Okres przedwyborczy obfituje w polityczne przetasowania

Okres przedwyborczy obfituje w polityczne przetasowania. Pojawiła się nowa koalicja, którą część komentatorów uważa za nadzieję na odbudowę lewicy. Wystarczy jednak spojrzeć na to jakie siły ją tworzą aby pozbyć się złudzeń.

Sojusz Lewicy Demokratycznej to partia, która miała już okazję rządzić i działała wówczas w interesie kapitalistów. Liberalizowała prawo pracy, przeprowadzała cięcia socjalne oraz odpowiadała za zaangażowanie Polski w imperialistyczne agresje. Jej obecna lewicowa retoryka to jedynie wynik spadku poparcia i znaczenia. Liderzy SLD liczą, że wszystkie szkody, które wyrządzili ukryją pod kilkoma ogólnikowymi sloganami.

Wiosna jest ugrupowaniem pełniącym jedynie rolę sztabu wyborczego jej lidera – Roberta Biedronia – postpolitycznego celebryty, który w swoich wypowiedziach odwołuje się do szeroko pojętej „postępowości”. Ma ona głównie charakter obyczajowy. W sferze społeczno-ekonomicznej Wiosna nie ma jasnego stanowiska. Stoi za nią zarówno lokalny biznes, zwolennicy polityki w stylu prezydenta Francji Emanuela Macrona, jak również grupa socjaldemokratów. Żadna z tych grup nie jest nawet zbliżona do reprezentowania interesów ludzi pracy.

Razem, to jeśli chodzi o deklaracje, najbardziej lewicowa z partii zawiązujących koalicję. Oferuje jednak tylko utopijną wizję reformowania kapitalizmu, który może stać się przez to „bardziej ludzki”. W przeszłości Razem wykazywało się tez antykomunizmem, odcinając się od okresu Polski Ludowej, a nawet strasząc pozwami sądowymi za nazywanie ich partii „komunistyczną”. Osoby o bardziej zdecydowanie lewicowych poglądach były z Razem usuwane. Nie można również zapominać, że ugrupowanie to opowiada się za europejskim militaryzmem, popierając między innymi tworzenie armii europejskiej – nowego agresywnego sojuszu militarnego zrzeszającego państwa UE.

Nowa koalicja to powielanie starych złudzeń co do możliwości zmiany społecznej poprzez drobne reformy. Jak pokazali w przeszłości tworzący ją politycy, dyskusyjna jest nawet możliwość wprowadzenia przez nich owych zapowiadanych reform.

W nadchodzących wyborach nie będzie siły reprezentującej interesu ludzi pracy – partii lub koalicji jasno deklarującej klasowy program. Taką siłę musimy dopiero zbudować.

red. 07.08.2019r.

Manifestacja środowisk lewicowych i antyfaszystowskich [krótka relacja]

11 listopada 2016 r. odbyła się demonstracja „Za Wolność Waszą i Naszą” środowisk centrolewicowych, antyfaszystowskich i anarchistycznych w proteście przeciwko ksenofobom, rasistom, antysemitom i nacjonalistom, którzy wraz z m.in. środowiskami kibolskimi szli w tzw. Marszu Niepodległości tego samego dnia.

Organizatorzy: Antyfaszystowska Warszawa, Fundacja Feminoteka, Syrena, Przychodnia Skłot, Inicjatywa Pracownicza Warszawa, Dziewuchy Dziewuchom, Pracownicza Demokracja, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Warszawski Chór Rewolucyjny „Warszawianka”, Miłość nie wyklucza, Partia Razem i inni, pokazali, że można zorganizować marsz bez petard, dymów i chamskich i pełnych nienawiści do innych okrzyków, niepompatycznie i niebarokowo. Drugiej (po partii Razem) centrolewicowej partii politycznej, która posiada subwencję wyborczą, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, na tym marszu nie było. Władze, działacze i sympatycy tej partii wybrali pójście w marszu Komitetu Obrony Demokracji obok polityków z Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej.

Środowiska lewicowe pokazały, że można przejść się ulicami w sposób kulturalny, cywilizowany i radosny. Było wesoło, kolorowo, wiele przemówień, często spontanicznych. Relację wideo można obejrzeć TUTAJ.

Po przemówieniach Chór Rewolucyjny „Warszawianka” uraczył koncertem m.in. intonując „No pasaran” i „Hymn Dąbrowszczaków”.

HYMN DĄBROWSZCZAKÓW

Naprzód, robocza drużyno
o wolność Hiszpanii się bić.
Dziś może przyjdzie nam zginąć,
jutro znów wolnymi być.

Nie zbraknie z nas ani jednego,
by zniszczyć faszystów i zgnieść.
— Na front, Brygado Dąbrowskiego,
sztandar wolności swój wznieś.

NO PASARAN

No Pasaran
Umierający republikanie,
brocząc po bruku krwią swoich ran,
w krwi umaczanym palcem po ścianie
wypisywali: “No pasaran!”
Ogniem, żelazem napis ten ryto
pośród barykad z bruku i serc.
Tak się rodziła wolność Madrytu,
droższa niż życie, trwalsza niż śmierć.
Na nią dwa lata parły faszyzmy,
ogniem, żelazem żłobiąc jej kształt.
Wolność na posąg rosła ojczyzny,
tej, która depcze ucisk i gwałt.
W wierszu mym – wolność, równość braterstwo,
wiersz mój zbroczony krwią swoich ran.
Jeśli ma zginąć, niech poprzez śmierć swą
głosi nadzieję: “No pasaran!”

5825e226a5a86_osize933x0q70hb88602 5825e208991a3_osize933x0q70hdc132c 5825e273c469b_osize933x0q70h967480 5825e1c67da4d_osize933x0q70h485c51 5825e1f381256_osize933x0q70h8fd04a 5825e21e96f9c_osize933x0q70hd728aa 5825e1fc8a73b_osize933x0q70h6e8829

 

Źródła:

Newsweek Polska (facebook), partiarazem.pl, Komuna Postpiwniczna (grupa na facebooku), gazeta.pl (foto Agata Grzybowska), 161 crew