Wyklęty bojownik o wolność Konga

17 stycznia 2020 r. minęło 60 lat od zamordowania Patrice’a Lumumby. Lumumba był bojownikiem Kongijskiego Ruchu Narodowego, który dążył do poprawy sytuacji społecznej swojego narodu. Wygrał on demokratyczne wybory po wyzwoleniu Konga spod władzy belgijskich kolonialistów.

Jako premier Demokratycznej Republiki Konga znacjonalizował między innymi złoża zasobów naturalnych, eksploatowane wcześniej przez belgijskie koncerny. Dążył do poprawy sytuacji społecznej poprzez powszechny dostęp do edukacji, służby zdrowia i innych usług publicznych.

Pod naciskiem CIA oraz belgijskich imperialistów rząd Lumumby został obalony, a on sam aresztowany przez zbuntowanych wojskowych. W obronie legalnego premiera DR Konga nie stanęła Organizacja Narodów Zjednoczonych, która miała nadzorować pokojową dekolonizację regionu oraz rozwiązywać konflikty w regionie.

17 stycznia 1961 roku, po wielu dniach tortur, Lumumba został rozstrzelany przez puczystów. Po jego zabójstwie Uniwersytet Przyjaźni Ludowej w Moskwie otrzymał imię Patrice’a Lumumby.

W Kongo na wiele lat zapanowała wojskowa dyktatura, wspierana przez CIA, a także rządy Belgii i Francji, utrzymujące swoje postkolonialne wpływy.

Antyspołeczna terapia szokowa Balcerowicza

28.12.1989 r. Sejm RP przyjął pakiet ustaw określanych jako „plan Balcerowicza”. Była to antyspołeczna terapia szokowa, przygotowana przez międzynarodowe instytucje finansowe i wielki kapitał zagraniczny.

Plan Balcerowicza oznaczał wprowadzenie w Polsce programu dostosowawczego, przygotowanego przez międzynarodowe instytucje finansowe i wielki kapitał.

Działanie to miało ogromne znaczenie społeczne, a jego negatywne skutki są odczuwalne do dzisiaj. Główne założenia programu opierały się na zmniejszeniu deficytu budżetowego, uwolnieniu rynku oraz rozłożonej na kilka lat prywatyzacji niemal wszystkich dziedzin gospodarki.

W pracach nad zmianami prawnymi po dojściu do władzy gabinetu Tadeusza Mazowieckiego obok ministra finansów Leszka Balcerowicza brał udział Jeffrey Sachs – amerykański ekonomista, jeden z ekspertów Międzynarodowego Funduszu Walutowego, przedstawiciel szkoły chicagowskiej, promującej najbardziej bezwzględne i antyspołeczne rozwiązania ekonomiczne. Sachs w latach 80. był doradcą ekonomicznej boliwijskiej junty i uczestniczył w przeprowadzaniu planów cięć socjalnych w tym kraju. Wypracował model tak zwanej terapii szokowej, łączącej polityczną opresję z podporządkowaniem gospodarki władzy wielkiego kapitału.

Opracowany przez niego plan dla Polski, który swoim nazwiskiem firmował Leszek Balcerowicz, przed przedstawieniem parlamentowi został uzgodniony podczas szczytu MFW i Banku Światowego w Waszyngtonie. Te dwie instytucje przygotowały swoje zalecenia dla rządu Tadeusza Mazowieckiego i zaakceptowały plan reform ekonomicznych. Przygotowany przy ich współpracy model był zwany „konsensusem waszyngtońskim”.

W parlamencie plan Balcerowicza nie został poddany szerszej dyskusji. Posłowie w większości nie znali jego szczegółów. Jako jego główne cele rząd przedstawił walkę z galopującą inflacją oraz „normalizację” sytuacji ekonomicznej. Pierwsze jego skutki były widoczne już wkrótce po przyjęciu planu. W ciągu 1990 roku bezrobocie wzrosło ponad 20-krotnie z 0,3% w styczniu do 6,5% w grudniu tego samego roku. W kolejnym roku nadal rosło w szybkim tempie, zwiększając się dwukrotnie do 12,2 % w grudniu 1991 roku.

Głównym powodem była tzw. restrukturyzacja przemysłu, polegająca na likwidacji największych przedsiębiorstw. Zatrudnienie w przemyśle w latach 1990-1993 spadło o milion pracowników, z 4,6 mln do 3,6 mln osób. Spadek ten został zahamowany dopiero po roku 2003, po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Obecnie utrzymuje się na poziomie ok. 3 mln, jest to jednak zatrudnienie o zupełnie innym charakterze i inny przemysł niż w roku 1989. W toku przygotowań do prywatyzacji oraz sprzedaży największych fabryk wiele z nich zostało zlikwidowanych. Ofiarą przemian w pierwszej kolejności padł przemysł ciężki, elektroniczny oraz włókienniczy. Zmniejszył się poziom innowacyjności, ponieważ przemiany narzuciły model, w którym głównym zadaniem przemysłu w Polsce był montaż wyrobów produkowanych za granicą.

Dezindustrializacja spowodowana planem Balcerowicza została zahamowana po wejściu Polski do Unii Europejskiej w wyniku inwestycji wielkich ponadnarodowych koncernów. Nowe przedsiębiorstwa są jednak zależne od zagranicznych dostaw i w większości nie polegają na rodzimej myśli technicznej.Innym skutkiem planu Balcerowicza była likwidacja Państwowych Gospodarstw Rolnych. Zostały one zniszczone w ramach komercjalizacji gospodarki, jednak działanie to miało głównie podłoże polityczne.

Plan zakładał marginalizację wszelkich form własności poza własnością prywatną. Jego skutkiem była więc również marginalizacja spółdzielni rolniczych. Obecny kształt rolnictwa, w którym gospodarczo dominują wielcy prywatni, przemysłowi producenci, jest skutkiem działań jeszcze z początku lat 90. zeszłego wieku.

W sferze bytowej Plan Balcerowicza odbił się na finansach większości gospodarstw domowych. Jeszcze przed uchwaleniem pakietu reform rząd Mazowieckiego zadecydował o podniesieniu wielu opłat, na przykład za energię elektryczną i uwolnieniu regulowanych dotąd cen produktów pierwszej potrzeby. Pensje po roku 1990 wzrosły znacząco, jednak nie zrównoważyły szybkiego wzrostu cen oraz likwidacji dodatkowych uprawnień, które przedtem posiadali pracownicy różnych branż.

Siła nabywcza przeciętnego wynagrodzenia spadła. Pojawiło się nieznane wcześniej zjawisko skrajnego ubóstwa. W 1994 roku 6,4% gospodarstw domowych uzyskiwało dochody poniżej minimum egzystencji. Zakładane przez plan Balcerowicza uwolnienie gospodarki przyniosło przede wszystkim wzrost wpływów i przywilejów wielkiego kapitału. Zyskał on rynki zbytu dla swoich produktów, a przede wszystkim źródło taniej siły roboczej.

Rezerwowa armia pracy w postaci bezrobotnych powodowała, że również warunki samego zatrudnienia uległy pogorszeniu.

Plan Balcerowicza nie był rozwiązaniem charakterystycznym jedynie dla Polski. Również inne dawne kraje socjalistyczne zostały poddane podobnym, zaplanowanym przez kapitał reformom.

Lewica marksistowska wygrała wybory w Kerali

Lewicowy Front Demokratyczny (LDF) – koalicja utworzona przez Komunistyczną Partię Indii (Marksistowską) – CPI(M) oraz mniejsze ugrupowania lewicowe wygrała wybory lokalne w indyjskim stanie Kerala.

Wybory odbyły się w dniach 8-14 grudnia, a 16 grudnia komisja wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki. Spośród 1199 lokalnych organów samorządu lewicowa koalicja zdobyła bezwzględną większość mandatów lub wygrała w 670.

Główna siła opozycyjna w Kerali – centrowy Indyjski Kongres Narodowy oraz związane z nim ugrupowania będą miały większość w 471 samorządach, a prawicowa partia premiera Indii Narendy Modi’ego – Bharatiya Janata Party jedynie w 25 okręgach.

