17.12.2017: Komunistyczna Partia Ukrainy dołącza się do protestu w obronie KPP

Komunistyczna Partia Ukrainy wzięła udział w międzynarodowej akcji solidarności z polskimi komunistami, którzy podlegają sądowym prześladowaniom ze strony polskich władz.

28 listopada 2017 grupa komunistów na czele z sekretarzem KC Komunistycznej Partii Ukrainy, przewodniczącym Antyfaszystowskiego Komitetu Ukrainy, G. W. Bujko zebrała się w pobliżu budynku Ambasady RP na Ukrainie w Kijowie, aby zaprotestować przeciwko antykomunistycznej polityce polskich władz, które przy jawnym poparciu przez Unię Europejską, wykorzystują antykomunizm w oficjalnej ideologii, ostentacyjnie organizują ściganie sądowe Komunistycznej Partii Polski i wszystkich jej członków, doprowadzając do postępowań karnych za same idee komunistyczne.

Uczestnicy pikiety przekazali ambasadorowi Polski, apel Komunistycznej Partii Ukrainy pt. „Nie! – dla politycznych i sądowych prześladowań komunistów!” następującej treści:

„Komunistyczna Partia Ukrainy jest głęboko zaniepokojona doniesieniami o prześladowaniach politycznych i sądowych, którym podlega Komunistyczna Partia Polski. Przedstawiono jej bezpodstawne oskarżenia i przygotowuje kolejne orzeczenie sądu o przestępstwie dokonanym przez komunistów za pośrednictwem środków masowego przekazu, polegającym na promowaniu swojej wizji sytuacji w społeczeństwie i perspektyw jej rozwoju.

Jest to naruszenie art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 10 i 14 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, standardów europejskiej demokracji w zakresie wolności słowa, dostępu do informacji, jej odbioru i rozpowszechniania.

Komunistyczna Partia Ukrainy wzywa polskie władze do natychmiastowego zaprzestania politycznego i sądowego prześladowania Komunistycznej Partii Polski. Wyrażamy solidarność z polskimi komunistami w ich walce o prawa ludu pracującego kraju.
Komunistyczna Partia Ukrainy
28 listopada 2017 r.

Komunistyczna Partia Ukrainy domaga się natychmiastowego zaprzestania polityki podwójnych standardów i wszelkich form naruszania demokratycznych praw i wolności, prześladowań za działalność polityczną komunistów, przedstawicieli lewicowych sił opozycyjnych i organizacji publicznych, nie tylko w Polsce oraz innych państwach członkowskich UE, ale także na Ukrainie.

Stanowisko KPP w/s Ukrainy, Krymu i Donbasu

Komunistyczna Partia Polski potępia ingerencję polskich władz w wewnętrzne sprawy Ukrainy oraz wsparcie udzielane sprawcom zamachu stanu w tym kraju.

Pod hasłami „walki o demokrację” na Ukrainie kryje się kapitalistyczna gra o wpływy. Ukraińska prawicowa opozycja od dłuższego czasu przygotowywała się do przeprowadzenia przewrotu, a niepodpisanie przez rząd w Kijowie umowy stowarzyszeniowej z UE stanowiło tylko pretekst.

Opozycjoniści od lat byli przygotowywania przez europejskie i amerykańskie fundacje oraz organizacje pozarządowe. Na Ukrainę transferowano znaczne fundusze w celu przygotowania gruntu pod przewrót. Wykorzystując faktyczne społeczne napięcia i fakt opóźnienia  spowodowany trudnymi dla społeczeństwa żądaniami MFW, opozycja wywołała rozruchy i wykorzystała protesty, od początku przez nią kontrolowane.

W planie przewrotu znaczną rolę odegrali zarówno neoliberałowie jak i neofaszyści. Pierwsi, pozostając w kontaktach z zachodnim kapitałem gwarantowali jego wpływy na przyszłą sytuację kraju. Gdy  metody protestu na majdanie przekroczyły granice przyjęte w demokracji, podpalanie policjantów , „snajperzy”  okupacje budynków rządowych i paraliżowanie funkcjonowania państwa. Atmosferę podgrzewali przybywający na Majdan politycy z UE jawnie ingerując w wewnętrzne sprawy  Gdy za pomocą dyplomacji zachodniej podpisano porozumienie o demokratycznym rozwiązaniu – powrót do poprzedniej konstytucji i wcześniejsze wybory prezydenckie. Natychmiast je złamano,  wymuszając przy użyciu uzbrojonych bojówek na parlamencie powołanie nowego pełniącego obowiązki  prezydenta.

Nastąpiła destabilizacja państwa i zagrożenie bezpieczeństwa obywateli.  Bojówki wyruszyły do regionów dotychczas obojętne wobec Majdanu demolując lokale innych partii i burząc historyczne pomniki, w obronie których wystąpili ich mieszkańcy.  Obecne tymczasowe władze, aż do czasu wyboru nowych w legalnych wyborach  nie powinny mieć prawa do decydowania w istotnych i złożonych problemach Ukrainy.

