Kapitalizm inwigiluje obywateli

Na jaw wychodzą kolejne przypadki wykorzystywania przez kapitalistyczne władze oprogramowania do inwigilacji Pegasus, który gromadzi dane z telefonów, smartfonów a także tabletów bez wiedzy użytkowników.

Pegasus gromadzi dane o prowadzonych rozmowach telefonicznych, wysyłanych wiadomościach, lokalizacji smartfonów i inne. Może również, korzystając z kamery oraz mikrofonu smartfona, bez wiedzy użytkownika nagrywać jego rozmowy. Stworzony przez izraelską firmę NSO Group, specjalizującą się w cyberwojnie, program oficjalnie służy „walce z terroryzmem”. Może być instalowany między innymi w smartfonach bez wiedzy ich właścicieli. Aby go uruchomić nie jest konieczne oszukiwanie ofiary i skłanianie jej do wejścia na fałszywą stronę lub kontaktu mailowego inicjującego inwigilację. Korzystająca z oprogramowania agencja wywiadowcza czy policja nie musi również kontaktować się z dostarczycielem usług telekomunikacyjnych. Ogromnie ogranicza to możliwość nadzoru nad zakresem inwigilacji i tworzy pole do nadużyć. Eksperci twierdzą, że przeciętny użytkownik smartfona nie jest w stanie obronić się przed takim atakiem.

Dzięki działalności dziennikarzy śledczych oraz wyciekom informacji okazało się, iż Pegasus był i nadal jest wykorzystywany w czysto politycznych celach. Szereg autorytarnych reżimów zakupił oprogramowanie aby szpiegować opozycję oraz dziennikarzy. Arabia Saudyjska wykorzystywała Pegasusa do śledzenia opozycyjnych dziennikarzy i bloggerów. Celem akcji był między innymi zamordowany przez reżim Jamal Khashoggi – dziennikarz kanału Al Arabiya. Użytkownikami Pegasusa są między innymi Zjednoczone Emiraty Arabskie, które szpiegowały Roule Khalaf, redaktorkę „Financial Times”, opisującą powiązania rządzących Emiratami szejków. Również kilka krajów afrykańskich wykorzystywało oprogramowanie do inwigilowania ludzi mediów oraz działaczy opozycji. Przypadki takie miały miejsce w Togo oraz Burundi. Marokański reżim shakował telefony dziennikarzy z Francji i Hiszpanii, opisujących marokańską okupację Sahary Zachodniej.Pegasusa używają liczne państwa europejskie. Skandal z prowadzeniem nielegalnej inwigilacji wybuchł na Węgrzech. Szpiegowani byli dziennikarze śledczy, prawnicy, a także były minister gospodarki w pierwszym rządzie Wiktora Orbana, obecnie radykalny krytyk reżimu.

Oprogramowanie Pegasus zostało prawdopodobnie zakupione również przez Polskę. W roku 2018 Najwyższa Izba Kontroli informowała, że mogło zostać na ten cel przeznaczone 25 mln zł. pieniądze na system mogły pochodzić z Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli z funduszu pomocy ofiarom przestępstw. Użytkownikiem Pegasusa zostało prawdopodobnie Centralne Biuro Antykorupcyjne, choć władze nie potwierdziły informacji o zakupie oprogramowania do inwigilacji. Kanadyjska organizacja pozarządowa CitizenLab, monitorująca między innymi ruch w internecie stwierdziła, że w Polsce działa operator systemu Pegasus, posiadający własną bazę danych z inwigilacji.

Kolejne ujawnione informacje pokazują jak niebezpieczny okazał się Pegasus również dla stosujących go władz. Szpiegowani byli nie tylko przeciwnicy polityczni, ale również członkowie rządów. Wśród inwigilowanych mogli być między innymi prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Iraku Barham Salih, prezydent RPA Cyril Ramaphosa, a także premier Pakistanu Imran Khan. Na liście szpiegowanych od 2016 roku osób, która wyciekła do mediów, znalazło się około 50 tysięcy nazwisk. Prawdopodobnie dostęp do oprogramowania uzyskały też organizacje przestępcze, w tym meksykańskie kartele narkotykowe.

Pegasus nie tylko nie ułatwia walki z terroryzmem, lecz stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa stosujących je państw. Nie wiadomo w jakim stopniu bazy danych przechowujące pozyskane informacje są zabezpieczone przez dostępem ze strony izraelskiego producenta. NSO Group to podmiot prywatny, jednak działający pod kontrolą władz oraz prowadzony przez ludzi powiązanych wcześniej z działalnością wywiadowczą oraz państwowym systemem inwigilacji obywateli. Wedle niektórych doniesień medialnych jeden ze współtwórców NSO Group służył w zajmującej się tym tajnej Jednostce 8200. Testowała ona między innymi środki do powszechnej inwigilacji nie tylko osób mogących mieć powiązania z terrorystami, ale często również przypadkowych cywilów, których chciano pozyskać do współpracy wykradając ich dane wrażliwe. Państwo Izrael w przeszłości udowodniło, że eksport technologii traktuje jako część rozgrywki politycznej oraz wywiadowczej.

Afera Pegasusa skłania do zastanowienia czy na rozpowszechnianie oprogramowania szpiegowskiego nie powinny zostać nałożone podobne ograniczenia, jak na wiele rodzajów broni. Pegasus okazał się bowiem bardziej niebezpieczny od większości rodzajów konwencjonalnego uzbrojenia i de facto jest bronią. Zagrożenie nadużywaniem technik inwigilacji w sieci rośnie. W roku 2013 Edward Snowden ujawnił, że agencje wywiadowcze USA i Wielkiej Brytanii mogą infekować smartfony oprogramowaniem szpiegowskim. Od tego czasu technologia inwigilacji rozwinęła się tak bardzo, iż oferują ją prywatne firmy. Niedługo może zostać wykorzystana również do celów komercyjnych, aby w niezauważalny sposób wpływać na zakupy oraz zdobywać wiedzę o transakcjach online.

Świat kapitalistyczny staje się miejscem wszechobecnej inwigilacji, braku prywatności oraz fikcyjnych wolności obywatelskich.