Sukcesy komunistów w Chile

17 maja w Chile odbyły się wybory samorządowe. Ogromny sukces odniosła w nich Komunistyczna Partia Chile, której kandydatka Irací Hassler została wybrana na burmistrza Santiago.

Hassler jest ekonomistką o częściowo indiańskim pochodzeniu. Pokonała wspieranego przez wielki kapitał dotychczasowego burmistrza Felipe Alessandriego.

W mieście Recoleta kandydat Partii Komunistycznej – Daniel Jadue, otrzymał ponad 64% głosów w wyborach na burmistrza. Zwycięstwo to jest istotne również dlatego, że Jadue jest także kandydatem w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 21 listopada bieżącego roku.

W wyborach do Konwentu Konstytucyjnego mającego opracować nową konstytucję kraju, odbywających się w dniach 15-16 maja listy lewicowe zdobyły zdecydowaną większość. Wybrani zostali przede wszystkim młodzi kandydaci i kandydatki. Wielu z nich było niedawno liderami protestów społecznych trwających w całym kraju. Koalicja lewicowa Apuerbo Dignidad (Zaakceptujmy Godność) uzyskała 28 miejsc, w tym 17 zdobyła Komunistyczna Partia Chile. Druga z lewicowych koalicji Lista del Apruebo (Lista Uznania) uzyskała 25 miejsc w Konwencie, a Lista Ludu tworzona głównie przez lewicowych kandydatów wywodzących się z lokalnych wspólnot indiańskich. Rządząca krajem centroprawica uzyskała łącznie 37 mandatów. Resztę mandatów zdobyli kandydaci niezależni.

Wyniki są ogromnym sukcesem sił anty-neoliberalnych. Rządząca dotąd prawica oczekiwała porażki, lecz jej rozmiary są większe niż się spodziewano. W Konwencie zdecydowanie dominować będą zwolennicy wprowadzenia do nowej konstytucji pro społecznych rozwiązań.

Komentując zwycięstwo lewicy Jadue stwierdził: „Musimy kontynuować bez strachu naszą walkę społeczną, wierząc w siłę ludu, siłę milionów Chilijczyków, którzy się mobilizowali, oddawali życie, tracili oczy, którzy protestowali, brali udział w spotkaniach wiejskich oraz zgromadzeniach, którzy poszli głosować i bronić głosu ludu.”

Hiszpańscy deputowani przeciwko antykomunizmowi

Komisja konstytucyjna niższej izby parlamentu Hiszpanii odrzuciła w ubiegły czwartek projekt uchwały o potępieniu komunizmu zgłoszony przez postfrankistowską Partię Ludową.

Projekt nawiązywał do rezolucji Parlamentu Europejskiego z września 2019 r., która postawiła znak równości pomiędzy nazizmem i komunizmem, sprzyjając polityce delegalizacji partii komunistycznych.

Inicjatywa postfrankistów została odrzucona głosami deputowanych socjalistycznej partii PSOE, lewicowej koalicji Unidas Podemos oraz katalońskich i baskijskich separatystów.

Wiceprzewodniczący frakcji Unidas Podemos i sekretarz generalny Komunistycznej Partii Hiszpanii Enrique Santiago w swoim wystąpieniu stwierdził, że „zrównanie nazizmu z jakąkolwiek inną ideologią to trywializacja zła i zbrodni popełnionych przeciwko ludzkości przez Hitlera i Mussoliniego”.

Jedynym reżimem politycznym, który zaplanował i dokonał systematycznej eliminacji na przemysłową skalę całych narodów jest nazizm.

Przywódca komunistów przypomniał, że „Partia Ludowa została założona przez frankistów, którzy stosowali karę śmierci wobec działaczy Komunistycznej Partii Hiszpanii, ponieważ sprzeciwiali się oni dyktaturze”.

Enrique Santiago zauważył, że trzy razy w ciągu stu lat hiszpańska prawica zakazywała działalności Partii Komunistycznej, a teraz oczywiście chce położyć podwaliny pod czwarty zakaz.