiałów i przekazał je mediom, po czym ślad po nim zniknął w Hongkongu: z ostatnich doniesień wynika, że Rosja proponuje mu azyl polityczny), gdyż jak twierdzi był przerażony skalą inwigilacji świata internetu przez władze USA.

TVN24 podał:

PRISM ma dostęp do serwerów następujących firm: Microsoft (od 2007 roku), Yahoo (od 2008 roku), Google, Facebook, PalTalk (wszystkie od 2009 roku), YouTube (2010), Skype, AOL (obie od 2011 roku) i Apple (koniec 2012 roku). Z dużych firm dotychczas skutecznie oparł się jedynie Twitter. Firma Dropbox ma być na liście tych, które są obiektem „zainteresowania” władz i niedługo może dołączyć do PRISM. Program daje agentom NSA praktycznie nieograniczony dostęp do danych zgromadzonych na serwerach tych firm. Na przykład mogą przeczytać nasze e-maile zgromadzone w Gmail (należącym do Google’a), przejrzeć wszystko co umieściliśmy na Facebooku, podsłuchać rozmowę przez Skype, zbadać historię filmików oglądanych na YouTube czy otworzyć wszystkie pliki, które umieściliśmy „w chmurze” na serwerach Microsoftu czy Google. Oznacza to niemal totalną kontrolę nad naszą aktywnością w sieci i dostęp do wszystkich prywatnych danych, które w niej umieściliśmy przy pomocy „współpracujących” firm.

Unia Europejska zażądała wyjaśnień od prezydenta USA Baracka Obamy w/s aktywności PRISM w Europie (w/s inwigilacji obywateli UE przez służby amerykańskie.

Źródło: tvn24.pl

Terroryzm dotarł w końcu także i do nas

Tytuł ten wzięty z jednego ze skeczów Kabaretu Moralnego Niepokoju, choć w satyrycznym świetle przedstawiający Koreę Północą jak najbardziej posłużyć może do opisania ostatnich wydarzeń na Półwyspie Koreańskim. Ciekawa choć groźnie wyglądająca sytuacja jaka powstała w ostatnich dniach w tamtym rejonie świata wygląda bowiem odwrotnie niż przedstawiają to media kapitalistycznego świata.

Cała awantura zaczęła się od kolejnej atomowej próby Phenianu jaka miała miejsce 12 lutego. Rząd tego kraju rozwija technologię atomową już od początku XXI wieku, tak do celów cywilnych jak  i militarnych. W 2007 roku, podstawiona pod ścianą szantażu Korea Północna zamknęła swój ośrodek badawczy w Jongbion przenosząc go w inne, nieznane służbom specjalnym państw NATO miejsce. Cel owych badań jest oczywisty choć odwrócony zupełnie przez zachodnie, w tym polskie media. Rzec by można było, iż „odwrócono kota ogonem”. Otóż Korea Północna, w drodze modernizacji swojego kraju postanowiła rozwijać technologię dostępną, według Waszyngtonu jedynie wybranym. Tym, którzy Waszyngton popierają i są gotowi za niego walczyć. Zabawne są przy tym lamenty Zachodu wskazujące na skrajne zacofanie tego komunistycznego kraju przy jednoczesnym potępieniu próby modernizacji sektora energetycznego tego państwa. Zauważyć przy tym warto, że KRLD finansuje owe atomowe ambicje z własnych środków co zadaje kłam apokaliptycznym wizjom stanu gospodarki tego kraju, w którym ludzie jedzą wodorosty popijane morską wodą. Fakt ten nie uszedł uwadze Stanom Zjednoczonym a przy tym, niejako z przymusu, ich sojusznikom, którym nie w smak silne i niezależne antyamerykańskie państwo. W związku z tym postawiono na stary jak świat zabieg polityczny- prowokację. W tym wypadku prowokację militarną pod postacią wspólnych ćwiczeń wojskowych armii Korei Południowej i USA. Biorąc to pod uwagę militarny aspekt ambicji atomowych Korei Północnej jest jak najbardziej zrozumiały. Broń atomowa jest dla Korei Północnej jedynym gwarantem niezależności przed imperialistycznymi zakusami Stanów Zjednoczonych, swoistym „straszakiem” na państwa Paktu Północnoatlantyckiego. Albowiem nikt kto jest przy zdrowych zmysłach nie uważa chyba, że mała Korea, której jedynym i wcale nie tak do końca pewnym sojusznikiem są Chiny może rozpocząć działania zbrojne przeciwko państwu południowokoreańskiemu a w związku z tym także państwom, które są jej sojusznikami czyli Stanom Zjednoczonym i Japonii. Tym bardziej nikt chyba nie uważa, że taka hipotetyczna wojna miałaby jakikolwiek, militarny czy polityczny, sens dla Korei Północnej. Byłaby to bowiem wojna, której KRLD nie byłaby przecież w stanie wygrać. Sytuacja jest więc odwrotna- władze koreańskie rozwijają swój potencjał atomowy jako potencjał defensywny. Kim Dzong Un i inni najwyżsi przedstawiciele władz koreańskich nie są przecież ślepi i widzą kolejne upadające antyamerykańskie państwa takie jak Irak, Libia czy, już niedługo, Syria. Z tego powodu ową technologię rozwijają, z resztą z tych samych powodów robi to także Iran.

Czy wystarczy to do powstrzymania imperialistycznych zakusów USA czas pokaże. Tym niemniej, jest to jedyna w zasadzie linia obrony Korei Północnej a w związku z tym dążenia tego kraju należy popierać. Dążenia, których celem jest obrona swojej niezależności i możliwości decydowania o sobie samym. A terroryzm? Dotarł w końcu także i do nas mogliby powiedzieć Koreańczycy z północy. Terroryzm made in USA.

El Compañero