Komuniści zanotowali duży wzrost poparcia. Zdobyli większość między innymi w radzie miejskiej stolicy stanu – miasta Thiruvananthapuram. W centrum gospodarczym Kerali, mieście Kochi, po raz pierwszy od 10 lat pokonali Indyjski Kongres Narodowy, który dotąd rządził miastem.

Komentatorzy przypisują sukces wyborczy partii komunistycznej skuteczności walki z pandemią Covid-19. W Kerali zapewniono darmowy dostęp do służby zdrowia wszystkim potrzebującym.

Komunistyczne władze stanu rozwinęły także programy pomocy dla grup ludności, które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii. Licząca ponad 34 miliony mieszkańców Kerala była stawiana jako wzór organizacji służby zdrowia oraz zwalczanie Covid-19. Zanotowano w niej około 2,7 tys zgonów, podczas gdy w całych Indiach było ich ponad 145 tysięcy.

Sukces koalicji stworzonej przez komunistów był możliwy również dzięki oparciu kampanii wyborczej na współpracy ze wspólnotami lokalnymi. Udało się w ten sposób przezwyciężyć propagandę części mediów komercyjnych, atakujących rządzącą lewicę i wzywających do głosowania na opozycję. Skutku nie przyniosło również zaangażowanie niektórych instytucji centralnych, które przekazywały pośrednio fundusze na promowanie partii premiera Modiego – BJP.

Władze Indii ograniczyły środki przekazywane Kerali środki z budżetu centralnego. Rząd stanu był jednak w stanie znaleźć inne środki do sfinansowania programów społecznych.Kerala jest jednym ze stanów najmocniej opierających się rządzącej Indiami prawicy. Mieszkańcy tego regionu wykazują przywiązanie do świeckich oraz postępowych wartości, a także kwestiach takich jak prawa kobiet oraz wspieranie grup wykluczonych.Wynik wyborów jest dobrym prognostykiem przed zapowiadanymi na rok 2021 wyborami do parlamentu stanowego. Sondaże wskazują, że komuniści powinni w nich zachować władzę w Kerali.

Wiece ludowe przeciwko ustawie o globalnym bezpieczeństwie

We Francji w dobie pandemii mają miejsce marsze wolności i sprawiedliwości. Nie może być mowy o zalegalizowanej przemocy policyjnej służącej do tłumienia ulicznych obywatelskich protestów. Ludzie masowo domagają się wycofania całej tej ustawy, a nie korekty wybranych przepisów.

Ogromna kakofonia panuje obecnie w rządzie i wśród większości parlamentarnej we Francji po ogłoszeniu w poniedziałek 30 listopada 2020 r. całkowitego przeredagowania art. 24 proponowanej ustawy o globalnym bezpieczeństwie. Żeby dobrze rozumieć wagę tego bezprecedensowego od trzech lat sukcesu powszechnej mobilizacji z 28 listopada trzeba rozumieć, że władza próbuje ugasić pożar, który sama rozpoczęła.

Władza zamierza skończyć z buntem ludu, który ciągle trwa od trzech lat na wysokim poziomie (żółte kamizelki, strajk kolejarzy i transportu miejskiego, manifestacje antyrasistowskie, manifestacje personelu medycznego, mobilizacja przeciwko reformie emerytur, manifestacje przeciw komercjalizacji wyższych uczelni, itd).

Ww. manifestacja, mimo lockdownu i bardzo późnej legalizacji, bo prawie o godz. 23 wieczorem w przededniu, zgromadziła do pół miliona osób. Rząd musiał wycofać się bo protest miał odbyć nawet gdyby był nielegalny, a wszystko wskazywało na to, że będzie masowy. Tym samym obywatele udowodnili po raz kolejny w historii demokracji, że reakcja władz zależy nie od górnolotnych haseł czy przepisów prawa ale układu sił między określonymi grupami i klasami społecznymi a władzą na służbie elit posiadających. Tym razem władze były zmuszone do ucieczki.

Próbują teraz uspokoić gniew ludu, usuwając art. 24 z proponowanej ustawy o globalnym bezpieczeństwie. … Tyle, że ich celem jest aby lepiej zabezpieczyć przynajmniej postanowienia art. 25 tej samej ustawy o «separatyzmie», czyli zalegalizować islamofobię i zarządzenie kultów oraz idei przez państwo niby świeckie, pod pretekstem zwalczania terroryzmu. Nadal mają także obowiązywać artykuły 21 i 22, które wprowadzają narzędzia masowego nadzoru służb bezpieczeństwa nad obywatelami – w tym stosowanie samolotów bezzałogowych z kamerami (art. 22), co stanowi kolejne zagrożenie dla wolności słowa i demonstracji oraz uniemożliwia ochronę źródeł informacji dziennikarzy i bezpieczeństwa ich informatorów.

Wszystkie te naruszające wolność przepisy, jak również przepisy dotyczące krajowego systemu egzekwowania prawa, stanowią zagrożenie dla prawa do informacji i bycia informowanym. Większość społeczeństwa czy to żółte kamizelki, imigranci, dziennikarze, adwokaci, związkowcy, czy lewica, itd. uważa więc, że cała ustawa musi zostać usunięta, Wszyscy są tego samego zdania. Koordynacja obywatelska i zbieżność ruchów protestacyjnych.

Koordynacja «Stop Loi Sécurité Globale» potępiła przemoc policyjną w dniu mobilizacji 28 listopada, ale kolejna manifestacja, 5 grudnia, spotkała się z jeszcze większą prowokacją ze strony sił porządkowych i agresją wobec manifestantów, a także kilkunastu reporterów2. W wielu miastach Francji odbyły się wiece lub demonstracje, często zbieżne z działaniami prowadzonymi w ramach narodowego dnia walki z bezrobociem i prekaryzacją.

Nacisk społeczny, represje, a także przemoc policyjna, której ukrywanie ułatwiłaby ww. ustawa, stanowią więc część składową tej samej polityki niesprawiedliwości wobec określonych grup ludności, wykluczonych, imigrantów, prekariuszy, emerytów, itp oraz opozycjonistów i dysydentów. Dlatego też, dopóki nie nastąpi rzeczywiste wycofanie całej ustawy o bezpieczeństwie globalnym oraz przebudowa w duchu demokratycznym krajowego systemu utrzymania porządku, protesty będą się mnożyć.

Koordynacja przeciwko ustawie o bezpieczeństwie globalnym zrzesza ludzi i organizacje różnych środowisk. Skupia regionalne związki zawodowe, konfederacje związkowe, małe firmy, kolektywy pracownicze i lokalne, stowarzyszenia dziennikarzy i filmowców, stowarzyszenia obywatelskie, organizacje praw człowieka, komitety rodzin ofiar przemocy policyjnej, kolektywy dzielnicowe klasy robotniczej, eksmitowanych, rannych i żółte kamizelki. Interweniuje także na polu sądowym przeciwko konkretnym działaniom określonych sił policyjnych i państwowych. Gniew jest teraz powszechny i tym bardziej narastający, że nowe nagrania aktów przemocy policyjnej pokazały wszystkim cierpienia i akty tortur ze strony sił policyjnych, co uwrażliwiło ludność. Stąd dążenie władzy do utajania takich rzeczy w przyszłości.

Widzimy reakcję matek na to gdy ich dzieci, które wychowywały, spotykały się z bezprawną przemocą. W dzielnicach imigrantów ostatnim widokiem jaki widzieli ich synowie były radosne twarze oprawców, obojętnych na okrzyki bólu, pękające kości i tryskająca krew. Te twarze, te obrazy, rząd chciałby ocenzurować na mocy paragrafu 24 proponowanej ustawy o bezpieczeństwie.

Wymazanie takich obrazów nie wymazuje jednak rzeczywistości, ani problemu, wręcz przeciwnie. Wielu ludzi zmobilizowało się we wszystkich miastach Francji dwukrotnie w listopadzie 2020 roku, pomimo lockdownu i epidemii, aby nie współuczestniczyć w tej polityce władz zaprzeczania prawdzie i forsowania bezprawia.

Mimo wycofania się rządu z paragrafu 24, droga do pełnej wolności jest daleka, dlatego nadal trzeba podtrzymywać apele o masową mobilizację w całej Francji. Wszyscy wspólnie domagają się zakwestionowania pozycji policji i rezygnacji ustawy o globalnym bezpieczeństwie, która stanowi tylko kolejne narzędzie uciszania ludu.

