W tle prawicowego marszu burdy, chuligaństwo i dewastacja

Tegoroczny Marsz Niepodległości, który odbył się w Warszawie mimo sądowego zakazu z powodu pandemii, znów wiązał się z burdami oraz dewastacją miasta.

11 listopada główny organizator, znany też z ataków na kobiety oraz wezwań do obrony kościoła, zapowiedział „bezpieczny” przejazd samochodami.

Zebrały się natomiast grupy chuliganów i pseudokibiców. Te grupy od dawna cieszą się poparciem rządzącej prawicy. Marsz Niepodległości ruszył pod hasłami promowania „cywilizacji” i „zasad”.

W jego trakcie uczestnicy zgromadzenia pokazali, iż ich zasady i cywilizacja polegają na: rzucaniu racami i kamieniami, podpaleniu mieszkania przy trasie przemarszu oraz atakowaniu policjantów. Narodowcy zniszczyli także stojaki na rowery miejskie, wejście do biura warszawskiego ratusza oraz uszkodzili samochód trafiony racą.

Po zakończeniu zgromadzenia ponownie wywołali burdy z policją wokół stacji Warszawa Stadion, zatrzymując ruch pociągów. Dopiero wówczas policjanci odważyli się na zatrzymanie kilkudziesięciu napastników.

Policja była dla narodowców o wiele bardziej pobłażliwa ochraniając nielegalny przemarsz chuliganów, niż wobec pokojowych protestów kobiet, które rozbijała m.in. kilka dni temu pod Pałacem Kultury i Nauki czy przed dwoma dniami pod ministerstwem edukacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s