Hiszpańscy deputowani przeciwko antykomunizmowi

Komisja konstytucyjna niższej izby parlamentu Hiszpanii odrzuciła w ubiegły czwartek projekt uchwały o potępieniu komunizmu zgłoszony przez postfrankistowską Partię Ludową.

Projekt nawiązywał do rezolucji Parlamentu Europejskiego z września 2019 r., która postawiła znak równości pomiędzy nazizmem i komunizmem, sprzyjając polityce delegalizacji partii komunistycznych.

Inicjatywa postfrankistów została odrzucona głosami deputowanych socjalistycznej partii PSOE, lewicowej koalicji Unidas Podemos oraz katalońskich i baskijskich separatystów.

Wiceprzewodniczący frakcji Unidas Podemos i sekretarz generalny Komunistycznej Partii Hiszpanii Enrique Santiago w swoim wystąpieniu stwierdził, że „zrównanie nazizmu z jakąkolwiek inną ideologią to trywializacja zła i zbrodni popełnionych przeciwko ludzkości przez Hitlera i Mussoliniego”.

Jedynym reżimem politycznym, który zaplanował i dokonał systematycznej eliminacji na przemysłową skalę całych narodów jest nazizm.

Przywódca komunistów przypomniał, że „Partia Ludowa została założona przez frankistów, którzy stosowali karę śmierci wobec działaczy Komunistycznej Partii Hiszpanii, ponieważ sprzeciwiali się oni dyktaturze”.

Enrique Santiago zauważył, że trzy razy w ciągu stu lat hiszpańska prawica zakazywała działalności Partii Komunistycznej, a teraz oczywiście chce położyć podwaliny pod czwarty zakaz.

Europarlamentarzyści KKE potępiają zakaz aborcji w Polsce

Reprezentanci Komunistycznej Partii Grecji w Parlamencie Europejskim potępili oburzającą decyzję polskiego Trybunału Konstytucyjnego zakazującą aborcji oraz za pośrednictwem eurodeputowanego Kostasa Papadakisa zadali Komisji Europejskiej pytanie w tej sprawie.

Niedawno polski Trybunał Konstytucyjny wydał godną potępienia i reakcyjną decyzję, w której uznaje aborcję ze względu na anatomiczne wady płodu za niezgodną z konstytucją. W praktyce jest to równoznaczne z zakazaniem większości dotąd legalnych aborcji w Polsce. W odpowiedzi na to od wielu dni trwają protesty, które skłoniły rząd do tymczasowego niepublikowania wyroku.

Do czasu decyzji trybunału, co również jest nie do zaakceptowania, aborcja była w Polsce legalna jedynie gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla matki, płód był obciążony ciężką, nieuleczalną wadą oraz gdy ciąża była wynikiem gwałtu. Długotrwałe reakcyjne dążenie polskich władz do zakazu aborcji pcha kobiety ku aborcjom nielegalnym, zagrażającym zdrowiu, oznacza dalszą komercjalizację służby zdrowia, a także wzmacnia głęboko reakcyjne oraz anachroniczne postrzeganie roli kobiety w społeczeństwie.

W efekcie polskie władze nie tylko promują te reakcyjne działania, ale wraz z 31 krajami, w tym USA, podpisały haniebną deklarację antyaborcyjną. Jest to kolejny cios w prawa młodych kobiet, które zostały pozbawione możliwości bezpiecznej, dostępnej i darmowej aborcji, przeprowadzonej w publicznych placówkach. Jednocześnie władze oraz organy naukowe wykazują kompletny brak wiedzy o skutkach i konsekwencjach takiego stanu.

Wyrywkowe przywoływanie Polski do „respektowania rządów prawa i praw człowieka” przez UE, pod tym pretekstem uruchamia nowe reakcyjne mechanizmy UE, kosztem ludu, którego dotyczy.