Efektem zmian jest uaktywnienie się prawicowych i nacjonalistycznych organizacji, także wysuwających roszczenia terytorialne wobec Polski, domagających się uznania ich bojówek z formacje wojskowe. wykorzystywanych do zastraszania wszystkich tych, którzy mogli by podnosić społeczne, klasowe hasła. Zachodni „demokraci” pokazali, że nie przeszkadzają im siły neofaszystowskie, a wręcz przeciwnie, ich istnienie może dla nich być bardzo wygodne.

Nikt nie poinformował społeczeństwa Ukrainy o kosztach przystąpienia do UE

Solidaryzujemy się z mieszkańcami wschodniej Ukrainy i Krymu, którzy wychodzą na ulice, aby protestować przeciwko zmianom i oligarchom związanym z nowymi władzami.

Popieramy wyrażanie woli społeczeństwa poprzez referendum, wiece ludowe i inicjatywy takie jako powołanie ludowego gubernatora Doniecka. Pokazują one jak walczyć z kapitalizmem  oraz, że ludzie są w stanie organizować się oddolnie broniąc swojej godności, poglądów i własności.

Występujemy przeciwko zimnowojennej retoryce i rusofobii szerzonej przez polskich polityków oraz środki masowego przekazu. Rola polskiej klasy politycznej, w tym premiera Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w sprawie kryzysu ukraińskiego, to rola marionetek wielkiego kapitału. Nie prowadzili oni mediacji, ale zaogniali sytuację, wspierając od początku opozycję, natomiast odmawiając legitymizacji demokratycznie wybranym władzom. Misja ministra Sikorskiego w Kijowie była próbą zastraszenia niewygodnego rządu. Z zaniepokojeniem patrzymy na sytuację, w której Polska staje się jednym ze źródeł destabilizacji sytuacji w sąsiednim kraju.

Uważamy, ze  mieszkańcy Krymu mają prawo do zadecydowania w najbardziej bezpośredni i demokratyczny sposób, czyli referendum o swojej przyszłości bez ingerencji z zewnątrz.

Gdy Albańczycy w Kosowie  na rdzennie serbskiej ziemi, tylko z tytułu liczebności zażądali niepodległości dla Kosowa zostali  poparte przez zbrojną interwencję zachodu, w wyniku której zniszczono wiele obiektów w Serbii i  zabito kilkuset ludzi.  Natomiast referendum na Krymie ma być nielegalne, bo jest „niezgodne z konstytucją Ukrainy”.  W przeciwieństwie do Majdanu proces odbywa się w pokojowy  sposób, gdyż tworząc oddziały samoobrony mieszkańcy Krymu nie wpuścili na swoje terytorium zbrojnych nacjonalistycznych bojówek prawego sektora, które wcześniej wtargnęły do miast wschodniej Ukrainy niszcząc pomniki i demolując lokale innych partii  w tym Komunistycznej Partii Ukrainy.

Warszawa: Uczczono pamięć ofiar mordu w Odessie 2 maja

2 sierpnia b.r. w ramach ogólnoeuropejskiej akcji złożenia hołdu pomordowanym 2 maja br. w Odessie, w Warszawie protestowaliśmy pod ukraińską ambasadą. 

Relacja z portalu lewica.pl:

Z inicjatywy Komitetu Ukraińskiego pod budynkiem ambasady Ukrainy w Warszawie odbyła się 2 sierpnia uroczystość w trzecią miesięcznicę zbrodni w Odessie, dokonanej 2 maja br. przez neonazistowskie bojówki na przeciwnikach politycznych.

Zebrani, w większości działacze warszawskich środowisk lewicowych, uczcili pamięć ofiar mordu chwilą ciszy. Zapalono znicze. Wypuszczono w powietrze 48 czarnych balonów, symbolizujących oficjalnie zidentyfikowane ofiary zbrodni.

Podobne uroczystości odbyły się o tej samej godzinie w wielu stolicach europejskich oraz przed Domem Związków Zawodowych w Odessie, gdzie doszło do mordu.

2 maja neonazistowskie i kibolskie bojówki związane z „Prawym Sektorem” zamordowały w Odessie co najmniej 48 osób z grona działaczy tzw. Antymajdanu. Część osób została spalona żywcem, pozostałe zmarły w wyniku zaczadzenia lub bestialskiego pobicia.

Śmierć ponieśli m.in.: znany odeski poeta Wadim Niegaturow, aktywista lewicowego Zjednoczenia „Borot’ba” Andriej Brażewski, 17-letni działacz Komsomołu Wadim Papura i deputowany rady obwodowej Wiaczesław Markin. Wiele osób odniosło rany. Sprawcy nie zostali dotąd ukarani.

