„Socjalizm lub barbarzyństwo, innej drogi nie ma”. – O, cholera! Strach się bać!

– Walczymy w pierwszym etapie o socjalizm, a potem o budowę komunizmu, którego jeszcze nie było nigdy i nigdzie. Socjalizm jest systemem sprawiedliwości społecznej, w którym nie będzie wyzysku oraz dominacji klasy posiadającej. Odwołujemy się do tradycji walki klasowej, przeciwko systemom popełniającym zbrodnie – Onet rozmawia z Krzysztofem Szwejem, przewodniczącym Komunistycznej Partii Polski.

Autor: Piotr Ibrahim Kalwas, 17.01.2020 r. 16:39, aktualizacja: 20.01.2020 r. 16:49

  • Nie chodzi o to czy wprowadzać socjalizm, ale jak zrobić to jak najszybciej – mówi Szwej

  • Według niego tzw. nowoczesna lewica polska niewiele różni się od prawicy…

  • … a Unia Europejska jest niedemokratycznym sojuszem wielkiego kapitału

  • NATO jest zaś – według naszego rozmówcy – agresywnym sojuszem militarnym, broni interesu wielkich, ponadnarodowych korporacji

Kiedy mówiłem kilku moim znajomym, że robię wywiad z zarządem Komunistycznej Partii Polski, nie wierzyli mi. Nie wierzyli, że taka partia w ogóle istnieje. Czy może pan w kilku słowach opowiedzieć kim jesteście?

KPP powstała w roku 2002 na bazie Związku Komunistów Polskich „Proletariat”. Zakładali ją ludzie przywiązani do tradycji walki klasowej, nie akceptujący oportunizmu głównych sił politycznych. Nasza partia jest jedyną prezentującą zdecydowanie klasowy program, skierowany głównie do ludzi pracy. Nie wstydzimy się tego, że jesteśmy komunistami.

Komunizm w Polsce to dla wielu ludzi taka czerwona płachta na byka. Kto was popiera? To młodzież czy raczej starsi ludzie?

Większość członków to ludzie starsi, jednak przybywa również zainteresowanej działalnością KPP młodzieży. Są to zarówno ludzie z dużych miast, jak i z mniejszych ośrodków.

A grupa społeczna?

W ogromnej większości to pracownicy najemni, bezrobotni lub emeryci, należący do grup, które najwięcej straciły w wyniku wprowadzenia w Polsce kapitalizmu. Rozszerzenie działalności informacyjnej KPP na media elektroniczne, w tym społecznościowe, umożliwiło nawiązanie nowych kontaktów z młodzieżą. Ci ludzie stracili złudzenia co do kapitalizmu i rzekomej możliwości robienia w tym systemie kariery.

Złudzenia co do kapitalizmu… No, właśnie, o co wy w ogóle walczycie?

Walczymy w pierwszym etapie o socjalizm a potem o budowę komunizmu, którego jeszcze nie było nigdy i nigdzie.

Czym jest „socjalizm” według KPP?

Jest to termin bardzo zdemonizowany przez kapitalistyczną propagandę. W rzeczywistości socjalizm jest systemem sprawiedliwości społecznej, w którym nie będzie wyzysku oraz dominacji klasy posiadającej.

Nie wydaje się panu, że to już dobrze udowodniona przez historię utopia?

Podejmowano wiele prób zniesienia dominacji i samego podziału klasowego i nawet jeżeli nie osiągnięto ich całkowitej likwidacji, to funkcjonowało wiele systemów, gdzie różnice miały mniejsze znaczenie. Walczymy aby nie było ogromnych rozpiętości dochodowych oraz uprzywilejowanych grup stojących de facto ponad prawem. Chcemy aby pracownicy mieli realną możliwość zrzeszania się w związkach zawodowych oraz godne warunki zatrudnienia. Walczymy aby ludzie pracy mieli wpływ na zarządzanie zakładami pracy, demokratyzację ekonomii. Jesteśmy internacjonalistami. Uważamy, że nacjonalistyczne podziały służą tylko utrwalaniu władzy wielkiego kapitału.

To bardzo szczytne, co pan pisze, ale w zarysie taki system panuje np. w krajach skandynawskich. To państwa o najbardziej rozwiniętej demokracji i wolności jednostki na świecie i do tego okropnie bogate. Może nie trzeba żadnego komunizmu do szczęścia tzw. człowieka pracy? Może wystarczy zwykła nudna liberalna, prorynkowa socjaldemokracja?

