104. rocznica Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej

W nocy z 6 na 7 listopada 1917 roku krążownik „Aurora” oddał strzał, który był sygnałem do rozpoczęcia wielkiej socjalistycznej rewolucji październikowej na ziemiach Rosji. Według obowiązującego wtedy w Rosji kalendarza juliańskiego, był to 24 i 25 października.

Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa jest cezurą dla nowej epoki w historii ludzkości, gdyż wówczas po raz pierwszy wywłaszczeni, upodleni i wyzyskiwani zdobyli i utrzymali władzę, by móc zmienić oblicze świata. Włodzimierz Lenin mówił, że czasami historia potrzebuje impulsu do zmiany na lepsze.

6 listopada 1917 r. oddziały Organizacji Wojskowej na rozkaz Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego Rady Piotrogrodzkiej bez oporu zajęły strategiczne punkty stolicy Rosji, zaczynając od central telefonicznych, budynku Poczty Głównej i telegrafu oraz mostów na Newie. Odbyło się to najczęściej przez prostą zmianę posterunków. Gwardia Czerwona zajmowała lokalne posterunki policji i przejmowała jej funkcje. O godzinie 21:40 7 listopada z działa okrętu „Aurory” stojącej na Newie naprzeciw Pałacu Zimowego oddano strzał jako umówiony sygnał do szturmu na Pałac Zimowy na komendę okrętowego komisarza A. Biełyszewa. Członkiem ówczesnej załogi był także Polak Leon Garbaczewski. Natomiast 12 listopada na piotrogrodzkim przedmieściu Pułkowo oddział 3000 marynarzy powstrzymał i zmusił do odwrotu interwencję zbrojną 3. Korpusu Kawaleryjskiego generała Piotra Krasnowa w obronie Rządu Tymczasowego.

Wieczorem 6 listopada do siedziby Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego Rady Piotrogrodzkiej dotarł Lenin. Nazajutrz 7 listopada cały Piotrogród (oprócz siedziby rządu – Pałacu Zimowego) był w rękach rewolucjonistów. Przewrót odbył się prawie niepostrzeżenie – toczyło się normalne życie miasta – jeździły tramwaje, czynne były kina, restauracje, odbywały się koncerty i występy baletowe. Pałac Zimowy został zajęty dopiero 8 listopada o godz. 2.10 w nocy. 9 listopada II Zjazd Rad Delegatów Robotniczych i Żołnierskich ogłosił po wystąpieniu Włodzimierza Lenina przejęcie władzy przez Rząd Tymczasowy Robotników i Chłopów. II Zjazd przyjął także dekret o pokoju – apelu do wszystkich państw o natychmiastowe rozpoczęcie rokowań o zawarcie demokratycznego pokoju bez aneksji i kontrybucji – oraz dekret o ziemi – ogłaszający socjalizację ziemi, tj. wycofanie jej z obrotu handlowego i przekazanie w użytkowanie lokalnym wspólnotom chłopskim.

Rząd Lenina wydał następnie dekrety o bezpłatnym, świeckim nauczaniu i inne postanowienia realizujące werbalnie postulaty socjalizmu, wprowadzające ośmiogodzinny dzień pracy, kontrolę robotniczą nad przedsiębiorstwami, o proklamowaniu suwerenności narodów dawnego Imperium, nacjonalizacji banków, zniesieniu rang cywilnych i stanów, wprowadzeniu rozwodów, oddzieleniu państwa i edukacji od cerkwi, utworzeniu Armii Czerwonej, nacjonalizacji magazynów zbożowych, handlu zagranicznego, przemysłu naftowego, wielkiego przemysłu, floty handlowej, przedsiębiorstw kolejowych, transportu, młynów, wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego, walki ze spekulacją, konfiskaty majątku rodziny carskiej czy likwidacji kolei prywatnych. W całej Rosji władzę objęły formalnie komitety rewolucyjne oraz rady delegatów robotniczych, żołnierskich i chłopskich.

103. rocznica Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej

W nocy z 6 na 7 listopada 1917 roku krążownik „Aurora” oddał strzał, który był sygnałem do rozpoczęcia rewolucji październikowej. Według obowiązującego wtedy w Rosji kalendarza juliańskiego, był to 24 i 25 października.

Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa jest cezurą dla nowej epoki w historii ludzkości, gdyż wówczas po raz pierwszy wywłaszczeni, upodleni i wyzyskiwani zdobyli i utrzymali władzę, by móc zmienić oblicze świata. Włodzimierz Lenin mówił, że czasami historia potrzebuje impulsu do zmiany na lepsze.

Z okazji 103. rocznicy wybuchu Rewolucji Październikowej Komunistyczna Partia Polski życzy wszystkim zdrowia, pomimo trudnego okresu epidemii, pogody ducha i nadziei na lepszą przyszłość. Z przeświadczeniem, że idea sprawiedliwości społecznej i budowy społeczeństwa bez zabobonów wyzysku, przemocy i wojen jest możliwa i że mimo wszelkich trudności będziemy dążyć do jego powstania.

6 listopada 1917 r. oddziały Organizacji Wojskowej na rozkaz Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego Rady Piotrogrodzkiej bez oporu zajęły strategiczne punkty stolicy Rosji, zaczynając od central telefonicznych, budynku Poczty Głównej i telegrafu oraz mostów na Newie. Odbyło się to najczęściej przez prostą zmianę posterunków. Gwardia Czerwona zajmowała lokalne posterunki policji i przejmowała jej funkcje. O godzinie 21:40 7 listopada z działa okrętu „Aurory” stojącej na Newie naprzeciw Pałacu Zimowego oddano strzał jako umówiony sygnał do szturmu na Pałac Zimowy na komendę okrętowego komisarza A. Biełyszewa. Członkiem ówczesnej załogi był także Polak Leon Garbaczewski. Natomiast 12 listopada na piotrogrodzkim przedmieściu Pułkowo oddział 3000 marynarzy powstrzymał i zmusił do odwrotu interwencję zbrojną 3. Korpusu Kawaleryjskiego generała Piotra Krasnowa w obronie Rządu Tymczasowego.

Wieczorem 6 listopada do siedziby Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego Rady Piotrogrodzkiej dotarł Lenin. Nazajutrz 7 listopada cały Piotrogród (oprócz siedziby rządu – Pałacu Zimowego) był w rękach rewolucjonistów. Przewrót odbył się prawie niepostrzeżenie – toczyło się normalne życie miasta – jeździły tramwaje, czynne były kina, restauracje, odbywały się koncerty i występy baletowe. Pałac Zimowy został zajęty dopiero 8 listopada o godz. 2.10 w nocy. 9 listopada II Zjazd Rad Delegatów Robotniczych i Żołnierskich ogłosił po wystąpieniu Włodzimierza Lenina przejęcie władzy przez Rząd Tymczasowy Robotników i Chłopów. II Zjazd przyjął także dekret o pokoju – apelu do wszystkich państw o natychmiastowe rozpoczęcie rokowań o zawarcie demokratycznego pokoju bez aneksji i kontrybucji – oraz dekret o ziemi – ogłaszający socjalizację ziemi, tj. wycofanie jej z obrotu handlowego i przekazanie w użytkowanie lokalnym wspólnotom chłopskim.