Jacek C. Kamiński, lewica.pl

Potępienie ludobójstwa i represji politycznych na Ukrainie

Komunistyczna Partia Polski zdecydowanie potępia barbarzyńskie ataki na ludność Związku Republik Ludowych, prowadzone przez ukraińskie wojsko z użyciem broni ciężkiej i artylerii. W wyniku działań ukraińskiej armii i grup paramilitarnych zginęło już kilkaset osób. Naloty na Donieck, Ługańsk i inne miasta wschodniej Ukrainy wymierzone są przede wszystkim w ludność cywilną. Mieszkańcy Donbasu są też pozbawiani wody i elektryczności, a warunki w których żyją stają się tragiczne. Władze w Kijowie celowo dążą do wyniszczenia terytorium republik ludowych, powodując katastrofę humanitarną, mającą miejsce przy milczącej zgodzie krajów Unii Europejskiej i USA. Przed działaniami zbrojnymi z obszaru objętego wojną oraz represjami na terytorium Federacji Rosyjskiej uciekło już ponad 130 tysięcy osób pozbawionych perspektyw oraz środków do życia. Nie mogą liczyć na międzynarodowe wsparcie, a informacja o nich jest pomijana przez media, zarówno w Polsce, jak i na zachodzie Europy.

W tym samym czasie gdy trwają ataki na teren Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych, władze Ukrainy przygotowują grunt pod nowe wybory parlamentarne. Podejmują działania zmierzające do delegalizacji Komunistycznej Partii Ukrainy. Ataki na działaczy KPU i innych opozycyjnych ugrupowań oraz ograniczanie wolności słowa pokazują jak daleka od demokratycznych standardów jest ukraińska polityka. Opanowane przez oligarchów władze wszelkimi środkami, włącznie z napaściami oraz politycznymi morderstwami, dążą do likwidacji opozycji.

Przypominamy, że ograniczanie swobody działania komunistów ma miejsce w tym samym czasie gdy neofaszyści swobodnie demonstrują na ulicach Kijowa, Lwowa i innych miast zachodniej Ukrainy. Przedstawiciele partii Swoboda, odpowiedzialni za ataki na przeciwników politycznych, między innymi na terenie parlamentu, nie ponoszą za to żadnych konsekwencji, a władze korzystają w wojnie domowej ze wsparcia neofaszystowskich ochotników.

Gdyby w tych warunkach odbyły się wybory parlamentarne, nie spełniałby podstawowych wymogów pluralizmu i demokracji. Nie może być mowy o wolnych wyborach, gdy w kraju toczy się wojna domowa.

KPP domaga się od ukraińskich władz natychmiastowego zaprzestania działań wojennych oraz swobody działania organizacji komunistycznych.

 

Krajowy Komitet Wykonawczy

Komunistycznej Partii Polski

26.07.2014 r.

Ukraina: Krwawy Dzień Zwycięstwa w Mariupolu

9 maja doszło do ciężkich walk w Mariupolu, gdzie panował dotąd względny spokój. Do miasta wkroczyły jednostki Gwardii Narodowej, które zaatakowały rejonowy urząd spraw wewnętrznych obsadzony przez milicjantów zbuntowanych przeciwko tzw. rządowi tymczasowemu w Kijowie.

Budynek został ostrzelany przez gwardzistów z ręcznej broni przeciwpancernej i działek pojazdów pancernych a następnie podpalony. Milicjanci bronili się. Są sprzeczne doniesienia o liczbie ofiar śmiertelnych. Według przedstawiciela Centrum „Jugo-Wostok” Konstantina Knyrika, zginęło nawet 20 osób, w większości cywilnych mieszkańców miasta oraz milicjantów. Śmierć poniósł również co najmniej jeden z napastników. Ciężko ranny w brzuch został operator telewizji Russia Today. W sumie liczbę rannych ocenia się na 27 osób.

W mieście nie było zbrojnych oddziałów Donieckiej Republiki Ludowej, więc opór gwardzistom stawili tylko milicjanci i cywilna ludność, która budowała barykady. W momencie ataku na ulicach w centrum miasta było dużo ludzi ze względu na obchody Dnia Zwycięstwa. Operację pacyfikacyjną przeprowadziły jednostki specbatalionu „Azow” i specnazu „Omega”. Wśród napastników byli także uzbrojeni nacjonalistyczni bojówkarze w cywilnych ubraniach z niebiesko-żółtymi opaskami.

Po południu jednostki Gwardii Narodowej wycofały się z miasta. Mieszkańcy przejęli jeden z porzuconych przez gwardzistów pojazdów pancernych (BTR). Nocą z 9 na 10 maja w niewyjaśnionych okolicznościach spłonął budynek miejskiej administracji, który w poprzednich dniach kilkukrotnie przechodził z rąk do rąk.

Wielotysięczne tłumy wzięły udział w obchodach Dnia Zwycięstwa w miastach Południowego-Wschodu Ukrainy, m.in. w Doniecku, Ługańsku, Charkowie i Słowiańsku. W Odessie nad Domem Związków Zawodowych, gdzie 2 maja ukraińscy neonaziści zamordowali co najmniej kilkadziesiąt osób, mieszkańcy zawiesili tzw. Sztandar Zwycięstwa, czyli flagę ZSRR. W Kijowie głównych przedstawicieli nowych władz, Arsenija Jaceniuka i Ołeksandra Turczynowa, powitano wrogimi okrzykami „Hitler kaputt, Bandera kaputt!”, gdy próbowali złożyć kwiaty w Parku Wiecznej Sławy.