Decyzja ta nie jest bez związku z barbarzyńską polityką komercjalizacji opieki zdrowotnej przez UE i rządy państw członkowskich. Bez względu na zróżnicowane opinie na temat aborcji, ich wspólnym mianownikiem jest postrzeganie zdrowia reprodukcyjnego kobiet jako pola do inwestycji, bez gwarantowania wszystkim kobietom bezwarunkowego dostępu do opieki medycznej.

Polska jest więc przykładem dostosowania prawa i wprowadzania antyspołecznych wytycznych UE, które oznaczają degradację praw kobiet, a także w ogóle praw pracowniczych, wspieranie grup biznesowych, antykomunistyczną kryminalizację mówienia o osiągnięciach socjalizmu, wśród których to osiągnięć położono podwaliny pod równość kobiet i mężczyzn we wszystkich aspektach życia społecznego.

W oparciu o powyższe eurodeputowany KKE zadał Komisji Europejskiej następujące pytanie:

Jak Komisja Europejska zamierza zagwarantować prawnie, wbrew zakazom i restrykcjom w sprawie aborcji, dostęp do publicznego i darmowego systemu opieki zdrowotnej, zapewniającego nie tylko usługi aborcyjne, ale także z zakresu edukacji seksualnej, planowania rodziny, ochrony rodzicielskiej, medycznego wsparcia dla reprodukcji, ciąży oraz narodzin?

Głos komunistyczny w Parlamencie Europejskim w debacie o epidemii

Eurodeputowany Komunistycznej Partii Grecji (KKE) Kostas Papadakis zabrał głos na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego podczas debaty na temat: „Wpływ Covid-19 na demokrację, podstawowe prawa i rządy prawa”, potępiając postępującą kryminalizację oraz intensyfikację represji wobec protestów społecznych.

W wystąpieniu szczególnie zwrócił uwagę na to, iż:

W Grecji rząd ND [Nowej Demokracji] – jak wszystkie rządy państw członkowskich UE, nie tylko nie podejmuje skutecznych działań przeciwko pandemii, ale w trakcie kapitalistycznego kryzysu, eskaluje coraz radykalniejszy atak na prawa pracownicze, służąc interesom grup biznesowych. Narastają represje wobec protestujących robotników. Łamane jest prawo do strajku, demonstrowania i działalności związków zawodowych. Rezolucja [PE, dotycząca walki z Covid-19] pomimo wyrażenia ogólnikowych obaw, usprawiedliwia te działania tak długo jak są „konieczne, proporcjonalne, tymczasowe i oparte na solidnych podstawach prawnych”, a jednocześnie wzywa państwa członkowskie do ograniczania prawa do zgromadzeń „jedynie gdy jest to absolutnie konieczne i uzasadnione”. W imię walki z pandemią daje również zielone światło dla śledzenia i przetwarzania danych osobowych przez specjalne aplikacje. Lud poprzez zorganizowaną walkę o zaspokojenie bieżących potrzeb, przy zachowaniu wszelkich wymogów bezpieczeństwa, będzie bronił swoich praw anulując w praktyce reakcyjne ustawy i dekrety.

Eurodeputowany Komunistycznej Partii Grecji (KKE) Lefteris Nikolaou-Alavanos zabrał głos na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego podczas debaty „Program działań Unii na polu ochrony zdrowia w okresie 2021-2027 -EU4Zdrowie”.

Program ten ma na celu legitymizowanie niedostatków publicznych systemów ochrony zdrowia, które zostały boleśnie ujawnione podczas pierwszej fali pandemii i dramatycznie potwierdzają się w trakcie drugiej. Przedstawia między innymi propozycję transportu lotniczego lekarzy z jednego państwa o zniszczonym systemie publicznej opieki zdrowotnej nastawionym na „jedną chorobę”, do innego celem łatania dziur i tworzenia kolejnych, podczas gdy komercyjny biznes ochrony zdrowia bogaci się kosztem pieniędzy zwykłych ludzi.