Rząd Lenina wydał następnie dekrety o bezpłatnym, świeckim nauczaniu i inne postanowienia realizujące werbalnie postulaty socjalizmu, wprowadzające ośmiogodzinny dzień pracy, kontrolę robotniczą nad przedsiębiorstwami, o proklamowaniu suwerenności narodów dawnego Imperium, nacjonalizacji banków, zniesieniu rang cywilnych i stanów, wprowadzeniu rozwodów, oddzieleniu państwa i edukacji od cerkwi, utworzeniu Armii Czerwonej, nacjonalizacji magazynów zbożowych, handlu zagranicznego, przemysłu naftowego, wielkiego przemysłu, floty handlowej, przedsiębiorstw kolejowych, transportu, młynów, wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego, walki ze spekulacją, konfiskaty majątku rodziny carskiej czy likwidacji kolei prywatnych. W całej Rosji władzę objęły formalnie komitety rewolucyjne oraz rady delegatów robotniczych, żołnierskich i chłopskich.

W Ambrosijewce w Donieckiej Republice Ludowej z okazji rocznicy Rewolucji Październikowej komuniści odnowili pomniki rewolucjonistów.

Natomiast Białorusini tłumnie uczcili rocznicę Rewolucji Październikowej pod pomnikiem Włodzimierza Lenina na placu Niepodległości w Mińsku. Liczny udział w obchodach wzięli członkowie Komunistycznej Partii Białorusi (KPB). Do zebranych pod pomnikiem Lenina przemówił pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego KPB Alieksiej Sokoł, który podkreślił historyczne znaczenie Wielkiego Października zarówno dla całej ludzkości, jak i dla narodu białoruskiego.

Do bieżącej sytuacji politycznej w kraju odniósł się Komitet Centralny KPB, który 7 listopada odbył plenarne zebranie. Białoruscy komuniści potwierdzili poparcie dla prezydenta republiki Aleksandra Łukaszenki i potępili „próbę burżuazyjnego zamachu stanu”, jaka miała miejsce po wyborach prezydenckich z 8 sierpnia. Ocenili, że białoruskie siły opozycyjne działają na rzecz „geopolitycznych interesów ponadnarodowych korporacji i międzynarodowego kapitału” a główną rolę w tej operacji odgrywają polskie kręgi rządzące. Wyrazili satysfakcję z faktu, że „mądry naród białoruski nie dał się zwieść tym, którzy chcieli wykorzystać wybory prezydenckie dla zburzenia fundamentów i pryncypiów rozwoju młodego państwa białoruskiego”.

KC Komunistycznej Partii Białorusi określił także bieżące zadania białoruskich komunistów: „My, komuniści, widzimy swoje zadanie w tym, żeby zabezpieczyć kontynuację socjalnie zorientowanej polityki realizowanej w kraju, żeby aktywnie i wytrwale wcielać w życie konstytucyjne normy naszego demokratycznego, socjalnego państwa prawnego, bazując na fundamentalnych wartościach historycznych i tradycjach narodu białoruskiego oraz pozytywnych doświadczeniach budownictwa socjalistycznego, wzbogacając je o współczesne doświadczenia postępu naukowo-technicznego. Dla dobra ludzi pracy, dla dobra naszej Białorusi!”. Należy podkreślić, że Białoruś jest jedynym krajem byłego ZSRR, w którym 7 listopada pozostał świętem państwowym i jest dniem wolnym od pracy. 7 listopada 2020 r. prezydent Białorusi dokonał uroczystego otwarcia pierwszego bloku elektrowni atomowej w Ostrowcu.

Wśród Rosjan – wzrasta liczba pozytywnych ocen jej skutków, które wyraża już 54% ankietowanych, przy 23% tych, którzy są odmiennego zdania. Ponadto 55% respondentów sondażu ośrodka badań opinii publicznej FOM uważa, że rocznica wybuchu Rewolucji powinna być znów obchodzona w Rosji jako święto państwowe. Przeciwników tego święta jest 34%. Aż 43% ankietowanych twierdzi, że ich przodkowie walczyli w wojnie domowej po stronie bolszewików, 10% miało przodków po obu stronach konfliktu, a zaledwie 1% Rosjan przyznaje się do przodków w obozie „białych”. Najwięcej Rosjan ceni Rewolucję Październikową za to, że przyczyniła się do poprawy warunków życia ludzi, przyniosła rozwój ekonomiczny i polityczny kraju oraz za to, że przyniosła wolność i równość.

102. rocznica Rewolucji Październikowej

W 2019 r., 7 listopada, minęła 102. rocznica Rewolucji Październikowej, która dała nadzieję na wyzwolenie narodów i społeczeństw od kapitalistycznego i kolonialnego wyzysku. Stanowiła impuls do budowy wolnych i bardziej sprawiedliwych społeczeństw na całym świecie.

JERZY KATARASIŃSKI, „LENIN, PAŹDZIERNIK I POLSKA”,
„Dziennik Łódzki”, Łódź, piątek 07.11.1969 r., Rok XXIV, Nr 265 (6619), s. 1-2.

”Naprzód”, galicyjski organ prawicy socjalistycznej pisał w listopadzie 1917 roku:
„Oto spośród wszystkich teraźniejszych stronnictw rosyjskich – jedynie stronnictwo Lenina, czyli tak zwana partia bolszewików, stoi bezwarunkowo i szczerze, bez żadnych zastrzeżeń i podrywek na stanowisku niepodległości Polski. Nikomu innemu spośród Rosjan, Polacy tak bezwzględnie ufać nie mogą, jak Leninowi. Ani Kiereńskiemu, ani każdemu innemu. Każdy z nich nas gotów sprzedać lub za kark wziąć, w miarę okazji i swojej rachuby politycznej w danej chwili! Lenin nie!”.

Trzeba docenić ten odruch szczerości.

Nie płynął on przecież z ust entuzjastów Lenina, wręcz przeciwnie – z ust ludzi, z którymi Lenin wiódł pryncypialny spór.

Wiele jeszcze razy Polacy mieli okazję przekonać się o niezmiennym stanowisku wodza rewolucji.

Nie bacząc na to, że Polska od pierwszych już niemal chwili niepodległości nieustannie atakowała młode państwo radzieckie, opowiedziała się po stronie kontrrewolucji i wzięła udział w interwencji państw kapitalistycznych, Lenin mówił:
„Pamiętajcie towarzysze, że z polskimi chłopami i robotnikami nie jesteśmy poróżnieni, niepodległość Polski i polską republikę ludową uznawaliśmy i uznajemy”.

A słowa te wypowiedział na dwa dni przed zdobyciem Kijowa przez wojska polskie…
Z inicjatywy Lenina wydano prasie radzieckiej specjalne dyrektywy – aby szczególnie skrupulatnie ustosunkowywała się do przebiegu wojny polsko-radzieckiej i wystrzegała się jakichkolwiek akcentów antypolskich.

To konsekwentne stanowisko miało swoje głębokie podłoże, sformułowane zostało w rozprawach o kwestii narodowej, zweryfikowane zaś w dyskusjach prowadzonych zarówno ze stronnictwami ultralewicowymi, jak też szowinistycznymi.

Poglądy Lenina na kwestię narodową, w tym i kwestię polską, wiążą się bezpośrednio z tradycjami rosyjskich rewolucjonistów, już w wieku XIX popierających polski ruch narodowo -wyzwoleńczy.