Są bogate, bo ominęły je niszczące wojny, posiadają zasoby surowcowe np. ropę naftową. Co do wolności jednostki w Szwecji czy Norwegii to mam duże wątpliwości. Tam państwo uzurpuje sobie prawo do kontroli zachowania obywatela w każdej sytuacji i narzucania wszystkim wzorców zachowań teraz uważanych za właściwe. Nie są to kraje przodujące naukowo i innowacyjne.

Na waszej stronie internetowej dużo potępienia „wielkiej burżuazji”, „światowego kapitalizmu”, „amerykańskiego imperializmu”, itp. To hasła rodem z PRL…

To hasła, które ruch socjalistyczny i komunistyczny wznosił już w dziewiętnastym wieku. Podczas rewolucji 1905 roku nieśli je na sztandarach walczący robotnicy. Od tego czasu wiele się zmieniło, jednak ogólne zasady dominacji wielkiego kapitału pozostały niezmienne. Kapitał finansowy, dzięki nowym środkom przekazu oraz spekulacjom na ogromną skalę, jeszcze bardziej wzmocnił swoją władzę. Największe interesy robi nie na inwestycjach, lecz spekulacjach giełdowych czy zmianach kursów walut. Ogromna większość pieniądza nie ma nawet pokrycia w rzeczywistych towarach. Majątki multimiliarderów rosną, natomiast najbiedniejsza część ludności zadłuża się. Według raportu organizacji Oxfam z 2018 r. 26 najbogatszych ludzi na świecie ma w sumie tyle majątku co biedniejsza połowa ludzkości.

No, a ten nieszczęsny światowy i amerykański imperializm? Ameryka od zawsze dostaje od wszystkich: Arabów, Rosjan, Latynosów, radykalnej prawicy, radykalnej lewicy, polskich komunistów… Może to zwykła zazdrość i kompleksy, co?

Zadziera ze wszystkimi, a zazdrościć to już nie ma czego. To nie USA lat 50 i 60, przodujące gospodarczo z dobrobytem pracowników i nadwyżkami finansowymi, ale zadłużony kraj, który dla doraźnego zysku wyprowadził produkcję za granicę. Uprzywilejowaną pozycję w USA mają wielkie koncerny, korzystające na wojskowych zamówieniach, będących efektem zwiększania budżetów wojskowych. Stany Zjednoczone oraz NATO prowadzą agresywną imperialną politykę, powiększając wydatki zbrojeniowe oraz uczestnicząc w agresjach na suwerenne kraje. Wojny w Iraku i Afganistanie doprowadziły już do ponad miliona ofiar. Dodać do tego należy napaść na Libię, wspieranie destabilizacji Syrii i wiele innych konfliktów. W Jemenie, bombardowanym przez saudyjski reżim, panuje głód, a umieralność na uleczalne choroby rośnie lawinowo. Przykłady można by długo mnożyć.

Rosji i Chin pan nie wymienił… To nie imperialiści?

Chiny przez całą historię były potęgą, a teraz powoli wracają na miejsce, które straciły ok. 300 lat temu, głownie przez skostniały system władzy. Rośnie ich ekspansja ekonomiczna w świecie, zwłaszcza w Afryce, ale nikogo nie napadają i nie bombardują.

PRL według pana i neokomunistów polskich był dobry, czy niedobry?

PRL-u nie można oceniać w czarno-białych kategoriach. Była to próba wprowadzenia socjalizmu, komunizmu w Polsce nigdy nie osiągnięto.

Rozumiem, że czuje się pan zawiedziony?

Ludzie pracy zyskali spore zdobycze. Odbudowano kraj ze zniszczeń wojennych, zrekonstruowano na przykład warszawskie zabytki, wprowadzono reformę rolną oraz reformę edukacji, bezpłatną służbę zdrowia, zlikwidowano analfabetyzm i bezrobocie. Okres PRL-u to również czas industrializacji kraju. Powstały wielkie i nowoczesne zakłady przemysłowe – huty, stocznie, fabryki samochodów. Było to miarą awansu cywilizacyjnego następującego z bardzo niskiego punktu startowego – od biednego, głównie chłopskiego społeczeństwa, które przetrwało wyniszczającą wojnę.