W skrócie, projekt komercjalizacji opieki zdrowotnej, partnerstw publiczno-prywatnych w myśl logiki „koszt-zysk” konsoliduje się w oparciu o „gwarantowany” przez państwo „minimalny pakiet podstawowy”. Nie wystarczy on nawet na podstawowe leczenie, więc uzupełnia go logika „ktoś musi zapłacić” oraz dominacja narzędzi prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Ten program nie ma nic wspólnego z zaspokojeniem pilnych potrzeb społeczeństw, a także radzeniem sobie z wielkimi brakami oraz wymogami publicznych systemów ochrony zdrowia.”
Eurodeputowany Komunistycznej Partii Grecji (KKE) Lefteris Nikolaou-Alavanos stwierdził:

Systemy intensywnej opieki w krajach UE znajdują się w tragicznym stanie. Ze względu na tragiczne braki lekarze ponownie muszą decydować kto przeżyje, a kto umrze. Burżuazyjne rządy UE bronią komercjalizacji służby zdrowia i ich zasad opartych na konkurencji, co jest w interesie grup biznesowych i kosztowało nas wiele tysięcy istnień ludzkich. Świętowanie z okazji stworzenia szczepionki, prezentowane przez UE i burżuazyjne państwa członkowskie, nie może ukryć ostrej konkurencji między firmami farmaceutycznymi, która nie współgra ze społecznym prawem do opieki zdrowotnej, a także opiera się na kontraktach o nieznanych warunkach, niebezpiecznych dla ludzi. Oddajecie 1,7 tryliona [euro] grupom biznesowym i bankom, jednak budżet „zdrowotny” to jedynie 9 milionów, które nie trafią do instytucji publicznych, ale posłużą dalszej komercjalizacji i partnerstwu publiczno-prywatnemu, za co zapłacą społeczeństwa. Wzywamy do natychmiastowej nacjonalizacji bez odszkodowań prywatnych klinik i włączenia ich do krajowego planowania, aby zapewnić operacje, testy i badania wszystkich chorób. Wzywamy do masowego rekrutowania personelu medycznego, otwierania SORów, a także podejmowania przez państwa działań zapobiegających rozprzestrzenianiu choroby w miejscach pracy, domach opieki oraz środkach komunikacji zbiorowej.

Czy lata trzydzieste są znowu przed nami?

Kontrofensywa sił reakcyjnych przeciwko rezultatom drugiej wojny światowej, antyfaszystowskiemu ruchowi oporu i ruchowi antykolonialnemu trwa nieprzerwanie od końca lat siedemdziesiątych. Przerodziła się ona w systematyczną i globalną agresję wobec wolnych narodów świata na fali antykomunistycznych przewrotów dokonanych na terenie Europy Wschodniej w latach 1989-91. Od tego czasu kraje Europy środkowo-wschodniej stały się terenem najbardziej antyludowych eksperymentów społecznych, które potem zostały rozszerzone na inne kraje Unii Europejskiej. W miarę jak kapitalizm coraz bardziej boryka się ze spadkową tendencją stopy zysku, wojny zewnętrzne i domowe oraz represje polityczne stają się jego jedynym skutecznym narzędziem utrzymania chwiejącego się ustroju.

Pod tym kątem należy analizować już nie tylko rewizjonistyczne ustawy dekomunizacyjne w byłych krajach socjalistycznych ale także rozszerzenie tego procesu na całą Unię Europejską za pośrednictwem najpierw kilku zacietrzewionych europosłów Polski i krajów nadbałtyckich. 19 września br. Europarlament przyjął 535 głosami przeciwko 66 i przy 52 wstrzymujących się ustawę, która ma za zadanie ustalić obowiązującą interpretację dziejów, niby po to żeby torować drogę do wolnościowej przyszłości Europy. Ta rezolucja to kłamstwo, obłuda i hańba.