„Szlachetna szyja Rylejewa, którą-m jak bratnią ściskał…” – pisał Mickiewicz. Także międzynarodowy ruch socjalistyczny, jego czołowi przedstawiciele, Marks i Engels, byli gorącymi głosicielami hasła niepodległości Polski.

Kontynuując te tradycje i wzbogacając je własnymi refleksjami teoretycznymi przez działalność praktyczną, Lenin bronił prawa narodów do samostanowienia, które stawiało przed narodowościami nierosyjskimi możliwość zdobycia wolności politycznej.

Hasła te – mówił przyszły wódz rewolucji – nie powinny jednak przesłaniać walki klasowej przeciw burżuazji, naruszać jedności działania proletariatu różnych narodowości przeciw wspólnemu wrogowi – caratowi.

„I dlatego właśnie, nie zrażając się wcale szowinistycznymi i oportunistycznymi wyskokami, zawsze będziemy mówili robotnikowi polskiemu: tylko najpełniejszy i najściślejszy sojusz z proletariatem rosyjskim może zaspokoić wymogi bieżącej, toczącej się walki politycznej z samowładztwem, tylko taki sojusz da rękojmię całkowitego wyzwolenia politycznego i ekonomicznego”.

Pisząc to, zostawiał jednak Lenin narodowi polskiemu całkowite prawo do wyboru drogi, jaką zechce kroczyć.

Dziś wydaje nam się to oczywiste; nie trzeba jednak zapominać, iż przed kilkudziesięciu laty, w czasie gorących sporów ideologicznych w łonie ruchu robotniczego, pogląd ten torował sobie drogę nie bez trudności.

Nawet SDKPiL, akceptując główne założenia programu socjaldemokratów rosyjskich, żądała wykreślenia z niego prawa narodów do samostanowienia, proponując w zamian wprowadzenie w Rosji „instytucji gwarantujących zupełną swobodę rozwoju kulturalnego wszystkich narodowości wchodzących w skład państwa”.

Przez długie lata Lenin wiódł spór z Różą Luksemburg właśnie o pryncypialne założenia kwestii narodowej i rozwiązanie sprawy Polski.

Walka przeciw absolutyzowaniu wspólnoty interesów klasowych ludowych mas Polski i Rosji z niekorzyścią dla ruchu narodowo-wyzwoleńczego szła w parze z walką przeciw dążeniu PPS do ignorowana klasowych przesłanek ruchu wyzwoleńczego.

Podczas I wojny światowej, kiedy większość partii II Międzynarodówki udzieliła poparcia wojennej polityce swych rządów, a carska Rosja zaczęła kokietować Polaków obietnicą rozszerzenia granic Królestwa Polskiego i połączenia ziem polskich w składzie imperium rosyjskiego, zaś później w liberalnej propagandzie wysunęła bolszewickie(!) hasło pokoju bez aneksji i niepodległości Polski, Lenin wystąpił z całą pasją przeciw tym dwulicowym obietnicom.

„Socjaliści rosyjscy powinni demaskować jako oszukiwanie ludu przez carat to, że teraz w Rosji rzuca się hasło „pokoju bez aneksji” i hasło „niepodległości Polski”, albowiem obydwa one oznaczają w obecnej sytuacji dążenia do kontynuowania wojny i usprawiedliwiają to dążenie. Powinniśmy powiedzieć: nie chcemy wojny o Polskę! Lud rosyjski nie chce znów zostać jej ciemiężcą! (…).

Każdy, kto chce uznawać wolność narodów, prawo narodów do samookreślenia, powinien być p r z e c i w k o wojnie o narzucenie jarzma Polsce, powinien być za swobodą oderwania się od Rosji tych narodów, które obecnie Rosja uciska: Ukrainy, Finlandii itp. każdy, kto f a k t y c z n i e nie chce być socjalszowinistą, powinien popierać w partiach socjalistycznych wszystkich krajów wyłącznie te elementy, które otwarcie, bezpośrednio pracują już na rzecz rewolucji proletariackiej w swoim własnym kraju”.

Jedno z pierwszych postanowień Piotrogradzkej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich uzewnętrzniło się w „Orędziu do narodu polskiego” z dnia 27 marca 1917 r. „Polska ma prawo do całkowitej niepodległości pod względem państwowo-międzynarodowym” – głosił ten ważny akt.

Lenin rozszerzał go w zaleceniach do agitatorów:
„Wielkorusi nie będą trzymali przemocą ani Polski, ani Kurlandii, ani Ukrainy, ani Finlandii, ani Armenii, ani w ogóle żadnego narodu (…) pozostawiając zarówno tym, jak i w ogóle wszystkim bez wyjątku narodom całkowitą swobodę rozstrzygnięcia, czy chcą żyć w odrębnym państwie, czy też z kimkolwiek w państwie związkowym”.
Konsekwentnie za tą myślą, już po zwycięstwie Rewolucji Październikowej, 15 listopada 1917 roku została uchwalona „Deklaracja Praw Narodów Rosji”.

Znalazło się w niej „prawo narodów Rosji do swobodnego samookreślenia aż do oderwania się i utworzenia samodzielnego państwa”.

Nasz wschodni wróg – główne mocarstwo zaborcze – przestało istnieć.
Jego miejsce zajęło pierwsze państwo robotników i chłopów, kierując się ideami Lenina. Droga do niepodległości Polski stanęła otworem.

Radykalizacja mas ludowych i wzmożenie dążeń niepodległościowych, wywołane obaleniem caratu, zmusiły okupantów i Ententę do zmiany stanowiska wobec narodu polskiego.

Utworzyły się warunki dla odrodzenia państwa.

„Naprzód”, nie chcąc popełnić fałszu, musiał napisać cytowane na początku słowa.
JERZY KATARASIŃSKI”.

Powyższy materiał przesłał Ryszard Rauba

Rewolucja socjalistyczna w Rosji 1917-2018

Mija 101. rocznica wystąpienia rosyjskich robotników i chłopów, które doprowadziło do obalenia kapitalizmu.

Jego symboliczny początek stanowiła salwa z krążownika Aurora. W załodze okrętu, jak i w rewolucyjnych oddziałach uczestniczących w odebraniu władzy kapitalistycznemu rządowi tymczasowemu, służyli również Polacy.

Podczas późniejszych zmagań z siłami kontrrewolucyjnymi przez Czerwoną Gwardię oraz Armię Czerwoną przewinęło się ich niemal 100 tysięcy.

Rewolucja Październikowa stała się momentem wyzwolenia dla milionów wyzyskiwanych. Te miliony obroniły ją przed wewnętrzną kontrrewolucją oraz zewnętrzną interwencją.

Rozpoczęło się tworzenie nowego, socjalistycznego porządku, proces o niespotykanej wcześniej skali. Władze przejęły rady robotnicze, chłopskie i żołnierskie, będące przedstawicielstwem klas pracujących. Tworzono wspólnoty wiejskie, a robotnicy zarządzali fabrykami.

Rewolucja Październikowa pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń w historii jak również wzorem dla wielu uciskanych na całym świecie.

red.