Mobilizacja ma także na celu położenie kresu politycznemu i sądowemu nękaniu działaczy politycznych, społecznych i obywatelskich, takich jak Ian B. z Kolektywu «Rozbrójmy ich», reżyser filmu „à nos corps défendant”, który 3 grudnia 2020 roku został niesłusznie skazany na karę więzienia na podstawie wyraźnie sfabrykowanych przez władze zarzutów stosowania przemocy. Ludzie domagają się także zniesienia IGPN, czyli policyjnego organizmu stworzonego rzekomo do pilnowania «prawości» policjantów, który systematycznie tuszuje sprawy. Społeczeństwo żąda stworzenia obywatelskiej instytucji nadzoru nad działaniami policji całkowicie niezależnej od służb porządkowych i władz.Protest w obronie prawa do informacji.

Kilku dziennikarzy, redaktorów, prezenterów i redaktorów francuskich telewizyjnych magazynów informacyjnych, w tym nawet do niedawna znanych z posłuszeństwa wobec władz, zwracało się podczas tych protestów do rządu o rezygnację z konwencji naruszających prawo prasowe. Dziennikarze audiowizualni, twórcy filmów dokumentalnych, redaktorzy, reżyserzy i wydawcy czasopism informacyjnych ujawnili nowe przeszkody stawiane przez rząd wolności informacji. Próby kontroli filmowania manifestacji i protestów przez władze (policja, wymiar sprawiedliwości, administracja więzienna) nigdy nie były tak częste jak ostatnio.

Świadczą one o tym, że we Francji, jak zresztą we wszystkich krajach kapitalistycznych i niby liberalno-demokratycznych, mamy do czynienia z procesem który przypomina koniec lat dwudziestych minionego wieku lub sytuację krajów Ameryki Łacińskiej lat 60. i 70. Protestujący dziennikarze ogłosili więc «Nie będziemy akredytować naszych dziennikarzy do relacjonowania demonstracji».

Jeden z przykładów obecnej ewolucji polega na tym, że przed wydaniem zezwolenia na filmowanie policjantów w ramach wykonywania ich obowiązków, krajowe służby policyjne do kontaktów z mediami domagają się zatwierdzenia relacji przed jej emisją. Wymagają od producentów sporządzających relacje podpisania umowy, zgodnie z którą « policja będzie oglądała program w wersji ostatecznej przed jego pierwszą emisją w czasie umożliwiającym ewentualne zmiany (…) będzie jedyną osobą prawną uprawnioną do ostatecznego zatwierdzenia treści opracowanych z prawnego, etycznego i deontologicznego punktu widzenia w porozumieniu z firmą (…) Nagrania nie mogą naruszać wizerunku krajowych sił policyjnych ani zawierać scen, które mogłyby zostać uznane za „szokujące” (…) Żaden z fragmentów nie może być nadawany bez wyraźnej zgody przedstawiciela krajowych sił policyjnych».

Oto przykład tego czego domagają się instytucje podległe władzom «Republiki». Taki przykład staje się coraz częstszy. Nowe przepisy stają się wyraźną przeszkodą dla prerogatyw redakcyjnych i prawa społeczeństwa do informacji. Prasa ma w tym systemie znaleźć się pod kontrolą ustawodawcy oraz realizować wytyczne władz administracyjnych. Ustawa o wolności prasy z 1881 roku, która szczegółowo określa przestępstwo zniesławienia oraz prawo ludzi do obrony wizerunku stanowi zabezpieczenie praw obywatelskich, nawet jeśli dotychczas nie zawsze była ścisłe respektowana, co ewoluowało razem z układem sił między kapitałem a pracą.

Ponadto z biegiem czasu dodawano do ustawy karty etyczne, które od pierwszego tekstu z 1918 r. były stale ulepszane w wyniku doświadczeń z ich skutecznością w obronie praw obywatelskich, zawodowych i demokratycznych. Działy informacji i czasopism, redakcje gazet i mediów audiowizualnych oraz ich zespoły są prawnie odpowiedzialne za zapewnienie przestrzegania zobowiązań prawnych i etycznych.

Wszystkie informacje przed emisją podlegają weryfikacji przez działy prawne danej redakcji. Prowadzenie ankiet w sprawach szczególnie delikatnych takich jak dotyczące terroryzmu lub bezpieczeństwa narodowego, wymaga szczególnych środków ostrożności, które są mniej czy bardziej brane pod uwagę w zależności od właścicieli danego medium, stanu demokratycznej mobilizacji społeczeństwa i układu sił klasowych.

Tym niemniej dotychczasowe ustawy stanowiły pewną przeszkodę przed samowolą władz i elit posiadających. Cały ten system jest dziś zagrożony w wyniku rosnącej przemocy policyjnej oraz wzrostu autorytaryzmu władz i elit, rosnących trudności gospodarczych, a także spadku poziomu życia mas. Wymagając pozwolenia na relacje i filmy dokumentujące działania władz, obecny rząd chce przyznać sobie prawo do cenzury. Żaden obywatel, który chce mieć prawo do informacji, nie może takiego czegoś zaakceptować.

Nie do zaakceptowania jest także, aby w państwie pretendującym do miana demokratycznego spójność prawna, etyczna i deontologiczna danej informacji miała być nadzorowana przez ministerstwa, a szczególnie ministerstwo od spraw bezpieczeństwa. To przypomina najgorsze okresy minionego wieku.

Społeczeństwo w swej lwiej części nie może zrozumieć uporczywości dążenia do ograniczenia wolności informacji akurat w momencie kiedy kryzys ekonomiczny, społeczny i epidemiologiczny wymaga jedności oraz mobilizacji wszystkich.

Personel szpitalny szczególnie, pielęgniarki, salowe, sprzątaczki, lekarze, administracja, którego zachowanie i oddanie od początku pandemii graniczy z bohaterstwem pamięta gdy pielęgniarki manifestujące w czerwcu br. żądając zwiększenia wydatków na rzecz służby zdrowia, zostały mimo legalności ich manifestacji i jej pokojowego charakteru «przywitane» na paryskim placu … Inwalidów gazem i pociskami LBD.

Czy takie haniebne sceny mają się stać regułą w kraju «deklaracji praw człowieka» … i rosnącego bezrobocia, prekariatu, bezdomności, biedy i ogólnego kryzysu kapitalizmu globalnego? Oto zasadnicze już pytanie.

Bruno Drwęski

Artykuł niniejszy nadesłał jego autor, Bruno Drwęski. Opinie i poglądy w nim zawarte nie muszą być zgodne z poglądami Redakcji. Tekst ukazał się na fanpage’u Brzasku 11.12.2020 r.

Odezwa pierwszomajowa

Europejska Inicjatywa Partii Komunistycznych i Robotniczych, do której należy między innymi KPP, wydała odezwę pierwszomajową, w której to przesyła pozdrowienia ludziom pracy na całym świecie.

W odezwie tej napisano:

Inspiruje nas walka robotników Chicago. Oddajemy cześć mężczyznom i kobietom którzy polegli na polach bitew walki klasowej. Walki pracowników w każdym okresie na całym świecie są jedynymi, które zagroziły wyzyskiwaczom, niosącym podboje, ponieważ zakwestionowały ich dominację i władzę.

Inicjatywa zwraca uwagę, iż obecnie kapitał, jego międzynarodowe porozumienia, takie jak UE, jej rządy i partie rządzące, nasilają ataki na pracowników aby przezwyciężyć kapitalistyczny kryzys przyspieszony przez pandemię. W praktyce oznacza to dodatkowe wsparcie dla kapitalistów oraz nowe ciężary dla społeczeństw.

Inicjatywa odniosła się do trwającej epidemii Covid-19:

W Europie, w rozwiniętych krajach kapitalistycznych, życie straciło 1 milion ludzi, a co najmniej 2 miliony osób dołączyło do armii bezrobotnych. Bogactwo miliarderów wzrosło w tym samym okresie o kolejny bilion dolarów.

