Rocznica restytucji kapitalizmu 1989-2020

4 czerwca minęła kolejna symboliczna rocznica wprowadzenia w Polsce kapitalizmu. W 1989 roku odbyły się pierwsze tak zwane „wolne wybory”, stanowiące wstęp do utworzenia III RP. Ich przeprowadzenie to wynik porozumienia elit, które porzuciły socjalizm oraz tak zwanej „demokratycznej opozycji” z „Solidarności”.

Opozycja mamiła wyborców socjalnymi hasłami oraz szybkim dobrobytem. W rzeczywistości już wkrótce po objęciu władzy zaczęła likwidować zakłady pracy, niszczyć PGRy i prywatyzować gospodarkę. Efektem było rosnące bezrobocie, nędza, zwłaszcza na terenach poPGRowskich i poprzemysłowych oraz bezdomność.

31 lat później wciąż zmagamy się z problemami nieznanymi w Polsce Ludowej – rosnącymi dysproporcjami społecznymi, niestabilnością zatrudnienia oraz wyzyskiem.

4 czerwca – symboliczna data początku kontrrewolucji w Polsce

4 czerwca 1989 to symboliczna data dokonania kontrrewolucji w Polsce. Zostali wówczas wybrani politycy, którzy rozpoczęli reformy ustrojowe ignorując nastroje społeczeństwa oraz ogłupiając je hasłami o „drugiej Japonii” czy „kapitalistycznym dobrobycie”.

Skutkiem „transformacji” przemian było pojawienie się problemów takich jak bezrobocie, bieda czy bezdomność. „Demokratyczny” rząd przystąpił do wdrażania kapitalistycznych reform, będących realizacją planów międzynarodowych instytucji finansowych. Polegały one na cięciu wydatków socjalnych, które zastąpiono słynną zupą dla bezrobotnych i podobnymi charytatywnymi gestami.

Zniszczony został również zbudowany przed 1989 rokiem przemysł. Zlikwidowano wiele zakładów wysokiej technologii, produkujących nierzadko wyroby wysokiej klasy. Zakłady nie trafiły pod zarząd załóg, czego oczekiwało wielu robotników, lecz prywatnych właścicieli, często doprowadzających do ich ruiny oraz wyprzedaży majątku. Ofiarą cięć padły całe branże, będące wcześniej symbolem strajków „Solidarności” – stocznie, przemysł maszynowy, elektroniczny, górnictwo czy hutnictwo i cukrownie. 

Już na początku lat 90. oszukani robotnicy przystąpili do pierwszych strajków. W roku 1990 wybuchło ich 250 i brało w nich udział więcej pracowników niż w protestach z końca lat 80. Robotnicy przestawali wierzyć NSZZ Solidarność – skorumpowanej i roztaczającej parasol ochronny nad nowymi rządami. Strajki odbywały się wbrew związkowcom popierającym władzę.

Dziś obie dominujące w Polsce prawicowe siły polityczne wykorzystują 30. rocznicę wydarzeń roku 1989 do swoich celów politycznych i podkreślania swojego antykomunizmu. Dla milionów ludzi pracy jest to smutna rocznica początku upadku społecznego oraz podziału społeczeństwa na garstkę uprzywilejowanych kapitalistów i całą resztę.

red.