Foto: Karl Bulla Historical Foundation via AP, Russian State Archive of Social and Political History, Russian State Documentary Film and Photo Archive via AP, Dmitry Lovetsky/Karl Bulla / AP Photo, Ivan Sekretarev / AP Photo, Dmitry Lovetsky / AP Photo via: gazeta.pl

07.11.2017: W setną rocznicę Rewolucji Październikowej

W 100. rocznicę  Rewolucji Październikowej Komunistyczna Partia Polski (KPP) przypomina o jej polskich uczestnikach

„Nasz związek z rewolucją proletariacką w Rosji nie był jednostronny, nie byliśmy tylko biernymi obserwatorami i odbiorcami jej oddziaływania, lecz czynnymi uczestnikami walk o zwycięstwo i utrwalenie władzy radzieckiej. Po jej stronie opowiedziały się dziesiątki tysięcy Polaków i można powiedzieć, że nigdy przedtem nie notowano w takiej skali i o takim zasięgu współdziałania polsko – rosyjskich sił rewolucyjnych w walce o wolność i postęp społeczny. Toczona wówczas wspólnymi siłami walka, której przewodziła partia bolszewicka, miała na celu tak urzeczywistnienie nowego ustroju społecznego, jak i myśli Włodzimierza Lenina, że „Wolność Polski jest niemożliwa bez wolności Rosji”.

Szeroki udział Polaków w Rewolucji Październikowej i w obronie władzy radzieckiej stanowi wyjątkowo chlubną kartę bogatej tradycji polsko – rosyjskiej współpracy rewolucyjnej.

Jest on przykładem zaangażowania się Polaków w walce o postępowe ideały społeczne i narodowe oraz przejawem ich internacjonalistycznej postawy. Na ten temat wiemy dziś już dostatecznie wiele, aby móc bez przesady stwierdzić, że poza narodami Rosji, naród polski wniósł największy wkład do zwycięstwa Rewolucji Październikowej. Jej polscy uczestnicy górowali zdecydowanie liczebnością i aktywnością nad innymi grupami internacjonalistów walczących w Rosji o władzę radziecką. Polacy dostarczyli najwięcej szeregowych żołnierzy rewolucji i działaczy na różne odpowiedzialne stanowiska we władzach radzieckich.

Uczestników Polaków, biorących czynny udział w Rewolucji Październikowej i w obronie pierwszego państwa socjalistycznego, było w przybliżeniu około 100 tysięcy, z czego 7700 jest nam dzisiaj bliżej znanych (…). Polacy ponieśli także największe ofiary w walce o państwo radzieckie w porównaniu z innymi grupami internacjonalistów. Wielu z nich pozostało w Kraju Rad, służąc mu swym talentem i oddaniem, inni znów powrócili do kraju ojczystego, gdzie byli nosicielami rewolucyjnych przeobrażeń w Rosji.

Wśród innych grup narodowych, zasłużonych w walce o władzę radziecką, kolejne miejsca po Polakach zajmowali Węgrzy (ok. 80 tys.) oraz Czesi i Słowacy (ok. 10 tys.). Poważny udział Polaków w Rewolucji Październikowej wiąże się głównie z pokaźną ich liczebnością w Rosji w 1917 r. oraz opowiedzeniem się po stronie haseł głoszonych przez bolszewików. (…) Skupiska ludności polskiej były rozrzucone niemal po całej Rosji, lecz największe z nich znajdowały się w guberniach europejskich, czyli w głównych ośrodkach wydarzeń rewolucyjnych. Zdecydowaną większość Polonii rosyjskiej stanowili ludzie o rodowodzie robotniczym i chłopskim, mniejsze zaś reprezentanci burżuazji, ziemiaństwa i inteligencji.
Skład społeczny Polaków rzucał oczywiście na postawę wobec rewolucyjnych wydarzeń w Rosji i określone powiązania polityczne. Na środowiska polskie oddziaływały krajowe partie polityczne i ich odpowiedniki w Rosji oraz partie rosyjskie, które ożywiły swoją działalność dopiero po obaleniu caratu w wyniku rewolucji lutowej 1917 r. (…) Decydujące znaczenie w pozyskiwaniu Polaków dla rewolucji proletariackiej w Rosji maiły polskie partie lewicowe, które po rewolucji lutowej rozwinęły się organizacyjnie i ożywiły swoją działalność. W licznych miastach rosyjskich powstały grupy i sekcje SDKPiL, PPS – Lewicy, PPS – Frakcji i Polskie Zjednoczenie Socjalistyczne. Ogółem w całej Rosji powstało 158 partyjnych organizacji socjalistycznych. (…) Dzięki oddziaływaniu SDKPiL i PPS – Lewicy polskie masy pracujące włączyły się w nurt walki o przerastanie rewolucji burżuazyjno – demokratycznej w socjalistyczną. Polscy robotnicy działali czynnie wraz z robotnikami rosyjskimi w związkach zawodowych, komitetach fabrycznych, w radach robotniczych i żołnierskich. Nieco mniejsza rola przypadła 400 – tysięcznej masie chłopów polskich, którzy w silniejszym stopniu pozostali pod wpływami kół ziemiańskich. Stopniowo i wśród nich postępowała radykalizacja i w końcu część chłopstwa polskiego opowiedziała się także po stronie władzy radzieckiej. Już w okresie przygotowania do rewolucji socjalistycznej Polacy aktywnie uczestniczyli w organizowaniu jej siły zbrojnej – Gwardii Czerwonej i komitetów wojskowo – rewolucyjnych.

Do Komitetu Wojskowo – Rewolucyjnego w Piotrogrodzie, kierowniczego ośrodka powstania październikowego w tym mieście, weszli czołowi działacze SDKPiL : Feliks Dzierżyński, Józef Unszlicht i Franciszek Grzelszczak. (…) W czasie powstania zbrojnego w Piotrogrodzie decydującą rolę w zdobyciu Poczty Głównej i Telegrafu odegrali także działacze SDKPiL : Julian Leszczyński (Leński) i Stanisław Pestkowski. Wśród szturmujących Pałac Zimowy były dziesiątki Polaków z robotniczej Gwardii Czerwonej, której dowódcami w niektórych zakładach piotrogrodzkich byli nasi rodacy. (…) Gdy w ślad za Piotrogrodem wybuchło powstanie zbrojne w Moskwie, to i w jego kierownictwie znaleźli się obok bolszewików polscy działacze. SDKPiL reprezentowali w nim Stanisław Bobiński i Stanisław Budzyński. I tutaj dowódcami Gwardii Czerwonej byli także Polacy. (…) Zdobycie moskiewskiego Kremla było udziałem również jednostki Gwardii Czerwonej, którą dowodził Wacław Węgliński. Tutaj też w szeregach Gwardii Czerwonej przechodził swój chrzest bojowy Karol Świerczewski. Kiedy w Piotrogrodzie zwyciężyła władza radziecka i w pałacu Smolnym obradował znany II Zjazd Rad (25 – 26 X/7 – 8 XI 1917 r.) wśród jego delegatów znalazło się 20 Polaków. (…)

Polacy mieli również poważny udział w tworzeniu władzy radzieckiej w azjatyckiej części Rosji, gdzie duża rola przypadła polskim zesłańcom na Syberii. W ustanowieniu władzy radzieckiej na Syberii odznaczyły się oddziały polskie Gwardii Czerwonej. (…)

Polacy obejmowali stanowiska nie tylko w powstających republikach narodowych, lecz także w centralnych i prowincjonalnych władzach Rosji Radzieckiej. Dzierżyński był przewodniczącym Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej do walki z kontrrewolucją i sabotażem. (…) W organizującej się dyplomacji radzieckiej odpowiedzialne funkcje powierzono Julianowi Marchlewskiemu i Wacławowi Worowskiemu. W Najwyższej Radzie Gospodarki Narodowej i jej wydziałach powierzono ważne stanowiska m.in. Jakubowi Haneckiemu i Wincentemu Jastrzębskiemu. (…)

Najbardziej masową formą udziału Polaków w walce o władzę radziecką było ich uczestniczenie w szeregach Armii Czerwonej podczas wojny domowej w Rosji. Polacy zasilali jej szeregi jako ochotnicy i to nawet w okresie, kiedy wprowadzono obowiązek służby wojskowej. Wielu z nich piastowało w armii wysokie stanowiska jako dowódcy frontów, armii, dywizji i mniejszych jednostek. (…) Najliczniej Polacy byli reprezentowani w Zachodniej Dywizji Strzelców, która w przytłaczającej większości składała się z polskich oficerów i żołnierzy.