Utożsamia ona faszyzm, nazizm, stalinizm i komunizm i głosi, że druga wojna światowa wybuchła z powodu traktatu niemiecko-radzieckiego o nieagresji, co jest oczywistym fałszem.
Przyczyn drugiej wojny światowej należy wręcz odwrotnie szukać w cichym współudziale mocarstw i kapitalistów zachodnich na rzecz rozwoju faszyzmu i hitleryzmu przeciwko ruchowi robotniczemu. Wielkie koncerny niemieckie, generalicja niemiecka a także i wiele koncernów amerykańskich i innych otworzyły swoje konta bankowe dla partii faszystowskich. Demokracje liberalne odmówiły pomocy na rzecz republikańskiej Hiszpanii, kiedy stała się ona ofiarą agresji rodzimego faszyzmu przy interwencji trzeciej Rzeszy i faszystowskich Włoch.

Po czym przystąpiły do uzgodnienia z Berlinem i Rzymem ekspansji niemieckiej na wschód, zgadzając się na rozbiór Czechosłowacji w 1938 r. Później monarchia angielska, republikańska niby Francja i Polska sanacyjna odmówiły prowadzenia na poważnie rozmów z ZSRR w celu zabezpieczenia zbiorowego bezpieczeństwa na terenie Europy, co tłumaczy właśnie bardzo późne podpisanie traktatu o nieagresji miedzy Niemcami a ZSRR, w momencie kiedy Japonia zaatakowała ten kraj na dalekim Wschodzie i kiedy decyzja o podjęciu działań wojennych była już podjęta w Berlinie.

Mocarstwa zachodnie liczyły wtedy, że III Rzesza koncentrować będzie swoją ekspansję wyłącznie na kierunku wschodnim. co tłumaczy dlaczego ostatecznie zostawili Polskę osamotnioną we wrześniu 1939 r., mimo prowokacyjnych ale i gołosłownych zapewnień ogłoszonych pompatycznie parę dni wcześniej. 12 września 1939 r. brytyjsko-francuska komisja wojskowa w Abbeville zdecydowała, że mimo, że III Rzesza przesunęła większość swoich sił z granicy zachodniej, nie będzie ani ofensywy lądowej ani nawet bombardowań na terenie Niemiec zachodnich ze strony dużo silniejszych wtedy wojsk angielsko-francuskich, a oddziały francuskie, które już weszły na przygraniczne tereny niemieckie, mają być wycofane do granicy francuskiej. W tej sytuacji, kiedy wojska niemieckie już daleko przekroczyły linię Wisły, która była ustalona w traktacie niemiecko-radzieckim jako linia rozgraniczająca strefę interesów strategicznych Niemiec i ZSRR, Moskwa zdecydowała, że Armia Czerwona zajmie przynajmniej tereny przygraniczne z większością ludności białoruskiej i ukraińskiej. Wówczas nawet taki radykalny antykomunista lecz trzeźwy patriota jak Churchill deklarował w listopadzie 1939 r. w izbie gmin, że decyzja ZSRR o podpisaniu układu o nieagresji z III Rzeszą i potem o wejściu swych wojsk na teren byłej Polski wschodniej we wrześniu 1939 r. była racjonalna z punktu widzenia żywotnych interesów strategicznych ZSRR.

Rezolucja przyjęta w Europarlamencie ma za cel pomniejszenie barbarzyńskich cech faszyzmu i prowadzić będzie do stopniowej rehabilitacji tej ideologii w szczytowym momencie kryzysu ekonomicznego i cywilizacyjnego, do którego doprowadzi obecnie późny kapitalizm. Narody potrzebują dokładnej i naukowo uzasadnionej wiedzy historycznej, w imię milionów ofiar ostatniej wojny światowej, w imię milionowych mas, które uczestniczyły w ruchu oporu i zwycięskiej wojny nad faszyzmem i hitleryzmem.

Muszą one wiedzieć, że bez udziału milionów komunistów i żołnierzy Armii Czerwonej, Hitler nie przegrałby wojny. Utożsamianie faszyzmu, nazizmu, komunizmu i stalinizmu to nie tylko prostacka deformacja historii, to perfidia mająca na celu wprowadzenie zamieszania ideologicznego w celu ułatwienia zadania rządów represyjnych prowadzących politykę odbierania ludziom zdobyczy socjalnych powojennego trzydziestolecia, tak na Zachodzie jak i na Wschodzie.