Pod Donieckiem, po zakończeniu obchodów Dnia Zwycięstwa, nowo sformowany batalion „Wostok” Pospolitego Ruszenia Donbasu rozbroił po kilkuminutowej wymianie ognia 120-osobowy oddział Gwardii Narodowej przybyły z Czernichowa i Dniepropietrowska. Nikt nie odniósł obrażeń.

http://lifenews.ru/news/132941 http://rusvesna.su/news/1399645391 http://rusvesna.su/news/1399657205 http://rusvesna.su/news/1399653159 https://www.youtube.com/watch?v=nrpCYXkbyDY&feature=youtu.be http://www.kp.ru/online/news/1731277/ http://lifenews.ru/news/132917

JCK

KPP potępia ingerencję polskich władz w wewnętrzne sprawy Ukrainy

Komunistyczna Partia Polski potępia ingerencję polskich władz w wewnętrzne sprawy Ukrainy oraz wsparcie udzielane sprawcom zamachu stanu w tym kraju.

Na Ukrainie toczy się światowa, kapitalistyczna gra o wpływy polityczne i gospodarcze. Ukraińska prawicowa opozycja od dłuższego czasu przygotowywała się do przeprowadzenia przewrotu, a niepodpisanie przez ukraińskie władze umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską stanowiło tylko pretekst do jej zaktywizowania. Opozycjoniści od lat byli przygotowywani i finansowani przez europejskie i amerykańskie fundacje oraz organizacje pozarządowe. Wykorzystując faktyczne społeczne napięcia, wywołali rozruchy, kierując protesty na tory szowinistyczne i nacjonalistyczne.

Politycy z państw UE jawnie ingerowali w wewnętrzne sprawy Ukrainy udając, że prowadzą mediacje, w rzeczywistości od początku opowiadali się po stronie sprawców zamachu stanu. Gdy doprowadzono do porozumienia, polegającego na powrocie do poprzedniej konstytucji i rozpisaniu wyborów prezydenckich, zostało ono natychmiast złamane przy aprobacie zachodu.

Nastąpiła destabilizacja państwa, zagrożenie wolności politycznych oraz bezpieczeństwa obywateli, aktywizacja prawicowych, nacjonalistycznych organizacji domagających się uznania ich bojówek za formacje wojskowe a także wysuwających roszczenia terytorialne wobec Polski. Bojówki skrajnej prawicy są wykorzystywane do zastraszania wszystkich tych, którzy mogli by podnosić społeczne, klasowe hasła. Zachodni „demokraci” pokazali, że nie przeszkadzają im siły neofaszystowskie, a wręcz przeciwnie, ich istnienie może dla nich być bardzo wygodne. Nikt nie poinformował społeczeństwa Ukrainy o kosztach przystąpienia do UE. Obecne tymczasowe władze, aż do czasu wyboru nowych w legalnych wyborach, nie powinny mieć prawa do decydowania w istotnych i złożonych problemach Ukrainy.

Uważamy, że mieszkańcy Krymu mają prawo do zadecydowania o swojej przyszłości w najbardziej bezpośredni i demokratyczny sposób, czyli referendum. W przeciwieństwie do Majdanu, proces odbywa się w pokojowy sposób, gdyż tworząc oddziały samoobrony mieszkańcy Krymu nie wpuścili na swoje terytorium zbrojnych nacjonalistycznych bojówek prawego sektora, które wcześniej wtargnęły do miast wschodniej Ukrainy niszcząc pomniki i demolując lokale innych partii, w tym Komunistycznej Partii Ukrainy. Zachód, z góry nie uznając legalności referendum w sprawie niepodległości Krymu, prezentuje podwójne standardy. Te same siły, które dziś kwestionują wyrażane pokojowo niepodległościowe dążenia Krymu, wcześniej popierały między innymi zniszczenie socjalistycznej Jugosławii, wykorzystując lokalne separatyzmy i podżegając do wojny domowej.

Potępiamy stosowanie podwójnych standardów. KPP występuje również przeciwko zimnowojennej retoryce i rusofobii, szerzonej przez polskich polityków oraz środki masowego przekazu. Polskie władze, w tym premier Tusk i minister spraw zagranicznych Sikorski, w kryzysie ukraińskim odegrali rolę marionetek wielkiego kapitału. Nie prowadzili mediacji, lecz zaostrzali napięcie, od początku wspierając opozycję oraz odmawiając legitymacji legalnym władzom. Z zaniepokojeniem patrzymy na sytuację, w której Polska staje się jednym ze źródeł destabilizacji sytuacji w sąsiednim kraju.