Początek dał jej I Polski Pułk Biełgorodzki, który wyodrębnił się z I Korpusu Polskiego i opowiedział się po stronie Rewolucji Październikowej, przybierając nazwę I Polskiego Pułku Rewolucyjnego. (…) Po przeformowaniu został przeniesiony do Moskwy i tutaj w marcu 1918 r. stał się podstawą Rewolucyjnego Czerwonego Pułku Warszawskiego. Kiedy latem 1918 r. wzmogła się interwencja i kontrrewolucja, w Rosji zostały utworzone dalsze jednostki polskie w Dywizji Zachodniej. (…) W miarę upływu czasu udział Polaków w obronie Kraju Rad malał, na co wpłynęła możliwość powrotu do kraju ojczystego. (…)”.

Cyt. za  Mieczysław Tanty, Polscy uczestnicy Rewolucji Październikowej, „Mówią wieki” 1977, Nr 11, s. 14 – 18.

Powyższy, historyczny materiał źródłowy przesłał: tow. Ryszard Rauba

Źródło: 07.11.2017 Brzask

Serdeczne pozdrowienia w dniu 99 rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej!

15032657_1816420765282815_6522774857228615831_n

Towarzysze i Towarzyszki ! Drodzy Przyjaciele!

Serdeczne pozdrowienia w dniu 99 rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej!

Czerwony Październik to jeden z tych przełomowych momentów w historii świata, który ostatecznie stał się przykładem walki i zwycięstwa proletariatu nad kapitalistycznym oprawcą i ciemiężycielem. Dziś jest to oczywiste – im dalej oddalamy się od tego wydarzenia, tym bardziej dawne kraje demokracji ludowej tracą swoje zdobycze społeczne, ale za to wydaje się bardziej przekonujące rewolucyjne światło Października.

Nasza rewolucja wyraźnie pokazała ludziom, co daje wyzwolenie od ucisku klasy robotniczej. Jakie historyczne szczyty możemy osiągnąć w pracy i walce, nauce i technice, kulturze i sztuce, które mogą dotrzeć do ludzi, gdy państwo robi wszystko, aby odkryć swój potencjał.

W dzisiejszych czasach kryzysu światowego kapitalizmu doświadczenia socjalizmu stale pukają do naszych drzwi. Ścieżka określona przez Włodzimierza Lenina, nie straciła swojego znaczenia i aktualności. Socjalizm jest przyszłością naszego kraju i świata. Wszystkie narody odzyskają prawo do wyzwolonej pracy, godnego życia i ochrony socjalnej.

W przyszłym roku, stulecie naszej rewolucji. Komunistyczna Partia Polski powinna przypomnieć znaczenie Wielkiego Października w naszych szeregach i w Polsce. Jako komuniści wzmocnimy nasze siły i wspólnie będziemy walczyć o triumf ideałów socjalizmu, pokoju i przyjaźni między narodami.

Dużo zdrowia, wytrwałości i powodzenia w dalszej walce o Socjalizm!

Rewolucja Październikowa a niepodległość Polski

Z okazji  dnia 11 listopada 2013 roku i święta niepodległości publikujemy tekst tow. Dawida Jakubowskiego w ramach refleksji nad wolnością (niepodległością) Polski.

Rewolucja Październikowa stworzyła sytuację bez której realizacja prawa Polski do pełnej niepodległości byłaby niemożliwa, przyczyniając się do obalenia, kontynuującej w praktyce, tradycje caratu w dziedzinie polityki narodowościowej burżuazyjno-demokratycznej rosyjskiego rządu tymczasowego. Dzięki anulacji traktatów rozbiorowych przez młody rząd radziecki w sierpniu 1918 r. sprawa polska została wniesiona formalnie na forum dyplomacji i polityki międzynarodowej.

Lenin-Trotsky_Red_Square

Literatura prezentująca tendencyjne spojrzenie na komunizm pomija konsekwentnie bądź przeinacza fakty, które musiałyby prowadzić do przewartościowania demonicznego wizerunku rewolucji październikowej w Rosji. Analiza faktów musiałaby doprowadzić do wniosku, że to nie białogwardziści, ale bolszewicy byli w owym czasie jedynym szczerym i konsekwentnym sojusznikiem polskich wysiłków niepodległościowych. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że byle tylko dopomóc w realizacji tego celu, bolszewicy nie wahali się kontaktować i negocjacjować z całą polską lewicą. Kierując się własnym oglądem sytuacji na ziemiach polskich byli gotowi na ustępstwa wobec najmniej rewolucyjnego skrzydła tej lewicy.

Nie należy zapominać, że deklarujących zainteresowanie sprawą polską zewnętrznych podmiotów w drugiej dekadzie XX w. było oczywiście kilka. Wśród nich przeważały partykularne polityczne interesy. W dobie I wojny światowej skłócone ze sobą i należące do dwóch przeciwstawnych bloków mocarstwa zaborcze, dążąc do poszerzenia źródeł rekruta, deklarowały zainteresowanie odzyskaniem niepodległości przez Polskę. Dlatego Rosja i rywalizujące z nimi w walce o kolonie Niemcy i Austria prześcigały się między sobą w oświadczeniach, w których każde z nich przekonywało, że jedynie służba w jego armii może przynieść Polakom, jeśli nie natychmiastową niepodległość, to przynajmniej autonomię i zabezpieczenie ich narodowego bytu.

Jednocześnie w propagandzie każdego z tych państw stosowano bałamutne interpretacje naginające fakty historyczne, by stworzyć czarno-biały obraz, w myśl którego, to przeciwnik był odwiecznym wrogiem i niszczycielem narodu polskiego. Rosyjski wódz naczelny eksponował walkę z żywiołem krzyżackim, przy skwapliwym pominięciu własnych agresji i obustronnych antagonizmów historycznych, jak choćby również agresywne ofensywy magnatów królów polskich w okresie dymitriad i panowania Wazów. Natomiast wilhelmińskie Niemcy odkrywając nagle miłość ku Polakom zarzekały się, że od zawsze wspierały polskie wysiłki w walce z nawałą wschodniego barbarzyństwa.

Sprawa polska stała się w tym czasie kartą przetargową nie tylko dla jej zaborców. Nagłą potrzebę opowiedzenia się po stronie odzyskania przez Polskę niepodległości i werbalnego wsparcia wysiłków do tego prowadzących dostrzegł też prezydent odległych Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson.

