Hiszpańscy deputowani przeciwko antykomunizmowi

Komisja konstytucyjna niższej izby parlamentu Hiszpanii odrzuciła w ubiegły czwartek projekt uchwały o potępieniu komunizmu zgłoszony przez postfrankistowską Partię Ludową.

Projekt nawiązywał do rezolucji Parlamentu Europejskiego z września 2019 r., która postawiła znak równości pomiędzy nazizmem i komunizmem, sprzyjając polityce delegalizacji partii komunistycznych.

Inicjatywa postfrankistów została odrzucona głosami deputowanych socjalistycznej partii PSOE, lewicowej koalicji Unidas Podemos oraz katalońskich i baskijskich separatystów.

Wiceprzewodniczący frakcji Unidas Podemos i sekretarz generalny Komunistycznej Partii Hiszpanii Enrique Santiago w swoim wystąpieniu stwierdził, że „zrównanie nazizmu z jakąkolwiek inną ideologią to trywializacja zła i zbrodni popełnionych przeciwko ludzkości przez Hitlera i Mussoliniego”.

Jedynym reżimem politycznym, który zaplanował i dokonał systematycznej eliminacji na przemysłową skalę całych narodów jest nazizm.

Przywódca komunistów przypomniał, że „Partia Ludowa została założona przez frankistów, którzy stosowali karę śmierci wobec działaczy Komunistycznej Partii Hiszpanii, ponieważ sprzeciwiali się oni dyktaturze”.

Enrique Santiago zauważył, że trzy razy w ciągu stu lat hiszpańska prawica zakazywała działalności Partii Komunistycznej, a teraz oczywiście chce położyć podwaliny pod czwarty zakaz.

Prezydent Republiki Słowackiej Zuzana Čaputová podpisała ustawę antykomunistyczną

Prezydent Republiki Słowackiej Zuzana Čaputová 25 listopada podpisała nowelizację ustawy „O niemoralności i nielegalności systemu komunistycznego”, tzw. ustawę antykomunistyczną.

Komunistyczna Partia Słowacji zapowiedziała już, że użyje wszelkich dostępnych środków, aby ta ustawa nie została na Słowacji zastosowana.

Nowe prawo uznaje Komunistyczną Partię Czechosłowacji i Komunistyczną Partię Słowacji z lat 1948-1989 za organizacje przestępcze, których działalność miała na celu tłumienie praw człowieka, wolności i systemu demokratycznego.

Zabronione zostało nadawanie ulicom i obiektom publicznym nazw upamiętniających członków tych partii. Zakazano także umieszczania tekstów i symboli komunistycznych na pomnikach i tablicach pamiątkowych, promowania lub obrony „reżimu opartego na ideologii komunistycznej” i jego przedstawicieli.

W oświadczeniu Komunistycznej Partii Słowacji czytamy:

Na mocy tej ustawy obywatele Republiki Słowackiej wyznający światopogląd komunistyczny lub socjalistyczny oraz obywatele, którzy budowali nasz kraj w najlepszej wierze w przyszłość naszego narodu stają się obywatelami drugiej kategorii. To prawo wykazuje oznaki totalitaryzmu i faszyzmu, zostało przyjęte w ramach polityki „dekomunizacji” społeczeństwa, aby wprowadzić dyskryminację pewnej części obywateli Słowacji.

Ustawa antykomunistyczna została uchwalona przez Radę Narodową Republiki Słowackiej 4 listopada głosami prawicowej koalicji. Przeciwko głosowali posłowie socjaldemokratycznej partii Smer-SD. Poseł Ľuboš Blaha argumentował wówczas, że socjaldemokraci przeciwni są temu projektowi, ponieważ prowadzi on do kryminalizowania historii i prawa do odmiennych opinii.

Ustawa ta przejawia się widocznymi oznakami totalitaryzmu i faszyzmu, przyjętymi w ramach polityki „dekomunizacji” społeczeństwa celem wprowadzenia dyskryminacji znacznej części obywateli Słowacji w czasie rocznicy powstania Komunistycznej Partii Czechosłowacji.

Komunistyczna Partia Słowacji, mimo że nie jest prawnym wyznacznikiem prawnie wyznaczonych organizacji, przygotowuje oficjalną opinię na ten aktualny, godny ubolewania temat.

Oświadczenie Sekretariatu Europejskiej Inicjatywy Komunistycznej ws. usunięcia pomnika Koniewa w Pradze Czeskiej

Sekretariat Europejskiej Inicjatywy Komunistycznej potępia i ujawnia ludom Europy prowokacyjne oraz odrażające działanie lokalnych władz 6 dzielnicy Pragi, polegające na usunięciu pomnika radzieckiego generała Iwana Stepanowicza Koniewa, dowodzącego wojskami Armii Czerwonej, które wyzwoliły Pragę oraz sporą część Czechosłowacji od nazistowskiego jarzma.

Korzystając z ograniczeń w ruchu z powodu pandemii koronawirusa oraz najwyraźniej przy wsparciu czeskiego rządu, władze miasta dokonały usunięcia kolejnego radzieckiego pomnika, symbolu antyfaszystowskiej walki ludów.

Dodajemy, że to niewiarygodne oraz haniebne, iż w tak nadzwyczajnych okolicznościach, mimo że ich odpowiedzialność powinna skupić się na pandemii koronawirusa, poświęcają swój czas oraz energię na działania wypaczające historię.

Jest to kolejny akt antykomunistyczny, do którego w oburzającej uchwale Parlamentu Europejskiego zachęcała antykomunistyczna UE. Jest to obraza dla Czechów oraz ich wkładu w walkę antyfaszystowską, a także pamięci 140 000 żołnierzy Armii Czerwonej poległych w Czechosłowacji. Mylą się, jeśli wierzą, iż taką nieprzyzwoitością, dokonaną niczym złodzieje, w tajemnicy przed ludźmi, uda im się przepisać na nowo historię, która została niezaprzeczalnie napisana krwią ludu.

Domagamy się natychmiastowego uchylenia tej niedopuszczalnej decyzji oraz powrotu pomnika generała Koniewa na swoje miejsce.

9.04.2020 r.

Powrót tablic z właściwymi nazwami po wyroku NSA

Na warszawskie ulice powróciły tablice z właściwymi nazwami, przywróconymi w grudniu ubiegłego roku w wyniku decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, który unieważnił dekomunizację ponad 40 nazw stołecznych ulic.

Dziś zamontowano tablice z nazwą Alei Armii Ludowej, usuwając tabliczki z nazwiskiem Lecha Kaczyńskiego, którą to nazwę próbował narzucić warszawiakom wojewoda mazowiecki. Zarządzenie to spotkało się z powszechnym oporem mieszkańców.

O decyzji NSA w sprawie 44 nazw ulic pisaliśmy w grudniu – CAŁOŚĆ ARTYKUŁU TUTAJ.

W ubiegłym tygodniu przywrócono obowiązujące oznaczenia ulic m.in. na Bemowie i Bielanach.

Na decyzję NSA czeka jeszcze kilka ulic, w tym Dąbrowszczaków oraz Stanisława Tołwińskiego. Nie wyznaczono jeszcze terminu dotyczącej ich rozprawy.

red.