Na Ukrainie potrzebna jest władza oparta na organizacji ludzi pracy. Dlatego popieramy protesty odbywające się we wschodniej i południowej Ukrainie przeciwko oligarchom wyzyskującym pracowników i prawicowym władzom wyłonionym w wyniku zamachu stanu.

Krajowy Komitet Wykonawczy

Komunistycznej Partii Polski

8 marca 2014 r.

Dalsze postępy zwycięstwa kapitalizmu na Ukrainie?

Po pomyślnym obaleniu władzy prezydenta Ukrainy Janukowycza wydaje się, iż kapitalizm zachodnio-europejski dokonał dalszego postępu w umacnianiu swej tożsamości obalając prezydenta Ukrainy Janukowycza w tym kraju, a w dalszym pochodzie, będzie dążył do umacniania swojego panowania na terenach wschodnich Europy, wchodząc prawdopodobnie w konflikt z Rosją.

Ścigany listem gończym przez aktualnie sprawującą władzę ekipa związana z byłą premier Julią Timoszenko, reprezentująca interesy monopoli amerykańskich oraz zachodnioeuropejskich, będzie dążyła do eliminacji konkurenta w tym regionie jakim jest Rosja.

Rada Najwyższa Ukrainy (parlament) dąży aby postawić Janukowycza przed Międzynarodowym Trybunałem w Hadze, odpowiadając za śmierć ponad 100 osób, a także za spowodowanie obrażeń u ponad 2000 demonstrantów na Kijowskim Majdanie.

Jak wynika z doniesień prasowych rosyjscy politycy dążą do wykorzystywania nastrojów antyukraińskich na wschodzie i południu kraju (Krym, Sewastopol), domagając się aby Rosyjska Federacja, nadała tamtejszym mniejszościom rosyjskim rosyjskie obywatelstwo. Jako przykład podawany jest fakt nadania obywatelstwa rosyjskiego mieszkańcom Abchazji oraz Osetii Południowej, byłym obywatelom Gruzji, którzy podczas wojny gruzińsko-rosyjskiej tego zażądali. W organizowanych demonstracjach antyukraińskich mieszkańcy tych regionów podejmowali uchwały o odłączenia półwyspu krymskiego od Ukrainy i przyłączenia go do Rosji, aż w końcu zagłosowali w „referendum” za akcesją do Rosji.

Podkreślić należy fakt, iż angażowanie się po stronie Antyjakunowiczowskiej władz polskich może spowoduje bardzo poważne gospodarcze oraz polityczne reperkusje dla Polski ze strony Rosji, w postaci cen gazu czy importu produktów rolnych na rosyjski rynek. Z obserwacji działań władz polskich wydaje się, że nie bardzo orientują się w sytuacji i naiwnie wierzą, że USA i UE ochronią Polskę, jak i nie zdają sobie sprawy, ile ta „opieka” może kosztować, a czy w ogóle okaże się skuteczną…

Warszawa 2014-02-26 W.Kukielski

Zostanie po was złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń

Otwierając codziennie rano telewizor, polscy prezenterzy TV rozpoczynają swoją pracę od podawania wiadomości o tym jakie okropne „zbrodnie” są dokonywane przez „wrogie wojska” rosyjskie oraz „samorodne ukraińskie oddziały”, walczące z walczącymi o swoją „wolność „oddziałami demokracji ukraińskiej”, pod wodzą kogo? Kliczki, Jaceniuka itp. Ciekawym w tym wszystkim jest to, iż te „demokratyczne oddziały”, które jak to wynika z enuncjacji polskich reporterów polskiej telewizji nie używają broni palnej, jak już używają to wykorzystywana przez nich broń palna „zabija” wyłącznie przeciwników, walczących ze „zwolennikami ukraińskiej demokracji”. Można odnieść również wrażenie, iż polscy reporterzy, są w przededniu wywołania „wojny” z Rosją, a ich zdaniem prezydent tego kraju Putin, to nic innego, jak „zbrodniarz” oraz wróg narodu ukraińskiego. Również „Solidarność” od samego początku powstałego w wyniku ingerencji państw zachodnich jest zaangażowana w popieranie tzw.obcji „demokratycznej” na Ukrainie. W 16 marca bm. , organizuje przed ambasadą Rosyjską demonstracje poparcia nowych władz ukraińskich.. Jak stwierdził w swojej wypowiedzi Piotr Duda, chce ona pokazać nasze „poparcie”, nazywając rzecz po imieniu, a agresora nazwać po imieniu. Musimy Ukrainie okazać naszą solidarność. Jednym tchem przytacza się wypowiedzi, „największego demokraty USA, a być może i świata Baracka OBamy”, walczącego z terrorystami, oraz innym „nasieniem” zła. Widać to wyraźnie o osiągniętych sukcesach tego kraju, reprezentowanego przez Obamę, jak po tych zwycięstwach, żyją narody : Iraku, Libii, Afganistanu, Syrii. O walkach z przeszłości prowadzonych „o wolność” przez USA, oraz ich osiągnięciach gospodarczych oraz politycznych, mogą mówić społeczeństwa : Wietnamu, Korei Płn. I wiele innych narodów.