Punkt 13 deklaracji pokojowej W. Wilsona z 8 stycznia 1918 r. jest podkreślany w podręcznikach historii ostatnich dziesięcioleci i w propagandzie relacji polsko-amerykańskich na równi z kontaktami prezydenta USA z Ignacym Paderewskim jako niezbity dowód zapoczątkowania przez niego żywotnego zainteresowania Polską i jej sprawami przez administrację waszyngtońską. W rzeczywistości jednak deklaracja W. Wilsona, który chciał przy jej pomocy pozyskać głosy polonii amerykańskiej przed zbliżającymi się wyborami, miała bardzo ogólnikowy charakter, a on sam de facto nie miał zamiaru rozbijać jedności państwowej Austro-Węgier ani też gnębić Niemiec. Roman Dmowski poufnie dowiedział się wówczas, że amerykańska komisja ekspertów, pracująca dla potrzeb przyszłej konferencji pokojowej, otrzymała instrukcje, by nie zajmować się ziemiami polskimi, pozostającymi pod zaborem pruskim [1].

Wyczekującą postawę zajął natomiast Watykan. Papież unikał wszelkich wypowiedzi na temat sprawy polskiej. Zalecał cierpliwość i modlitwę.

Po rewolucji lutowej w 1917 r. także nowy rząd tymczasowy poczuł „głód rekruta” i zadeklarował, w mało wiążącej i oględnej formie, uznanie autonomii dla Polaków – wciąż w ramach Rosji, teraz już burżuazyjno-demokratycznej republiki. W tym samym czasie Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, pod wpływem bolszewickiego stanowiska w kwestii potrzeby samookreślenia narodów uciskanych przez imperializm, wydała 27 marca 1917 r. odezwę, w której bezwarunkowo uznano prawo Polski do pełnej niepodległości.

Rewolucja październikowa stworzyła sytuację bez której realizacja tego postulatu byłaby niemożliwa, przyczyniając się do obalenia kontynuującej w praktyce tradycje caratu w dziedzinie polityki narodowościowej burżuazyjno-demokratycznej republiki. 15 listopada 1917 r. – radziecka już Rosja proklamowała „prawo narodów Rosji do swobodnego samookreślenia aż do oderwania się i utworzenia samodzielnego państwa”. Przystąpiła także do unieważniania i ujawniania dokumentów polityki zagranicznej, związanej z imperialistycznymi praktykami caratu, zamierzając wnieść nową jakość opartą na jawności do relacji międzynarodowych. Jednocześnie, promieniując na inne monarchie zaborcze, idea jaka przyświecała bolszewikom, spowodowała swoim przykładem rewolucyjne wybuchy w pozostałych monarchiach zaborczych, a to otworzyło drogę do tworzenia całkowicie niezależnego bytu narodowego Polski. 29 sierpnia 1918 r. Rada Komisarzy Ludowych specjalnym dekretem anulowała wszystkie traktaty rozbiorowe.

Nowy rząd radziecki nie poprzestał na deklaracjach. Zespół archiwalny ze zbiorów Ministra Spraw Wewnętrznych Rady Regencyjnej – Jana Steckiego, zawierający raporty ówczesnego MSW z danymi konfidencjonalnymi o m.in. aktywności poszczególnych krajowych działaczy lewicy z grudnia 1918 r. ujawnia ni mniej, ni więcej tylko kwestię… rozmów całej rozpiętości liczących się polskich stronnictw lewicowych z wysłannikami bolszewickimi. W raportach tych powtarzają się nazwiska polskich komunistów takich, jak Żarski, Czeszejko-Sochacki, Leszczyński (Leński), Unszlicht, Bobiński, Fürstenberg-Hanecki, Budzyński, Cichowski, Łazowert i wiele innych. Dane przytaczane w raportach starano się uzupełniać i weryfikować.

22 grudnia 1917 r. doszło na warszawskim Solcu do zebrania socjalistycznego PPS – Frakcji Rewolucyjnej, PPS-Lewicy, SDKPiL oraz Bundu, na którym omawiano kwestię obalenia rządu. Rozmowy jednak potwierdziły poparcie przez Frakcję pertraktacji z rządem po atakach na Radę Regencyjną realizowanych poprzez Radę Stanu, ugodowe tendencje tego stronnictwa. Dopiero jeśli te ataki i pertraktacje nie odniosłyby skutku, rozważano odwołanie się do nastrojów ulicy, traktowanych raczej jako forma nacisku na władze niż cel sam w sobie. Wobec tego, że Frakcja, która na zebraniu „grała pierwsze skrzypce” i narzuciła swoje stanowisko, delegacja SDKPiL, opowiadająca się konsekwentnie za rewolucją socjalistyczną i dyktaturą proletariatu, opuściła te obrady. Już wówczas była mowa o „towarzyszu”, który miał przybyć z Petersburga i wyłonieniu delegatów do Petersburga „dla porozumienia z rosyjskim rządem” [2], jak stwierdzał konfident.

Raport nr 129 z 2 sierpnia 1918 r. donosił już wprost o rozmowach przedstawicieli partii bolszewickiej z delegacją PPS-Frakcji Rewolucyjnej, PPS-Lewicy oraz Bundu.

Same rozmowy utknęły w końcu, podczas kolejnych kontaktów, w martwym punkcie z przyczyn sekciarskiego stanowiska Frakcji, która nie chciała przyjąć konsekwentnie lewicowego programu działania i współdziałania z lewicowymi stronnictwami, ani nie bardzo wiedziała, jak wytłumaczyć swemu drobnomieszczańskiemu elektoratowi rozmowy z rewolucyjnym stronnictwem rosyjskim. Jednak ich przebieg dowodzi, że bolszewicy gotowi byli wesprzeć finansowo i logistycznie, na zasadzie bezwarunkowej internacjonalistycznej pomocy, polskie dążenia narodowowyzwoleńcze. Byli nawet w stanie zaakceptować fakt, że władzę w wolnej Polsce zdobyło by stronnictwo Frakcji z Józefem Piłsudskim, wówczas nie wiedzącym nic o tych rozmowach z racji odosobnienia w Magdeburgu.

Jednak i na tym nie kończą się dowody poparcia dla niepodległości Polski ze strony nowego rządu. Przedstawiciele radzieccy i uczestniczący w rokowaniach pokojowych w Brześciu, z inicjatywy strony radzieckiej, delegaci polskiej klasy robotniczej (m.in. Stanisław Bobiński) domagali się wycofania austriackich i niemieckich wojsk okupacyjnych z zajętych przez nie terenów polskich oraz dopuszczenia do obrad reprezentantów narodu polskiego [2]. S. Bobiński i delegacja polskich komunistów została sformowana wobec oporu państw centralnych w kwestii posiadania przez Polskę własnego przedstawicielstwa, referującego kwestie jej żywotnych interesów. W dniu 29 sierpnia 1918 r. rząd radziecki anulował traktaty o rozbiorach Polski zawarte przez były rząd carski z Prusami i Austro-Węgrami w latach 1772, 1793 i 1795 „ze względu na ich sprzeczność z zasadą samookreślenia narodów i rewolucyjnym poczuciem prawnym narodu rosyjskiego, który uznał niezaprzeczone prawo narodu polskiego do niepodległości i jedności”. Sprawa polska wniesiona więc została już formalnie na forum dyplomacji i polityki międzynarodowej [3]. Było to związane z nową jakością, jaką rząd radziecki zamierzał wdrażać w polityce zagranicznej i z sympatią do polskich dążeń narodowowyzwoleńczych traktowanych jako ważny element postępu społecznego druzgocącego dawne więzienia narodów.