Przypomniała, że systemy opieki zdrowotnej zostały w wielu krajach skomercjalizowane, a podczas pandemii załamały się i zostały systemami „na jedną chorobę”. W tym samym czasie w imię zysków kapitalistów łamano zasady bezpieczeństwa w trakcie pandemii. W wyniku tego zarażali się pracownicy sklepów spożywczych, magazynierzy, kurierzy, budowlańcy, sprzątaczki, zmuszani do pracy w niebezpiecznych warunkach i podróżowania komunikacją miejską. Podczas gdy między przemysłem farmaceutycznym, burżuazyjnymi państwami i UE szaleje konkurencja, nie ma miejsca dla pacjentów na oddziałach intensywnej terapii. Ponieważ nie dokonano koniecznych nacjonalizacji w służbie zdrowia, prywatne firmy usługowe zarabiają podczas pandemii kosztem społeczeństw, ponieważ niezbędne do walki z chorobami środki nie są powszechnie dostępne. Leczenie wielu pacjentów z chorobami przewlekłymi zostało przerwane z powodu braków w systemach opieki zdrowotnej, a niektórzy pacjenci stracili życie tylko z tego powodu – dodaje Inicjatywa.

Wspomniano również o systemie telepracy rozpowszechnionym podczas pandemii:

Od pracowników oczekuje się, że będą pracować w swoich domach prawie jak roboty, pokrywając koszty z własnej kieszeni, bez kontaktu między zatrudnionymi i bez związków zawodowych. Elastyczna praca nie oszczędza czasu. Jest to nasilona wersja wyzysku i pułapka na pracowników. W ostatnich miesiącach przygotowywano plany ratunkowe dla dużych monopoli, kosztem pracowników i małych zakładów wprowadzając ograniczenia działalności i nowe podatki. Jednocześnie pandemia była pretekstem do zwolnień, obniżek wynagrodzeń i bezpłatnych urlopów.

Inicjatywa skrytykowała system nauki zdalnej, ponieważ Dzieci, które nie mogą chodzić do szkoły, są w wielu krajach wykorzystywane do pracy. Ci, którzy mogą chodzić do szkoły, po jej ukończeniu stają w obliczu zagrożenia bezrobociem.

Ponadto w sytuacji kryzysowej duże sumy przeznaczono na broń, ćwiczenia NATO i projekty wojskowe UE, podczas gdy istnieją miliony pracowników-uchodźców, których życie zostało wywrócone do góry nogami przez imperializm. Nie są oni w stanie w pełni skorzystać z żadnych podstawowych usług.

Inicjatywa zwraca uwagę, że kryzys pandemiczny mógłby być przezwyciężony znacznie szybciej w socjalizmie. Z kolei w kapitalizmie pandemia służy jako pretekst do uciszania pracowników, którzy chcą bronić swoich praw, do zakazania związków zawodowych i działalności politycznej, organizowania się, strajku, a nawet zakazu obchodów pierwszego maja.

Europejska Inicjatywa Partii Komunistycznych i Robotniczych podsumowuje czym jest i być powinien Pierwszy Maja:

1 maja to najważniejszy i historyczny dzień walki ludu pracującego z wyzyskiem. Jest to wspólny dzień świętowania walki pracowników, którzy na całym świecie domagają się swoich praw. Nie pozwolimy zniszczyć majowego święta! Ich zakazy pokazują, jak bardzo boją się klasy robotniczej jako swojego prawdziwego przeciwnika.

Całość odezwy pierwszomajowej dostępna jest w języku angielskim TUTAJ.

VIII Zjazd Komunistycznej Partii Kuby

W dniach 16-19 kwietnia 2021 roku obradował na Kubie 8. Zjazd Komunistycznej Partii Kuby (PCC). Obrady otworzył Pierwszy Sekretarz PCC i były prezydent Raul Castro.

Podkreślił on, że Kongres odbywa się w rocznicę ogłoszenia, w roku 1961, przez Fidela Castro socjalistycznego charakteru kubańskiej rewolucji. Podkreślił, że stało się to podczas inwazji sponsorowanych przez USA najemników, tak zwanego lądowania w Zatoce Świń.

Nawiązał również do uchwalonej 10 kwietnia 2019 roku konstytucji i wynikających z tego zmian prawnych. Podkreślił, że nowa konstytucja została zatwierdzona przez lud. Zwiększony został udział organów legislacyjnych w podejmowaniu decyzji, a w zarządzaniu państwem biorą udział, z głosem konsultacyjnym, różne instytucje, uniwersytety oraz instytuty badawcze.

Castro mówił również o wzrastających szeregach PCC, która co roku powiększa się o około 35 tysięcy członków, działających wcześniej w Lidze Młodych Komunistów. W kongresie uczestniczyło 300 delegatów wybranych przez lokalne struktury PCC, partii liczącej obecnie ponad 700 tysięcy członków. Podczas Zjazdu zachowano zabezpieczenia związane z pandemią Covid-19. Wpłynęły one na zmniejszenie liczby uczestników oraz ograniczenie wydarzeń towarzyszących.

Raul Castro wspomniał również o planie walki z pandemią Covid-19, zatwierdzonym 30 stycznia 2020 roku przez Biuro Polityczne, a opartym na doświadczeniach zdobytych wcześniej przez kubańską służbę zdrowia. Zakłada on między innymi objęcie dodatkową ochroną grup szczególnie narażonych na infekcję, działania na szczeblu regionalnym oraz szybką identyfikację ognisk choroby.

Podczas Zjazdu wybrano nowe władze Partii. Ze stanowiska Pierwszego Sekretarza PCC zrezygnował Raul Castro. Na jego następcę wybrano obecnego prezydenta państwa Miguela Díaz-Canel Bermúdez’a. Delegaci wybrali również 6 członków Sekretariatu oraz 14 członków Biura Politycznego.

Miguel Díaz-Canel Bermúdez zwracając się do uczestników Zjazdu stwierdził, że partia potrzebuje najlepszych kadr, a także nadzoru nad ich pracą. „Jeśli dobrze zaplanujemy transfery personalne nie powinno być żadnych kłopotów. W polityce kadrowej nie można zdać się na improwizację”, komentował podczas sesji poświęconej doborowi kadr partyjnych. Prezydent opowiedział się za zwiększeniem obecności działaczy partyjnych w miejscach pracy, ponieważ są oni reprezentantami ludu.

Sekretarze organizacji regionalnych PCC podkreślali znaczenie niższych szczebli struktur partyjnych, których członkowie są najbliżej ludu. Prezydent będzie nadzorował działania komisji zajmującej się oceną kadr partyjnych. Oprócz niej powołano komisję do spraw ideologicznych oraz zajmującą się kwestiami społeczno-ekonomicznymi. Na czele tej ostatniej stanął premier Manuel Marrero Cruz.

Dyskutowano nad Planem Rozwoju Narodowego, Ekonomicznego i Społecznego do roku 2030. Podczas Zjazdu Marrero Cruz omówił skutki ekonomiczne pandemii Coviod-19, a także nowych sankcji narzuconych na Kubę przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa. Obecnie priorytetem jest walka z pandemią, w tym opracowanie kubańskich szczepionek. Trwają prace nad pięcioma różnymi preparatami. Ważnym zadaniem jest także zwiększenie efektywności produkcji rolnej, a także podaży wyrobów przemysłowych, których ceny znacząco wzrosły w ostatnim okresie. Kubańska gospodarka ma dostarczać wyroby dobrej jakości po przystępnych cenach.

Rozwija się pilotażowy projekt kooperatyw gospodarczych działających poza sektorem rolniczym. Ta forma własności, a także ograniczona własność prywatna, będą dopełnieniem do socjalistycznej własności państwowej.

Nowe inwestycje nie mogą w żaden sposób kolidować z rewolucyjnymi ideałami sprawiedliwości i równości. Kuba nigdy nie będzie prowadziła żadnych terapii szokowych uderzających w społeczeństwo.

Komentarz do orzeczenia TK w sprawie RPO

Kolejne orzeczenie tak zwanego „trybunału konstytucyjnego” wzbudza kontrowersje. Decyzja ta oznacza faktyczną likwidację funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich i wywoła niekorzystne olbrzymie skutki społeczne i obywatelskie.

Takie postanowienie „trybunału” w sytuacji niezdolności parlamentu do wyboru rzecznika przez ponad pół roku, od zakończenia kadencji dotychczasowego, spowoduje ogromne niekorzystne skutki społeczne.