Zdaniem prezydenta Rosji Putina w Kijowie nastąpił przewrót, przejęcia władzy siłą, – jak to nazywają eksperci – „rewolucją”. Rosja może wysłać żołnierzy za granicę, ponieważ porosił o to na piśmie Wiktor Jakunowicz, który przez Rosję, nadal uważany jest za prezydenta Ukrainy.

Pogromcy „Komuny” zarówno ci z Polski, jak również Europy oraz USA, prawie codziennie, a szczególnie zwłaszcza w dniach ustanowionych przez nich rocznic dokonują chwalebnych podsumowaniach osiągniętych sukcesów. Jednym z takich recenzentów tych sukcesów jawi się b. prezydent RP L. Wałęsa, ale nie odbiega w tym zakresie od tego również b. prezydent RP, „wybitny działacz lewicowy” Aleksander Kwaśniewski, a sekunduje im w tym aktualny prezydent RP. B. Komorowski. Historia bowiem toczy się zgodnie z „rosyjską” zasadą, iż jak jest dobrze to sam, a jak żle- to „zastępca”. Aczkolwiek ani Stalin, ani Wałęsa, ani żaden inny nie wychował zastępcy… i jak społeczeństwo ma sobie dać radę z ich braku?

Prezentowany w polskiej TV dokumentalny film poświęcony doradcy amerykańskich prezydentów panu Zbigowi Brzezińskiemu, który we wszystkich problemach otaczającego nas świata, zawsze zachowywał słuszny dystans. W prezentowanym filmie zostali przedstawieni wrogowie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, to jest przez osobę Michaiła Gorbaczowa, byłym działaczu komsomolskim, pochodzącym z jakiejś wioski koło Saratowa, któremu pachniały „wonie” : Londynu, Berlina oraz Waszyngtonu. W wyniku czego otrzymał duży „szmal” w amerykańskich dolarach i jest od czasu do czasu wyciągany z historycznego oraz okazyjnie zawieszany na salonach obchodzących „kapitalistyczne rocznicowe uroczystości.” Wszystko jest w porządku, gdyby w ramach tych „uroczystości”, mimochodem TV nie pokazała, iż w Krakowie na Rynku Głównym tradycyjną wigilię dla głodnych oraz bezdomnych, których w 2013 roku było więcej, niż w poprzednim, a pieniędzy na jej urządzenie było mniej. Przedstawiony bohater, jeden z głównych sprawców naszej niedoli  jak owinięty w lśniący, kapitalistyczny srebrny papierek, po to tylko aby ubić pianę z mózgów kilku milionów mieszkańców kraju nad Wisłą, i jak sztywna musi być serwowana piana, aby trwać do dzisiejszego dnia.

Podczas kiedy w wielkich ośrodkach kapitalistycznej władz: Waszyngtonu, Londynu, Watykanu, Paryża oraz Rzymu nie ustawały i nie ustają w trudzie be zetrzeć znienawidzony przez nich socjalizm, robiąc w to miejsce dla „miłego ustroju- jakim jest kapitalizm” to warto przypomnieć walczącym „ukraińskim demokratom” o kapitalizm w wydaniu „zachodniej demokracji”, to warto przypomnieć, jak wyglądała wigilia na Rynku Głównym w Krakowie, odbywająca się w cieniu ruin Nowej Huty, Katowic, FSO itp. I tysięcy ruin jakie pozostały po naszym przemyśle z takim trudem odbudowanym po wojennej rujnacji.

„Zostanie po was złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń”. (Cyprian Kamil Norwid). Trafna i gorzka to przepowiednia!

Opracował: J. P. Warszawa 2014-03-05

Polsko-burżuazyjna demokracja i propaganda

Wielka Euforia oraz gołosłowna propaganda demokracji w Polsce związana z wydarzeniami na Ukrainie.

Polska przez ostanie dni była karmiona propagandą przez środki masowej propagandy w Polsce, o walce ukraińskich demokratów z tyranią Janukowycza, aż do jego obalenia usuwając ze stanowiska prezydenta Ukrainy. W walce tej niepoślednią rolę odgrywał rząd polski z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim na czele. Walka ta jak wynika z osiągniętych rezultatów, jak dotychczas zakończyła się sukcesem. Janukowycz usunięty, a Ukraina wzorem Polski będzie usiłowała integrować się z Unią Europejską. Istnieją jednak pewne obawy, czy UE poza propagandą „wolnościową” ma coś do zaoferowania Ukrainie? Co pozwoliłoby temu krajowi wypłynąć na szerokie europejskie wody oraz dołączyć do zintegrowanego starego europejskiego Kontynentu?