W rewolucji wzięło udział na terenie całego dawnego carskiego imperium około 400 tys. Polaków, w tym byłych zesłańców i żołnierzy zmobilizowanych jeszcze przez carat, bądź robotników, których wraz z fabrykami ewakuowano na Wschód w czasie wojny. Polscy rewolucjoniści bardzo aktywnie zaangażowali się w różne dziedziny życia Rosji Radzieckiej, nie szczędząc swych sił i życia w obronie młodej republiki. W tym celu m.in. tworzyli własne formacje wojskowe podlegające dowództwu Armii Czerwonej (przykładem mogą być tu dzieje Czerwonego Pułku Rewolucyjnej Warszawy, które wymagałyby osobnego omówienia [4]), albo wstępowali do szeregów Czeki, by walczyć z wrogiem wewnętrznym i jego sabotażem. Nie zapominali jednak o sprawach własnego kraju. Protestowali zwłaszcza przeciw uciskowi zaborczemu, który nadal trwał w Polsce. Przykładowo, 3 listopada 1918 r. jeden z czołowych komunistów polskich i weteran polskiego i niemieckiego ruchu robotniczego Julian Marchlewski przemawiał na wielkim wiecu w Moskwie, wyrażając sprzeciw przeciwko okupacji ziem polskich przez Niemcy i zatrzymywaniu robotników polskich w Niemczech [5].

Nawet tak antykomunistyczni autorzy, jak Stanisław Cat-Mackiewicz musieli przyznać, że podobnie jak Karol Marks, Włodzimierz Lenin stanął bezwarunkowo na stanowisku odzyskania niepodległości przez Polskę – jeszcze w dobie walki z carskim samodzierżawiem: „Lenin w 1903 roku bronił zasady samostanowienia narodów, do prawa oddzielenia się od Rosji włącznie, a Socjalna Demokracja Królestwa Polskiego i Litwy żądała skreślenia tej zasady i tylko dlatego w 1903 roku nie połączyła się z Leninem, że nie chciał on zrezygnować z teoretycznego prawa Polski do niepodległości” [6].

Jakkolwiek S. Mackiewicz przedstawiał stanowisko socjalistów internacjonalistów od czasów Ludwika Waryńskiego w postaci zniekształconej, potwierdza on stanięcie przez W. Lenina i bolszewików po stronie wyzwolenia narodowego Polski, w ramach łączenia walki narodowowyzwoleńczej z klasową.

W istocie polscy marksiści dążyli jedynie do oszczędzenia rozlewu krwi polskich robotników. S. Mackiewicz zaś przeciwstawiając tych rzekomych „renegatów” K. Marksowi i W. Leninowi, nie zadał sobie trudu przytoczenia choćby w ogólnym zarysie ostrej dyskusji i towarzyszących okoliczności i uwarunkowań ich postawy.

W. Lenina można uznać za twórcę absolutnie nowatorskiego w rosyjskich realiach programu samostanowienia narodów, uwzględniającego prawo decydowania każdego z narodów uciskanych również przez imperializm o własnym losie. Program ten starał się zaszczepić zarówno u swoich partyjnych towarzyszy, w pierwszej kolejności, jak i stopniowo w całym społeczeństwie. W czasie kiedy wschodnie agresje J. Piłsudskiego w 1919 i 1920 r. postawiły przed młodą republiką konieczność obrony i kontrofensywy, wygłaszał szereg pouczeń wobec zmobilizowanych na front żołnierzy, zwracając im uwagę, żeby szanowali uczucia narodowe Polaków.

5 maja 1920 r., przemawiając do czerwonoarmistów wyruszających na front polski, W. Lenin pouczał: „Towarzysze! Wiecie, ze polscy obszarnicy i kapitaliści, podżegani przez Ententę, narzucili nam nową wojnę. Pamiętajcie, towarzysze, że z polskimi chłopami i robotnikami nie jesteśmy poróżnieni, że niepodległość Polski i polską republikę ludową uznawaliśmy i uznajemy. Proponowaliśmy Polsce pokój na warunkach nietykalności jej granic, mimo, że granice te sięgały o wiele dalej niż tereny zamieszkałe przez ludność rdzennie polską i niech każdy z was pamięta o tym na froncie. Niech wasze postępowanie udowodni tam, że jesteście żołnierzami republiki robotniczo-chłopskiej, że idziecie do nich nie jako ciemiężcy, lecz jako wyzwoliciele. Teraz, kiedy polscy panowie wbrew naszym dążeniom zawarli sojusz z [Semenem] Petlurą, kiedy przeszli do ofensywy, kiedy zbliżają się do Kijowa, a prasa zagraniczna rozpowszechnia pogłoski, ze zdobyli już Kijów – co jest wierutnym kłamstwem, gdyż wczoraj jeszcze rozmawiałem przez bezpośrednią linię z przebywającym w Kijowie F. Konem – teraz mówimy: towarzysze, potrafiliśmy dać odprawę straszniejszemu wrogowi, potrafiliśmy pokonać własnych obszarników i kapitalistów – pokonamy również polskich obszarników i kapitalistów!… Niech żyją chłopi i robotnicy wolnej, niepodległej republiki polskiej! Precz z polskimi panami, obszarnikami i kapitalistami! Niech żyje nasza robotniczo-chłopska Armia Czerwona!” [7].

19 marca 1919 r. w referacie wygłoszonym na VIII Zjeździe RKP(b), W. Lenin mówił: „[…] nie ulega najmniejszej wątpliwości, że nie można obecnie nie uznawać samookreślenia narodu polskiego. To jest jasne. Polski ruch proletariacki kroczy obecnie tą samą drogą, co i nasz, kroczy ku dyktaturze proletariatu, ale nie tak, jak w Rosji. I straszą tam robotników tym, że Moskale, Wielkorusi, którzy zawsze Polaków gnębili, chcą wnieść do Polski swój wielkoruski szowinizm, osłonięty mianem komunizmu. Komunizm zaszczepia się nie w drodze przemocy. Jeden z najlepszych polskich towarzyszy komunistów [chodzi o J. Marchlewskiego], kiedy mu powiedziałem: ‘Wy zrobicie to inaczej’, odrzekł: ‘Nie, zrobimy to samo, ale zrobimy to lepiej niż wy’. Przecież takiemu twierdzeniu nie mogłem absolutnie zaoponować. Należy dać możność urzeczywistnienia skromnego pragnienia – stworzenia Władzy Radzieckiej lepiej niż u nas. […] nie można powiedzieć: ’Precz z prawem narodów do samookreślenia! Prawo samookreślenia przyznajemy tylko ludowi pracującemu’. Samookreślenie to odbywa się w sposób bardzo skomplikowany i trudny. Oprócz Rosji nie istnieje ono nigdzie i przewidując wszystkie stadia rozwoju, w innych krajach nie należy nic dekretować z Moskwy. Oto dlaczego propozycja ta [propozycja Nikołaja Bucharina] jest, z punktu widzenia zasad, nie do przyjęcia” [8].