Nie mieliśmy złudzeń co do działań poprzednich rzeczników, wywodzących się z opcji liberalnej i pro-kapitalistycznej. Najbliższe były im kwestie ochrony tak zwanej „klasy średniej”, a problemów wyzyskiwanych najczęściej nie rozumieli. Nie byli w stanie, ani nawet nie byli zainteresowani, zmianą systemu, opartego na kapitalistycznej niesprawiedliwości oraz łamaniu praw człowieka.

Adam Bodnar jako RPO interweniował jednak między innymi w pojedynczych przypadkach łamania praw człowieka, prześladowania lokatorów czy nadużywania władzy przez urzędników oraz polityków. Instytucja RPO stanowiła pewne ograniczenie samowoli reakcyjnych władz.

Rzecznik o prospołecznych poglądach mógłby pomóc w nagłaśnianiu ważnych tematów takich jak wyzysk i niesprawiedliwość systemu. Kapitaliści obawiają się takiego rozwiązania. PiS wspólnie z PO, na sejmowej komisji praw człowieka oraz w głosowaniu podczas posiedzenia Sejmu, odrzuciły jedynego kandydata dającego nadzieję na faktycznie prospołeczne działania Rzecznika – Piotra Ikonowicza.

Likwidacja instytucji RPO lub obsadzenie go przez partyjnego nominata PiSu „pełniącego obowiązki” rzecznika jest krokiem w złym kierunku. „Rzecznik” wyznaczony przez władze nie będzie bardziej wrażliwy na głos wyzyskiwanych, nie będzie bronił ich interesów w starciu z kapitalistyczną oligarchią.

Oświadczenie partii tworzących Inicjatywę Komunistyczną

29 marca 2021 r. Europejska Inicjatywa Komunistyczna wydała oświadczenie przeciwko kapitalistycznym działaniom antypracowniczym, które są wprowadzane w Europie, aby zrzucić ciężar kapitalistycznego kryzysu na pracowników.

Upłynął rok pojawienia się od pierwszych przypadków COVID-19 w Europie, a klasa robotnicza i masy ludowe nadal cierpią z powodu niszczycielskich skutków kapitalistycznego kryzysu oraz pandemii.

W porównaniu do sytuacji sprzed roku, można łatwo stwierdzić, że warunki życia i pracy klasy robotniczej oraz mas ludowych znacznie się pogorszyły w wyniku narastającej ofensywy kapitału antyspołecznej polityki burżuazyjnych rządów. Kapitalizm nie mógł zapobiec nowemu kryzysowi nadmiernej akumulacji i podobnie jak wcześniej – kapitaliści próbują przerzucić ciężar na barki pracowników.

Obecny kryzys gospodarczy nie jest spowodowany kryzysem zdrowotnym, którego jesteśmy świadkami. Pojawienie się Covid-19 było katalizatorem kryzysu, którego uwarunkowania zostały stworzone właśnie w systemie kapitalistycznym, o czym świadczy spowolnienie gospodarcze w 2019 roku. Dekady prywatyzacji i cięć budżetowych w publicznym systemie opieki zdrowotnej, a także polityka prowadzona przeciwko klasie robotniczej i ludowi pracującemu jeszcze bardziej nasiliły problemy. Burżuazyjne rządy zdecydowały się zwiększyć zyski wielkich firm ze szkodą dla życia oraz zdrowia pracowników.

Groteskowa sytuacja ostatnich tygodni dotycząca zakupu szczepionek od różnych międzynarodowych koncernów świadczy o antyspołecznej polityce wielu rządów i o klasowym charakterze Unii Europejskiej jako międzynarodowego związku kapitału, który służy interesom europejskich firm farmaceutycznych zawsze kosztem interesów większości klasy robotniczej.

Ponieważ kryzys pojawił się akurat przed pandemią, różne kraje kapitalistyczne po raz kolejny przenoszą ciężar na klasę robotniczą. Burżuazyjne rządy, niezależnie od ich liberalnego lub socjaldemokratycznego zarządzania, uciekają się do kolejnych lockdown’ów, powołując się wzrost zakażeń, hospitalizacji oraz zgonów, które są wynikiem ich prób „ratowania gospodarki”. Duże grupy biznesowe otrzymują wsparcie finansowe oraz środki stymulujące od różnych rządów. Z drugiej strony pogłębiają model pracy oparty na „elastyczności” i pracy na żądanie, wraz z cięciami ami w zakresie praw pracowniczych oraz propagowaniem nowego modelu pracy, pracy zdalnej.

W związku z pogarszającymi się warunkami życia pracownicy zaczęli się mobilizować. Pomimo przestrzegania wszelkich środków ochrony zdrowia, doświadczyli zakazu strajków oraz ostrego tłumienia demonstracji oraz protestów z „powodów zdrowotnych”. Przeciwnie, w kilku krajach Europy zauważamy, że nie ma barier w działaniach organizowanych przez pracodawców, a są one nawet promowane lub władze dają na nie ciche przyzwolenie. Ponadto kryminalizacja czasu wolnego i wszelkiej innej działalności uznanej za „niepotrzebną”, zwłaszcza dla młodzieży, jest sposobem na ukrycie smutnej rzeczywistości: większość zakażeń ma miejsce w pracy i jest to spowodowane brakiem bezpieczeństwa pracowników, ponieważ te warunki są nie do pogodzenia z zyskami kapitalistów.

Partie Komunistyczne i Robotnicze Inicjatywy są przeciwne nowemu, potwierdzonemu antypracowniczemu oraz antyspołecznemu charakterowi rządów europejskich i wzywają klasę robotniczą oraz masy ludowe do organizowania się oraz walki w każdym regionie, w każdym miejscu pracy, w każdej szkole, aby rząd i pracodawcy zapłacili za kryzys. Ten kryzys nie został spowodowany przez klasę robotniczą. To kryzys kapitalizmu. Kryzys systemu, który nie jest w stanie zaspokoić potrzeb większości populacji i którego interesy są całkowicie sprzeczne z interesami pracowników.

Wzywamy klasę robotniczą do mobilizacji wokół postulatów poprawy środków ochrony zdrowia oraz praw pracowniczych. Wzywamy do bardziej zdecydowanego włączenia się do walki w celu przezwyciężenia tego przestarzałego systemu oraz zbudowania alternatywnego, w którym gospodarka będzie odpowiadać potrzebom ludzi, gdzie postęp naukowy oraz technologiczny służy zapewnieniu wszechstronnego dobrobytu pracownikom – socjalizmu-komunizmu.

8 marca Życzymy świata wolnego od wyzysku

W Międzynarodowym Dniu Kobiet wszystkim kobietom życzymy świata wolnego od wyzysku, w którym każdy będzie miał prawo do godnego życia, do równych i godnych płac. Życzymy świata, w którym każdy będzie miał dostęp do usług publicznych i samorządności w miejscu pracy.

Walka nie może kończyć się na osiągnięciu równości płac i zakazu dyskryminacji ze względu na płeć.

Życzymy także obalenia reakcyjnej, patriarchalnej wizji świata, w którym kobieta liczy się jedynie jako matka prowadząca dom.

Pozdrawiamy wszystkie kobiety biorące udział w protestach i organizujące się w walce o swoje prawa.

Międzynarodowy Dzień Kobiet został ustanowiony aby przypominać o konieczności takiej walki.

Zmarł tow. Grzegorz Waliński (1964-2021)

Z głębokim żalem informujemy, że dnia 13 lutego, w wieku 57 lat, zmarł Towarzysz Grzegorz Waliński. Doktor historii, dyplomata, bardzo mądry człowiek i wspaniały przyjaciel.

Był nie tylko doktorem historii i dyplomatą, ale także dziennikarzem i tłumaczem. Specjalizował się w historii Afryki. Od 2002 do 2008 r. był ambasadorem w Nigerii i sąsiednich krajach afrykańskich. Napisał szereg publikacji dotyczących tego kontynentu. Zajmował się również historią ruchu robotniczego, a także współczesnymi zagadnieniami społecznymi.

Znał kilka języków.Od kilku lat działał w Komunistycznej Partii Polski.

W 2019 r. został wybrany członkiem Krajowego Komitetu Wykonawczego KPP. Był także jednym z założycieli i członkiem władz Stowarzyszenia Historia Czerwona.

Towarzysz Grzegorz pozostanie w naszej pamięci jako człowiek o wielkiej wiedzy, wrażliwy na ludzką krzywdę, przyjacielski i zawsze gotowy do pomocy innym.