Z doświadczeń jakie społeczeństwo polskie osiągnęło wchodząc w skład państw UE to uzyskanie jednorazowego aktu demokracji. Skojarzenia jakie się nasuwają z wydarzeniami obserwowanymi dziejącymi się na Ukrainie, to rok 1989 jaki miał miejsce w Polsce, to przyjście nowej władzy już nie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ale nowej „demokratycznej”, a faktycznie kapitalistycznej. Zaistniała konieczność zbudowania nowego ładu ekonomicznego, społecznego oraz politycznego. Aktualnie po 25 latach można stwierdzić, iż społeczeństwo polskie, względnie znaczna jego część, poniosło dotkliwą porażkę, co wyraża się w 10 mln.wykluczonych społecznie, to jest dwa razy więcej ludzi, niż na przykład żyje w Norwegii.

Dla Polaków wolność, o którą w sposób oszukany walczyli z „komuną”, oraz z PRL-em, to obecnie dziś oznacza nie więcej jak możliwość, a faktycznie życiową konieczność, emigracji zarobkowej do państw Europy Zachodniej.

Demokracja w naszym kraju została ograniczona do jednorazowego aktu, polegającym na wrzucaniu kartki do urny wyborczej. Natomiast wpływ obywateli na władzę oraz pracowników zakładów, a także politykę realizowaną przez kadrę zarządzająca faktycznie ograniczona jest do zera. Władza, od szczebla ogólnopolskiego oraz samorządowego zaczynając kończąc na kierownictwach zakładów pracy, a także koncernów, tylko formalnie informuje podwładnych o podjętych decyzjach, natomiast, nie konsultując podjętych decyzji z załogami pracy. Kolejne rządy, zamiast służyć obywatelom, spełniają rolę w realizacji życzeń Wielkiego Kapitału, zagranicznego oraz kierownictw przedsiębiorstw tegoż kapitału, w postaci żądających maksymalnie jak najmniejszych podatków, no i co najważniejsze, jak najtańszej siły roboczej, aby uzyskiwane zyski były jeszcze większe.

Integracja Polski z UE, a więc to co jest celem dzisiaj Ukraińców protestujących na Majdanie w Polsce, nie zakończyła się sukcesem. Być może za 20, 30 lat może być niekoniecznie lepiej, gdyż kolejne polskie rządy stawiają na gospodarkę opartą na niskich kosztach pracy, niskich płacach dla pracowników, „śmieciowych” umowach pracy, uczynieniu z Polski jednej wielkiej Specjalnej Strefy Wyzysku- nie stwarzają poważnych perspektyw na to iż w ciągu najbliższych dekad uda się dogonić przez nasz kraj- kraje „starej” UE.

Demokracja w Polsce sprowadzona do farsy- udziału w wyborach raz na kilka lat przy frekwencji nie przekraczającej 50 proc., jest zjawiskiem ponurym, ukazującym jak łatwo oraz szybko można zdławić nadzieje społeczeństwa: z jednej abstrakcji popada się w drugą, równie zgubną. W Polsce w roku 1989 przy pomocy sił „demokratycznych”- kapitalistycznych, a także tzw. skrzydła reformatorskiego PZPR na czele z takimi działaczami jak : Wojciech Jaruzelski, Mieczysław Rakowski, przeprowadzono operacje zmiany systemu politycznego, gospodarczego oraz społecznego. (Warto nadmienić, iż wymienionych działaczy reformatorskiego skrzydła PZPR, za dobrowolne oddanie władzy polskiej burżuazji, chce zwycięska „demokracja” sądzić)

Przemianom tym nie towarzyszyły zamieszki, zabójstwa oraz uliczne walki jakie można było obserwować na Ukrainie oraz w samym Kijowie. W sensie politycznym, gospodarczym, a także społecznym transformacja ustrojowa okazała się jednak wielką porażką, doprowadzając do likwidacji polskiego przemysłu oraz innych ważnych ekonomicznie gałęzi naszej gospodarki. Polska przekształciła się w kraj zbliżonych do krajów postkolonialnych. Polski przykład powinien stać się ostrzeżeniem i także dla ukraińskiej opozycji „demokratycznej”, która przejęła władzę w Kijowie. W Polsce przez 25 lat trwania demokracji nie udało się zbudować sceny politycznej z prawdziwego zdarzenia. Rywalizacja pomiędzy partiami politycznymi już od początku lat 90 –tych , które zawiodły społeczeństwo polskie w XXI wiek, dotyczyła : aborcji, obecności religii w szkołach, krzyża w Sejmie oraz innych miejscach publicznych, a ostatnio gender oraz animales studies. Partie te o charakterze drobnomieszczańskim, a także ich liderzy, toczyli spory, ale nie na tematy priorytetowe dla społeczeństwa, które przed chwilą „wyrwało się” z ucisku „komunistycznego”. Tematykę gospodarczą- dotyczącą rynku pracy, podatków, wykluczenia społecznego, pomocy społecznej, polityki socjalnej, mieszkaniowej oraz komunalnej. Spory między rywalizującymi się partiami spycha się na margines debaty społecznej, a nawet jeśli już dochodzi do dyskusji, udowadniają one jedno: rywalizujące ze sobą formacje polityczne, mają prawie identyczne koncepcje i pomysły. Ukraińcy, jak i Polacy po 1989 roku, wierzą, iż sama demokracja oraz jej mechanizmy automatycznie wyeliminują tych, którzy nie służą ogółowi społeczeństwa, tylko skompromitowanej i zdegenerowanej elicie.