Faszyzm został stworzony przez kapitalistów i ideologów reakcji i konserwatyzmu po to żeby łatwiej uderzyć w ruch wyzwoleńczy mas pracujących. Jednocześnie miał on za zadanie lansować nową wojnę, aby zwiększyć zyski przemysłowców i bankierów tak niemieckich, włoskich i japońskich, jak i angielskich, francuskich i północnoamerykańskich. Miał także ustalić nowy podział świata, zniszczyć pierwsze państwo socjalistyczne w historii, a razem z nim wszelkie próby uniezależnienia się takich krajów jak Chiny, Iran, Etiopia oraz krajów Europy wschodniej, południowej i Ameryki Łacińskiej. Faszyzm miał za zadanie przedłużyć żywot kolonializmu, podziału ludzkości na «narody panów», stworzonych do rządzenia i plądrowania i «narody podludzi», mających prawo do życia wyłącznie w zależności od interesów wielkich posiadaczy środków produkcji, kontrolujących tzw. prawa rynkowe.

Faszyzm pozwolił przedłużyć żywot kapitalizmu zachodnioeuropejskiego przy eliminacji milionów ludzi dążących do rewolucji na całym świecie. Faszyzm to owoc kapitalizmu.

Komuniści zajmowali czołowe miejsce po drugiej stronie barykady. We wszystkich krajach byli wśród pierwszych bojowników ruchu oporu biorąc udział w zwalczaniu dyktatur faszystowskich. Ruch komunistyczny i Związek Radziecki zdobyli wtedy silny autorytet moralny wśród mas całego świata. Dzięki tej roli podczas drugiej wojny światowej, rozszerzyli swoje wpływy we wszystkich krajach, co stworzyło nowy układ sił, który umożliwił wszędzie na świecie nowe zdobycze socjalne i pozwolił na rozpoczęcie procesu demokratyzacji stosunków społecznych i międzynarodowych, i co za tym idzie także i dekolonizację.

W punkcie 15. rezolucji PE tupet jej inicjatorów posuwa się tak daleko, że deklarują, że Rosjanie cierpieli z powodu tzw. stalinizmu, nie wspominając o gehennie, którą ten naród i wraz z nim wszystkie inne narody Związku Radzieckiego doznał ze strony okupanta hitlerowskiego oraz kolaborujących z nimi oddziałów zbrojnych lokalnych morderców. Dziś władcom Europy zależy na tym żeby narody zapomniały o tym, że 80% strat armia niemiecka poniosła na froncie wschodnim, aby zapomnieli o 27 milionach radzieckich ofiar hitleryzmu. Zadekretowano, że Polacy mają obowiązek czcić kilkadziesiąt tysięcy rodaków represjonowanych przez władze radzieckie, po to żeby zapomnieli o milionach swych rodaków zamordowanych przez hitlerowców niemieckich lub banderowców ukraińskich, w momencie kiedy w krajach nadbałtyckich i na Ukrainie buduje się pomniki dla morderców i kolaborantów a niszczy się pomniki wyzwolicieli. A Europarlament kroczy tą samą drogą. Tym samym Europarlament nie tylko angażuje się na rzecz historycznej amnezji i obłudy, ale także na rzecz dalszego ograniczenia praw demokratycznych i zakazu partii, stowarzyszeń i związków zawodowych odwołujących się do ideałów komunizmu. W taki sposób zaczyna się gehennę zmierzającą do dyktatury, co nie może dziwić w momencie, kiedy liczba więźniów politycznych rośnie nie tylko na Wschodzie Unii Europejskiej ale także i na Zachodzie.

Rezolucja przyjęta w Europarlamencie przez posłów prawicy i centrum ale i, co gorsze, także przez wielu posłów uważanych za lewicowych, to droga do zakazu wszelkich protestów przeciwko bezprawiu, przeciwko próbom demokratycznego prawa do podważenia oficjalnie ogłoszonych «prawd objawionych». Ci co głosowali za tym tekstem odpowiedzą przed Trybunałem historii jako, że oni tworzyli podwaliny pod uzasadnienie przyszłych państw permanentnego stanu wyjątkowego.