Cześć Jego pamięci!

Krajowy Komitet Wykonawczy Komunistycznej Partii Polski

76. rocznica wyzwolenia Warszawy 1945-2021

17 stycznia 2021 r. minęła 76. rocznica wyzwolenia Warszawy. 17 stycznia 1945 r. żołnierze Armii Czerwonej oraz 1 Armii Wojska Polskiego wyzwoliły poranioną stolicę Polski.

Walki toczyły się podczas wyzwalania centrum miasta oraz Cytadeli Warszawskiej. 2 i 6 Dywizja Piechoty I Armii WP oczyściły miasto z oddziałów niemieckich. Oddziały hitlerowców zostały szybko rozbite i zmuszone do ucieczki. Do godziny 16:00 miasto zostało wyzwolone. W operacji zginęło 110 żołnierzy WP, w tym 60 od wybuchów min. 19 stycznia 1945 roku, na ul. Marszałkowskiej odbyła się defilada oddziałów 1 Armii WP.

Młodzi Socjaliści z Chorwacji w obronie KPP

16 stycznia Młodzi Socjaliści z Chorwacji zorganizowali w Zagrzebiu pikietę przeciwko represjom wobec komunistów w Polsce. Przesłali również list protestacyjny do ambasady RP w Chorwacji.

Młodzi Socjaliści z Chorwacji napisali, że ich akcja:

jest aktem symbolicznym w duchu proletariackiego internacjonalizmu i międzynarodowej współpracy w celu zwarcia szeregów przeciwko antykomunistycznej nagonce oraz wspólnej walki o bardziej sprawiedliwy świat!Solidarność z Komunistyczną Partią Polski!.

Henryk Gradowski 1932-2021 – pamiętamy!

15 stycznia, jak co roku, delegacja KPP oraz stowarzyszenie Historia Czerwona oddały hołd pamięci Henrykowi Gradowskiemu, młodemu komuniście zastrzelonemu przez policję polityczną w 1932 r. w nocy z 14 na 15 stycznia.

Przy warszawskim Placu Zawiszy, w miejscu, w którym do 2005 roku znajdował się głaz upamiętniający Gradowskiego, zapaliliśmy znicze i pozostawiliśmy informację przypominającą kim był.Henryk Gradowski – student i robotnik, członek Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej (KZMP), a następnie od 1931 r. także KPP – uczestniczył między innymi w organizowaniu pomocy prawnej dla represjonowanych przez reżim sanacji. W nocy z 14 na 15 stycznia policyjni agenci przeprowadzili w jego domu rewizję szukając nielegalnej „bibuły”. Znaleźli jedynie farbę drukarską i kilka ulotek, jednak Gradowski został „prewencyjnie” aresztowany. Według oficjalnej wersji wydarzeń miał zginąć od strzałów w plecy podczas próby ucieczki. Rodzina Gradowskiego zakwestionowała te ustalenia twierdząc, że został zabity z zimną krwią strzałem w głowę.Akcja upamiętniania Gradowskiego została zapoczątkowana przez Stowarzyszenie Pokolenia w 2005 r., po usunięciu przez władze Warszawy pamiątkowego kamienia. Od kilku lat jest organizowana przez KPP oraz stowarzyszenie Historia Czerwona.

Prawo i Sprawiedliwość rozbudowuje państwo policyjne

Do Sejmu trafił poselski projekt nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, podpisany przez część parlamentarzystów partii rządzącej, w którym wprowadza się wymuszanie zapłacenia mandatu.

Projekt wprowadza niedemokratyczną zasadę, iż osoba ukarana mandatem nie będzie mogła odmówić jego przyjęcia. To ukarany będzie musiał udowodnić niewinność, a nie policja udowodnić jego winę. Możliwość odwołania się do sądu będzie dopiero po zapłaceniu kary.

Jeśli Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia zostanie znowelizowany, policjant stanie się jednocześnie sędzią. Jest to bardzo istotna zmiana. Dotąd, po odmowie przyjęcia mandatu sprawa trafiała do sądu. Praktyka pokazała, że wiele z ostatnio nałożonych kar sądy anulowały. Nie uznawały bowiem ani legalności obostrzeń lockdownowych, nakładanych aktami niższej rangi niż ustawa, ani zasadności karania osób pokojowo demonstrujących przeciwko rządowi.

Rząd PiS jest świadom, że taka sytuacja podważa jego legitymizację. Okazuje się bowiem, iż to wysyłana, zgodnie z politycznym zapotrzebowaniem, policja działa bezprawnie, a nie ci, których miała ukarać. Protesty Strajku Kobiet przeraziły Jarosława Kaczyńskiego i jego otoczenie. Na ulice wyszły setki tysięcy demonstrantów, nie tylko w Warszawie i pozostałych dużych miastach będących od dawna bastionami opozycji. Przerażenie PiS wywołały mniejsze protesty w Łomży, Kraśniku, Dęblinie, wielu małych miasteczkach, a nawet we wsiach. Okazało się, iż nawet w regionach rzekomo zdecydowanie popierających obecną władzę ludzie myślą samodzielnie. Dlatego w tych ośrodkach zastosowano drastyczniejsze represje i zastraszanie organizatorów protestów. Nowe zapisy dotyczące mandatów mają służyć ich dyscyplinowaniu. Uderzą przede wszystkim w mniej zamożnych – pracowników, bezrobotnych, tych, których nie stać na płacenie coraz wyższych mandatów. Mają oni również gorszy dostęp do pomocy prawnej.

Charakterystyczny jest sposób w jaki PiS chce przeprowadzić zmianę prawa. Projekt nie został zgłoszony jako legislacja rządowa, lecz propozycja poselska. Oznacza to, iż nie musi być konsultowany społecznie, ani poprzedzony analizą skutków wprowadzenia. W uzasadnieniu projektodawcy napisali, iż ich celem jest odciążenie sądów powszechnych oraz usprawnienie postępowania w sprawach o wykroczenia. Jednak tylko około 1% spraw sądowych dotyczy mandatów, więc trudno przypuszczać aby za projektem stała motywacja inna niż czysto polityczna.

Życzenia noworoczne

KPP życzy wszystkim towarzyszom a także sympatykom wszelkiej pomyślności w nowym roku 2021. Upływający rok ukazał największą wadę kapitalizmu – stawianie zysków ponad ludzkim życiem.

Pandemia pokazała jak groźne są skutki cięć wydatków na publiczną służbę zdrowia czy uelastycznienia form zatrudnienia.

Dlatego życzymy, aby rok 2021 zbliżył nas do końca systemu kapitalistycznego oraz budowy społeczeństwa, w którym wszyscy będą mieli zagwarantowane godne warunki życia oraz bezpieczeństwa.

Poniżej artykuł z Brzasku (08.01.2021 r.) podsumowujący globalną sytuację społeczno-gospodarczą w 2020 r.

Kapitalistyczny kryzys i pandemia pogorszyły sytuację większości społeczeństw. W roku 2020 niemal na całym świecie wzrósł poziom nędzy. Najbardziej poszkodowani byli pracownicy sezonowi, zatrudnieni na umowach śmieciowych, samozatrudnieni oraz wykluczeni, którzy już przed pandemią mieli problemy ze znalezieniem pracy. Postępujący kryzys, a także ograniczenia z powodu pandemii pozbawiły ich i tak bardzo skromnych dochodów. Według Międzynarodowej Organizacji Pracy w skali globalnej zlikwidowano 400 milionów miejsc pracy, a upadkiem zagrożonych jest 430 milionów drobnych, często jednoosobowych firm.