Reformy gospodarcze przeprowadzone w naszym kraju po upadku po upadku PRL najbardziej uderzyły w tych, którzy ich chcieli- w robotników , rolników, osoby zagrożone biedą oraz wykluczeniem społecznym. Dla protestujących Ukraińców powinno to być wielkim ostrzeżeniem. Ślepa wiara w demokrację, w to, że wystarczą wolne wybory, aby w końcu stało się tak, jak tego oczekują zwykli obywatele, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. To tylko piękna idea, ale jak dotychczas niezrealizowana…

Jednym zwycięstwem „demokracji” w Polsce w 1989 roku było uchwalenie w 2013 roku Święta „Żołnierz Wyklętych” , który obchodzony jest zawsze w dniu 1 marca każdego roku, przez ludzi rekrutujących się z byłych działaczy NSZ oraz innych ugrupowań antykomunistycznych, pod patronatem prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Opracował: J. Ł., Warszawa 2014-02-28

Walka o inkorporację Ukrainy do Unii Europejskiej

Aktualnie w Polsce obserwujemy zażartą „walkę”  o wciągnięcie Ukrainy w orbitę wpływów Unii Europejskiej. W walce tej jak najbardziej osobiście zaangażowane są polskie ośrodki propagandowe, oraz „wybitni” polscy działacze lewicowi w osobach : b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a także aktualnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. To nic innego, jak walka o wciągnięcia tego kraju pod wpływy kapitału europejskiego, oraz okrążania Rosji z różnych pozycji europejskich.

Fakty te mogą sugerować, iż polscy „lewicowcy” od-„kurzyli” znaną ideologię w tej sprawie z okresu II RP, a szczególnie miłą dla marszałka Józefa Piłsudskiego, który u zarania odzyskania niepodległości w 1918 roku, zamierzał wcielić w życie plan okrążenia wówczas Rosji Radzieckiej, kordonem sanitarnym. Dzisiaj takowy „kordon” wokół Rosji dla kapitału europejskiego mogą odgrywać  na razie takie kraje jak : Gruzja, Mołdawia, a także inne będące w orbicie zainteresowania gospodarczego i militarnego UE oraz USA.

W piątek bm. minął ostateczny termin, jaki został wyznaczony Ukrainie przez  komisarza ds. rozszerzenia UE Stefan Fule przywódcom Ukrainy na podjęcie decyzji o stowarzyszeniu z Unią Europejską.

Kijów nagle zatrzymał przygotowanie do euro integracji oraz rozpoczął rozmowy z Rosją, która proponuje Ukrainie współpracę w dziedzinie gospodarczej.

Symbolem nacisków Moskwy na Ukrainę stało się nałożenia embarga na ukraińskie produkty eksportowane do Rosji w postaci embarga na jeden z najbardziej eksportowany towar do Rosji w postaci czekoladek Irmy Rochen. Natomiast rosyjskie służby celne rozpoczęły skrupulatną kontrolę towarów spożywczych eksportowanych do Rosji z Ukrainy. Została zamknięta granica grania eksportowane do Rosji sery oraz wagony kolejowe. Pokreślić należy, iż Ukraina jest uzależniona od Rosji w surowce dla swojego przemysłu w postaci gazu, ropy naftowej oraz innych surowców dla ukraińskiego przemysłu. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż prawie cała produkcja ukraińska jest eksportowana na olbrzymi chłonny rosyjski rynek.

Premier Ukrainy Mykoła Azarow wprost zarzucił Unii, iż oferowana z jej strony pomoc finansowa Ukrainie w postaci 1 mld euro, to nic innego jak jałmużna dla żebraka w kruchcie. Zarzucił on Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, że w zamian za kredyty zażądał podniesienia opłat komunalnych oraz zamrożenia płac. Tego rodzaju działania nie rozwiążą problemów trudnościowych Ukrainy.

Zdaniem eksperckiej firmy Capital Economics Rosja może pomóc Ukrainie w bieżących problemach, powstrzymując się od blokowania importu (jak w przypadku czekoladek) oraz przyznając kredyty, a zwłaszcza obniżając ceny gazu. Premier ukraiński stwierdził, iż rząd Rosji wstępnie zgodził się na rewizję gazowych kontraktów.

Gazprom rozpoczął budowę serbskiego odcinka gazociągu South  Stream, którym chce transportować gaz na Bałkany oraz do Środkowej Europy przez Morze Czarne, omijając Ukrainę. Po zakończeniu wspomnianej inwestycji, Gazprom będzie mógł zrezygnować z tranzytu gazu do Europy Zachodniej przez Ukrainę, której poniesione z tego powodu koszty Unia Europejska nie zrekompensuje.

FK.Warszawa 2013-11-27