Przebieg znacznie późniejszego sporu z Józefem Stalinem w kwestii gruzińskiej i formuły przyszłego ZSRR pokazał, że W. Lenin konsekwentnie bronił zasady podmiotowości, dobrowolnej przynależności i niezależności każdej z republik, wskazując, że jedynie w kwestii obrony granic i spraw zagranicznych republiki powinny mieć wspólne stanowisko ze względów bezpieczeństwa zewnętrznego. Jednocześnie pamiętając, że jednym z takich „więzień narodów” była Rosja, podkreślał coś, co można uznać za grzech pierworodny tych państw, których imperialna polityka uciskała przez stulecia inne narody. Dlatego domagał się poczucia winy i szczególnej delikatności ze strony imperiów wobec dawniej gnębionych przez siebie społeczeństw.

W rozważaniach zatytułowanych „W związku z zagadnieniem narodowości, czyli o „autonomizacji”” Lenin podkreślał nie bez samokrytycyzmu: „Ja, zdaje się, bardzo zawiniłem wobec robotników Rosji tym, że nie ingerowałem dość energicznie i dość ostro w sławetną kwestię autonomizacji, oficjalnie zwaną, zdaje się, sprawą związku socjalistycznych republik radzieckich. […] Pisałem już w swych pracach poświęconych kwestii narodowej, że nic nie jest warte abstrakcyjne ujmowani zagadnienia nacjonalizmu w ogóle. Należy odróżniać nacjonalizm narodu uciskającego od nacjonalizmu narodu uciskanego, nacjonalizm narodu wielkiego od nacjonalizmu narodu małego.

W stosunku do tego drugiego nacjonalizmu my, narodowcy wielkiego narodu, okazujemy się prawie zawsze w praktyce historycznej winnymi niezliczonej ilości gwałtów a nawet więcej — sami nie dostrzegamy, że popełniamy niezliczoną ilość aktów przemocy i zniewag; wystarczy tylko, gdy powołam się na swe własne wspomnienia nadwołżańskie, na to, jak u nas traktują obcoplemieńców, jak o Polaku nie powiedzą inaczej niż ‘polacziszka’, jak Tatara zwą zawsze drwiąco ‘kniaz’, Ukraińca — ‘chochoł’, Gruzina i innych obcoplemieńców kaukaskich — ‘kapkazskij czełowiek’.

Dlatego też internacjonalizm narodu uciskającego, czyli tak zwanego ‘wielkiego’ (choć jest on wielki tylko swą przemocą, wielki tylko jako wielki dzierżymorda), powinien polegać nie tylko na przestrzeganiu formalnej równości narodów, lecz i takiej nierówności, która rekompensowałaby ze strony narodu uciskającego, narodu wielkiego, to nierówność, która kształtuje się w życiu faktycznie. Kto tego nie zrozumiał, ten nie zrozumiał, co to jest prawdziwie proletariacki stosunek do kwestii narodowej, ten w gruncie rzeczy trwa na pozycjach drobnomieszczańskich i dlatego nie może nie staczać się ustawicznie na pozycje burżuazyjne.

Co jest ważne dla proletariusza? Dla proletariusza jest nie tylko ważne, lecz również żywotnie konieczne zapewnienie sobie ze strony obcoplemieńców maksimum zaufania w proletariackiej walce klasowej. Co jest do tego potrzebne? Potrzebna jest do tego nie tylko równość formalna. Potrzebne jest do tego zrekompensowanie w ten czy inny sposób — postępowaniem wobec obcoplemieńców lub ustępstwami na ich rzecz — krzywd, które w toku dziejów wyrządził obcoplemieńcom rząd narodu ‘wielkomocarstwowego’ i które zrodziły ową nieufność i podejrzliwość” [9].

Oceniając znaczenie Rewolucji Październikowej dla wyzwolenia narodowego Polski nie należy zapominać, że w pierwszych miesiącach po Rewolucji Październikowej uchwalono bezprecedensowy dekret, mówiący o oddawaniu narodowi polskiemu dóbr kultury zagrabionych przez carat. Obecnie pomija się także, że w trakcie wojny 1920 r. Lenin wskazywał, że walka nie toczy się z Polakami, ale z „burżuazyjnym jarzmem”, zapewniając o braku wrogości wobec polskich środowisk robotniczych i chłopskich. Co więcej, w trakcie tej wojny wyasygnowano olbrzymie środki na tworzenie szkół, szpitali i administracji na terenach polskich, których zapóźnienie i nędza były tym, o czym apologeci sanacyjnej Polski skrzętnie zapominają. Była to kontynuacja postawy SDPRR, która pod wpływem stanowiska bolszewików już od pierwszych lat początku XX w. stała na stanowisku poszanowania przyszłej niezależności Polski. Polscy uczestnicy rewolucji, wśród których byli też działacze niechętnej współpracy z rosyjskim ruchem robotniczym PPS – Frakcji Rewolucyjnej, zdawali sobie z tego sprawę i postrzegali swój udział w niej jako kontynuację braterskiego przymierza we wspólnej walce o świat bez wyzysku i ucisku narodowego. Ich identyfikacja ze sprawą rewolucji i wyzwolenia społecznego nie oznaczała wyrzeczenia się więzi z polską historią i tradycją, czego dowodzą zarówno prywatne listy, jak i wspomnienia działaczy z innych krajów, którzy stwierdzali, że dzięki nim uczyli się Polskę poznawać i szanować. Utrwalanie pojęcia, że „Rosja to odwieczny wróg”, jest obecnie domeną zacietrzewionych pogrobowców mitów wielkiej Polski i jest niezwykle szkodliwe.

___________________________________
1. Bożena Krzywobłocka – Spotkania z II Rzeczypospolitą. Zanim umilkły działa wielkiej wojny (mps ze spuścizny B. Krzywobłockiej, w zbiorach autora).
2. Bożena Krzywobłocka, Ugrupowania lewicowe w Królestwie po Rewolucji Październikowej w raportach Ministerstwa Spraw wewnętrznych Rady Regencyjnej, „Kwartalnik Historyczny” nr 1/58, s. 100-111.
3. Janusz W. Gołębiowski, Jan Sobczak, Historyczne znaczenie Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej (z perspektywy minionych 60 lat), Warszawa 1977, s. 26.
4. Dawid Jakubowski – Nie panom wysługiwać się – kwestie poglądowe (motywacje) i współczesna polityka historyczna dotycząca udziału Polaków w Rewolucji Październikowej http://www.1917.net.pl/?q=node/6873
5. Norbert Michta – Julian Baltazar Marchlewski. Kronika życia i działalności/1866-1925/ (Mps ze spuścizny B. Krzywobłockiej w zbiorach autora).
6. Stanisław Cat Mackiewicz – Klucz do Piłsudskiego, wersja elektroniczna: http://niniwa2.cba.pl/cat_mackiewicz_klucz_do_pilsudskiego.htm [dostęp z 01.05.2010].
7. Lenin – Dzieła wybrane, T. 4., Warszawa 1978, s. 140-141.
8. Lenin – Dzieła wybrane w dwóch tomach, t.II, Warszawa 1951, s.470 w: Dawid Jakubowski, Julian Marchlewski – bohater czy zdrajca, Warszawa 2007, s. 139.
9. Lenin – W związku z zagadnieniem narodowości, czyli o „autonomizacji”, wersja elektroniczna http://www.marxists.org/polski/lenin/1922/12/autonomizacja.htm.

Dawid Jakubowski, źródło: geopolityka.org