Istnieje jednak grupa, która ogromnie skorzystała na kryzysie. Według badań magazynu „Forbes” około 2200 miliarderów zwiększyło w zeszłym roku swoje majątki o ogromną kwotę 1,9 tryliona dolarów. Ich dochody wzrosły o około 20% w porównaniu z rokiem poprzednim. Rekordzista – Elon Musk zwiększył swój majątek z 27 miliardów do 137 miliardów dolarów. Drugi w zestawieniu Jeff Bezos zarobił o 67,5 miliarda więcej niż rok wcześniej i pozostaje najbogatszym człowiekiem na świecie. Jego kariera oraz sukces ekonomiczny dobrze przedstawia oblicze współczesnego kapitalizmu. Bezos jest właścicielem międzynarodowej firmy Amazon, specjalizującej się w sprzedaży online. Pandemia i zamknięcie wielu tradycyjnych sklepów spowodowało ogromny wzrost popytu na tego typu usługi. Kursy akcji Amazona, którymi Bezos obraca na rynku finansowym, poszybowały w górę. Jednocześnie Amazon wykorzystał kryzys i pandemię aby zamrozić płace pracowników w wielu krajach, w tym Polsce. Wzrost cen akcji nie odbił się więc na sytuacji zatrudnionych. Amazon nadal opiera się na taniej sile roboczej w krajach peryferyjnego kapitalizmu oraz rozwijających się. Jest też pośrednikiem w sprzedaży wielu dóbr wytworzonych na globalnym południu, w warunkach półniewolniczych. Zarówno zatrudnieni w Amazonie jak i u jego podwykonawców w czasie pandemii zgłaszali problemy z bezpieczeństwem oraz pracą w warunkach sprzyjających zakażeniu Covid-19.

Za ogromne zyski miliarderów odpowiada charakter ich działalności ekonomicznej opartej nie, jak w okresie kapitalizmu przemysłowego na inwestycji w produkcję, lecz kapitale finansowym. Współcześnie wielkie fortuny powstają głównie dzięki spekulacjom. Kapitał produkuje jeszcze większy kapitał dzięki manipulowaniu kursami akcji, odsetkami oraz krótkotrwałym inwestycjom. Upada mit jakoby kapitaliści tworzyli miejsca pracy. Elon Musk czy Jeff Bezos mogą bez większych konsekwencji, z dnia na dzień pozbyć się należących do nich fabryk czy magazynów, kupując nowe w innej części świata lub przeznaczając uzyskane pieniądze na lokaty. Korzystają również z wolnego przepływu kapitału, który nie może być kontrolowany przez rządy narodowe ani międzynarodowe instytucje finansowe. Pandemia nie zaszkodziła rynkom finansowym. Wręcz przeciwnie. Według organizacji pozarządowej Oxfam, zajmującej się monitorowaniem przepływów bogactwa na świecie, wiele tarcz przyjmowanych przez rządy w trakcie pandemii, zamiast walki z kryzysem miało na celu ochronę akcjonariuszy wielkich koncernów. Dlatego 100 czołowych posiadaczy akcji powiększyło swoje majątki. Wielkie korporacje zmieniły strategię zwiększając inwestycje finansowe, przynoszące szybkie zyski, lecz nie przekładające się na miejsca pracy. Podczas gdy w Bangladeszu pracę straciło ponad 2,2 mln pracowników 10 największych marek odzieżowych korzystających wcześniej z ich pracy, przekazało rekordowe 74% zysków akcjonariuszom, wypłacając im dywidendy. W Indiach, gdy tysiące pracowników plantacji herbaty oraz rolników z dnia na dzień zostały pozbawione zysków, największe firmy sprzedające herbatę zwiększyły zyski tnąc koszty oraz korzystając ze spekulacji finansowych. Koncern wydobywczy Chevron zapowiedział redukcję zatrudnienia o 10-15% wypłacając jednocześnie akcjonariuszom dywidendy wyższe niż rok wcześniej.

Upadek tradycyjnych biznesów stworzył nowe pola do spekulacji. Zyski Muska czy Bezosa w ogromnej większości nigdy nie zostaną przeznaczone na realne inwestycje – nowe fabryki, instytuty badawcze czy infrastrukturę. Te ogromne pieniądze znajdą się na lokatach, produkując kolejne wielkie sumy. Bezos mógłby z powodzeniem dać każdemu ze swoich 876 tysięcy pracowników na świecie ponad 100 tysięcy dolarów rocznie i jego zyski nawet by na tym nie ucierpiały. Woli jednak ograniczanie wydatków na pensje oraz łamanie praw pracowniczych.

Rok 2020 rozwiał złudzenia co do roli wielkiego kapitału. Nie przyczynił się on do złagodzenia skutków pandemii. To nie on wyłożył największe pieniądze na walkę z Covid-19. Rządowe dotacje oraz publiczna służba zdrowia i instytuty badawcze okazały się o wiele bardziej przydatne przy opracowywaniu szczepionek. Bez ich wsparcia nawet wielcy giganci na rynku leków, jak Pfizer, nie mogliby sfinalizować badań. Wielki kapitał nie pomaga w przezwyciężeniu kryzysu, lecz z niego korzysta, kosztem ogromnych rzesz ludzi pracy. Jest wirusem gorszym niż Covid-19.

XIV Zjazd czeskich Młodych komunistów wspiera KPP

19 grudnia 2020 r. KPP otrzymała deklarację poparcia wraz ze sprzeciwem wobec prób delegalizacji naszej partii udzieloną przez XIV Zjazd czeskiego Komunistycznego Związku Młodzieży (KSM).

Prezentujemy list protestacyjny KSM przeciwko antykomunizmowi w Polsce, skierowany do polskiej ambasady w Pradze. XIV Zjazd KSM obradował w Pradze 19 grudnia.

Szanowny Panie Ambasadorze,

W tym liście wyrażamy nasz zdecydowany sprzeciw wobec prób delegalizacji Komunistycznej Partii Polski (KPP) i całego ruchu komunistycznego.

Ataki sądowe na redakcję „Brzasku” były próbą uciszenia komunistycznej opinii w debacie publicznej. To szczególnie cyniczny krok podejmowany przez władzę, która swoją legitymizację czerpie między innymi z rzekomego braku wolności słowa w czasach systemu socjalistycznego.

Polscy komuniści odegrali kluczową rolę w najnowszej historii Polski, potrafiąc odbudować zniszczony wojną kraj tworząc nowoczesne społeczeństwo przemysłowe. Dzisiejsza kapitalistyczna Polska opiera się na tych socjalistycznych fundamentach, rzeczywistości, której nie da się pominąć, nawet podejmując ku temu największe wysiłki.

Dołączamy do międzynarodowego apelu i domagamy się zaprzestania prześladowań polskich komunistów i prób kryminalizacji ideologii komunistycznej. Apelujemy o natychmiastowe zakończenie prób delegalizacji KPP oraz zakończenie wymazywana pamięci o chlubnej przeszłości Polski Ludowej.

Z poważaniem, Delegaci na XIV. Zjazd Komunistycznego Związku Młodzieży

Rosyjscy komuniści w obronie KPP

27 grudnia Komitet Centralny Komunistycznej Partii Rosji RKRP-KPSS zakomunikował w geście solidarności z KPP swój protest przeciwko dążeniom Prokuratury Generalnej Zbigniewa Ziobry do delegalizacji KPP.

Komitet Centralny Komunistycznej Partii Robotniczej Rosji (RKRP) zdecydowanie protestuje przeciwko dążeniom Prokuratury Generalnej RP i władz polskich do zakazania działalności Komunistycznej Partii Polski za pośrednictwem Trybunału Konstytucyjnego RP. Władze starają się uzasadnić to żądanie twierdzeniem, że ideologia komunistyczna i ustrój socjalistyczny są oparte na totalitaryzmie i przemocy, tak samo jak faszyzm. Na podstawie zrównania faszyzmu z komunizmem żądają zakazania głoszenia zarówno idei faszystowskich, jak i komunistycznych.

To stwierdzenie jest nie tylko fałszywe naukowo, ale także polityczne i ma na celu wybielenie faszyzmu. Ideologia komunizmu jest całkowitą odwrotnością faszyzmu. Faszyzm głosi własność prywatną i dominację kapitału, wyjątkowość poszczególnych narodów i ich wyższość nad innymi, a także prawo do rozwiązywania problemów za pomocą przemocy. Z drugiej strony komunizm oznacza własność publiczną, równość wszystkich ludzi pracy, internacjonalizm oraz pokojowe współistnienie państw i narodów.