Naukowcy i obywatele nie mogą się zgadzać na instrumentalizację historii oraz na dowolne przekształcanie faktów w zależności od koniunkturalnych interesów, bez możliwości demokratycznej dyskusji i naukowej debaty. Każde społeczeństwo, każdy naród ma prawo i obowiązek do patrzenia na wszystkie aspekty swej historii, tak pozytywne jak i negatywne, co wymaga od polityków żeby nie ingerowali w interpretację nauk i żeby sami uczestniczyli w pluralistycznej debacie. Warunkiem do tego celu jest prawo do uwzględnienia racji wszystkich stron i potępienia wszelkich aktów przemocy opartych o nierówność rasową i ludzką.

Różnie można oceniać metody prowadzone przez komunistów w różnych warunkach historycznych i w różnych krajach, ale nie można negować faktu, że to oni walczyli i w dużym stopniu realizowali zmiany społeczne, które umożliwiły wydziedziczonym dotychczas masom i narodom awans społeczny i cywilizacyjny. Dzięki istnieniu państw socjalistycznych w dużej mierze weszły do języka powszechnego stosunków międzynarodowych takie nowatorskie formuły jak «prawo do rozwoju», «zbiorowe bezpieczeństwo», «rozbrojenie», «walka o pokój», «prawo do samostanowienia», itd.

Tych formuł nieprzypadkowo nie sposób już znaleźć w większości podpisywanych dokumentów międzynarodowych akurat od momentu kiedy «obóz pokoju» przestał istnieć. Faszyści na odwrót, hamowali rozwój i awans klas niższych i narodów podległych. W obecnym okresie zastoju lub regresji praw społecznych z powodu dominującego systemu globalnego, nie można w sumie się dziwić, że siły obecnie rządzące z prawa i nawet z umiarkowanego lewa kierują swoją agresywność głównie na kraje słabsze i na tych, którzy nie poddali się siłom promującym nierówności i niesprawiedliwość.


Bruno Drwęski, referat przesłany na konferencję „Walka z dekomunizacją oraz obrona historii ruchu robotniczego, Warszawa, 30 listopada 2019 r.

red., 25 grudnia 2019 r.

Głos komunistyczny w debacie Parlamentu Europejskiego

16 stycznia w Parlamencie Europejskim odbyła się debata „Wszechstronna europejska edukacja, badania i pamięć o totalitarnej przeszłości”.

Przeciwko głównej tezie jej inicjatorów – próbom zrównywania komunizmu ze zbrodniami nazizmu – wystąpił eurodeputowany Komunistycznej Partii Grecji (KKE) Kostas Papadakis:

Mówicie o totalitaryzmie… wasz cel jest oczywisty – zrównanie komunizmu z potwornościami nazizmu, dziecka kapitalistycznego barbarzyństwa, którego wszyscy bronicie. Prawda historyczna – czerwony sztandar nad Reichstagiem, dobitnie świadczy o tym, kto pokonał nazizm. Są tacy, którzy nawet dziś pozwalają wzrastać skrajnej prawicy i nacjonalizmowi oraz faszyzmowi. Widzimy to na przykładzie wydarzeń w Polsce, na Węgrzech i w krajach bałtyckich, gdzie trwają prześladowania partii komunistycznych, a jednocześnie nazistowscy kolaboranci są honorowani przy współpracy Unii Europejskiej.

Bez względu na liczbę instytucji, kłamstw w podręcznikach i drogich kampanii, które zamierzacie sfinansować, historia była i nadal jest pisana przez lud, poprzez jego walkę ze zgniłym systemem wyzysku. Osiągnięcia socjalizmu w dziedzinie edukacji, ochrony zdrowia, walki z bezrobociem oraz o prawa pracownicze, są bezsprzeczne.

UE oraz kapitalizm są ślepą uliczką. Lud, swoimi siłami, w poszczególnych krajach, może walczyć o Europę socjalizmu.

red.