To Hitler powołał w 1936 roku. pakt antykominternowski, forsowany przez główne mocarstwa zachodniego imperializmu, przyspieszając wybuch II wojny światowej. Komunistyczny Związek Radziecki i komuniści ze wszystkich krajów stali na czele ruchu oporu, a przede wszystkim złamali kręgosłup nienawidzącemu człowieka nazistowskiemu systemowi oraz ludobójczej ideologii. Stroną najbardziej dotkniętą „sowieckim totalitaryzmem” jest Hitlerowski faszyzm. Tak więc dzisiejsi bojownicy z „totalitaryzmem komunistycznym” są w istocie obrońcami nazistów i ich ideologii. Oświadczamy wprost, że obecne polskie władze, usiłując zakazać działalności Komunistycznej Partii Polski, walcząc z prawdą historyczną i niszcząc pomniki żołnierzy radzieckich, w istocie same zajęły już stanowisko pro-faszystowskie.

Walka z faszyzmem to obowiązek i sprawa honoru wszystkich porządnych ludzi we wszystkich krajach świata. Nie pozwólmy na odrodzenie faszyzmu w naszych czasach!

RKRP wyraża braterską solidarność z Komunistyczną Partią Polski i żąda zakończenia faszystowskich ataków na komunistów.

W imieniu Komitetu Centralnego RKRP-KPSS

Pierwszy Sekretarz Komitetu Centralnego Stepan Malentsov

Leningrad, 21 grudnia 2020 r.

PCTE solidaryzuje się z KPP

Solidarność i poparcie wyraziła również Komunistyczna Partia Robotników Hiszpanii, która przypomina m.in. o serii ataków na polskich towarzyszy z KPP i Brzask w ostatnich latach.

21 grudnia 2020 r.

Solidarność z Komunistyczną Partią Polski (KPP)!

Komunistyczna Partia Robotników Hiszpanii (PCTE) pragnie wyrazić solidarność z Komunistyczną Partią Polski (KPP), która jest prześladowana przez polskie władze. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wystąpił do polskiego Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zdelegalizowanie KPP.

Należy pamiętać, że jest to najnowszy z trwających od dłuższego czasu ataków. W ostatnim dziesięcioleciu liderzy KPP i redaktorzy gazety „Brzask” wielokrotnie stawali przed sądami za „promocję systemu totalitarnego”, przerwano organizowaną przez uniwersytet konferencję naukową na temat Karola Marksa, wykorzystywano instytucje publiczne takie jak Instytut Pamięci Narodowej (IPN) do rozpowszechniania antykomunistycznej propagandy i tworzenia ram prawnych dla prześladowań komunistów, w tym „ustawy dekomunizacyjnej” z 2017 r. – mającej na celu wyeliminowanie wszelkich śladów ruchu robotniczego w Polsce – oraz próby zmiany kodeksu karnego – a dokładniej jego art. 256 – polegającej na nałożeniu na komunistów za propagowanie idei kar do 3 lat więzienia.

Wszystkie te ataki są przeprowadzane przez rządzącą od 2015 roku, skrajnie prawicową partię Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Jawnie kontroluje ona wymiar sprawiedliwości, większość sędziów Trybunału Konstytucyjnego została mianowana nielegalnie po dojściu PiS do władzy.

Jednak wspomniane ataki są popierane również przez inne partie nazywające się „demokratami”, a równie winne antykomunistycznych prześladowań. Te prześladowania, oparte na fałszywym zrównywaniu komunizmu i nazizmu-faszyzmu pod etykietą „reżimów totalitarnych”, są uznawane przez Unię Europejską, imperialistyczny sojusz, który chroni, wspiera i zachęca do antykomunizmu w szeregu państw członkowskich, takich jak Słowacja, Łotwa, Litwa czy Polska oraz w sąsiednich krajach, takich jak Ukraina. Nie zapominamy, że sama UE przyjęła w zeszłym roku antykomunistyczną rezolucję opartą na takiej argumentacji, jakiej polski rząd używa do prześladowania komunistów.

PCTE domaga się natychmiastowego zaprzestania prześladowań KPP i innych partii komunistycznych oraz bratnich ruchów pracowniczych w Europie. Pomimo wszystkich ataków nie przestaniemy walczyć o zbudowanie społeczeństwa, w którym nie ma miejsca na niesprawiedliwość i wyzysk.

Antykomunizm nie przejdzie!

Solidarność z KPP!

DEMARCHE KKE w obronie KPP

23 grudnia Komunistyczna Partia Grecji (KKE) wystosowała démarche do przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Atenach i ambasady Polski w Atenach, przeciwko próbie zdelegalizowania Komunistycznej Partii Polski.

Próbę tę podjął Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości polskiego rządu, składając wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

W démarche, które eurodeputowany KKE Kostas Papadakis skierował do Komisji Europejskiej, napisano:

Niedopuszczalnym są próby polskiego rządu zakazania Komunistycznej Partii Polski oraz metodyczne wypaczanie historii. Na UE również spoczywa ogromna odpowiedzialność, albowiem zrównywanie faszystów-nazistów w przeszłości i obecnie, z walczącymi z nazizmem stanowi linię polityczną UE wyrażoną w antykomunistycznych rezolucjach i deklaracjach. Jest to postawa, która zachęca do działania zbrodniczych formacji faszystowsko-nazistowskich.

Eurodeputowany KKE Lefteris Nikolaou-Alavanos, przekazując démarche na ręce chargé d’affaires polskiej ambasady, Tomasza Wiśniewskiego, wyraził zdecydowany protest KKE i potępienie nowej próby delegalizacji KPP. Stwierdził też, że zarzuty skierowane przeciwko Komunistycznej Partii Polski opierają się na niedopuszczalnych ramach prawnych, które w ahistoryczny sposób utożsamiają socjalizm – komunizm z faszystowskim barbarzyństwem.KKE będzie kontynuować i intensyfikować działania, domagając się zakończenia prześladowań Komunistycznej Partii Polski oraz zapewnienia jej swobodnego udziału w życiu społecznym i politycznym kraju.

Belgijscy komuniści w obronie KPP

21 grudnia 2021 r. Komunistyczna Partia Belgii (PCB-CPB) oraz przedstawiciele Komunistycznej Partii Grecji (KKE), działający na terenie Belgii, zorganizowali pikietę przed polską ambasadą w Brukseli protestując przeciwko represjom wobec Komunistycznej Partii Polski.

Uczestnicy protestu przypomnieli, że próby kryminalizowania komunizmu mają miejsce nie tylko w Polsce, ale również na Słowacji i w innych państwach członkowskich UE. Wpisują się one w oficjalną politykę Unii wyrażoną w antykomunistycznej rezolucji Parlamentu Europejskiego z września 2019 r.

W swoim stanowisku PCB-CPB napisała:

Potwierdzamy naszą solidarność z towarzyszami w Polsce, którzy od powstania KPP w 2002 roku prowadzą walkę o obalenie barbarzyńskiego systemu. (…) Rewizjonizm i antykomunizm nie przejdą!

Belgijscy komuniści przekazali ambasadorowi RP list protestacyjny, którego treść załączamy.

Monceau-sur-Sambre, 21 grudnia 2020

Pan Ambasador Artur Orzechowski

Ambasador RP

Ambasada RP

Rue Stévin Straat 139

1000 Bruksela

Szanowny Panie Ambasadorze,

Zostaliśmy poinformowani, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie działalności Partii Komunistycznej (KPP) za nielegalną pod fałszywym pretekstem „propagowania totalitaryzmu”. To nie pierwszy raz, kiedy polskie władze próbują zdelegalizować Partię Komunistyczną, jej pismo „Brzask” i prześladują jej działaczy, wytaczając w ostatnich latach liczne procesy.

Mimo uniewinnienia członków redakcji gazety „Brzask”, w Polsce trwają prześladowania i represje wobec komunistów. Dlatego wyrażamy głębokie zaniepokojenie zagrożeniem dla wolności oraz praw ludu pracującego w Polsce do organizowania się w partie i walki o lepszą przyszłość. Procesy sądowe ograniczają swobodę działań politycznych i są częścią przepisywania Historii, w celu utożsamiania komunizmu z faszyzmem / nazizmem, czyli rewizjonizmem.

Konsekwentnie domagamy się zakończenia prześladowań i ścigania komunistów w Polsce. Prosimy o przekazanie naszych obaw i postulatów Rządowi RP.

Z poważaniem,

W imieniu KC Komunistycznej Partii Belgii (PCB-CPB),

Julien Hannotte Morais, sekretarz polityczny

René Andersen, odpowiedzialny za stosunki międzynarodowe