Tak, to bardzo częsty argument wszystkich „sentymentalistów” PRL-u i części aktualnej lewicy polskiej. Niedawno przewodniczący jednej z polskich partii lewicowych, stwierdził, że w PRL łatwiej było o mieszkanie niż dzisiaj. Przecież to wszystko absurd, panie Krzysztofie, gdyby Amerykanie i Brytyjczycy nie zatrzymali się na Renie, tylko na Bugu, gdyby w Polsce nie było PRL-u, socjalizmu, komunizmu, czy jak to zwał, to to wszystko, co pan powyżej opisał jako osiągnięcia tzw. władzy ludowej, uczynione by zostało przez demokratyczną, wolną Polskę, tylko że z tysiąckroć lepszym skutkiem. I do tego bez mordów, tortur, cenzury, totalitaryzmu, i strasznego zacofania gospodarczego wobec Zachodu, za co jeszcze długo przyjdzie nam płacić…

Podziwiam pana optymizm i naiwną wiarę, że Zachód by tak dbał o Polskę, aby jej obywatelom zapewnić dobrobyt. Naprawdę to kierowałby się tylko swoim interesem, a Polska byłaby taka jak przed wojną.

Nie Zachód by dbał, tylko my sami, w wolnej Polsce. Jak wszystkie narody, które spod faszyzmu wyzwolili Amerykanie, a nie Rosjanie.

Zacofanie technologiczne PRL wobec Zachodu było znacznie mniejsze niż pan zakłada. Produkowaliśmy i eksportowaliśmy obrabiarki, turbiny, statki, samoloty, całe linie technologiczne i fabryki. Po transformacji te zakłady zlikwidowano, nie zawsze ze względów technicznych, tylko w ramach likwidacji konkurentów. Bezpłatnej nauki i służby zdrowia, wczasów, kolonii dla dzieci itp. tanich mieszkań, sprzedaży niektórych art. poniżej kosztów wytworzenia nie wprowadzili u siebie a mieliby wprowadzić w Polsce? To bardzo obszerny temat na odrębny wywiad.

W Wikipedii stoi tak: „Komunistyczna Partia Polski dąży do wprowadzenia socjalizmu i przejęcia władzy politycznej oraz ekonomicznej przez proletariat.” Chcecie powrotu socjalizmu, komunizmu w Polsce?

Jak powiedziała Róża Luksemburg: „Socjalizm lub barbarzyństwo, innej drogi nie ma”.

O, cholera! Strach się bać!

Jeśli nie cytat z Róży, to może a Alberta Einsteina: „Narastających problemów świata nie są w stanie rozwiązać obecnie istniejące państwa, to wymaga rozwiązań globalnych”.

Ale tu nic nie ma o socjalizmie…

Obecnie te hasła zyskują nową aktualność. Cięcia socjalne i wyzysk pracowników w państwach rozwiniętych, niszczenie klimatu przez wielkie koncerny, skażenie środowiska oraz grabież bogactw naturalnych w państwach rozwijających się, to nasza codzienność. Można łudzić się co do wprowadzania reform i zmian w ramach kapitalizmu. Nie uratują nas jednak przed kryzysem ekonomicznym, różnicami dochodowymi, czy degradacją środowiska naturalnego. System preferujący indywidualny zysk przedsiębiorstw i jednostek nie jest w stanie rozwiązać problemów świata.

Uratuje nas, jak mniemam, komunizm, ewentualnie socjalizm, tak?

Socjalizm jest systemem efektywniejszym, naturalną odpowiedzią na problemy społeczne. W czasach zagrożenia najskuteczniejsi są ci, którzy działają kolektywnie oraz planują własne działania. Nie chodzi więc o to czy wprowadzać socjalizm, ale jak zrobić to jak najszybciej.

Rozumiem, że jako komunista nie pozostawia pan nikomu wyboru w tej kwestii…

Zostawiam. Decyduje demokratycznie większość, my tylko przedstawiamy alternatywy. Kto ma rację pokaże przyszłość. Oczywiście wyciągamy wnioski z błędów realnego socjalizmu i proponujemy inne szczegóły jego funkcjonowania, ale to odrębny i bardzo obszerny temat.

Dla wielu swastyka i sierp i młot to to samo – symbole dwóch najgorszych totalitaryzmów. Muszę pana, jako komunistę, spytać o zbrodnie popełnione w ostatnich stu latach przez komunistów. Według różnych źródeł szacunków, to od 70 do 100 mln ofiar… Jak pan, jako szef partii komunistycznej, zasypia codziennie ze świadomością praktykowania ideologii totalitarnej?

Te szacunkowe dane ilości ofiar, oparte na „Czarnej księdze komunizmu”, łączą różne zjawiska, odległe historyczne i geograficznie, które w istocie z komunizmem nie miały wiele wspólnego. Dlatego nie czujemy się za nie w żaden sposób odpowiedzialni, ani nie zamierzamy przepraszać. Odwołujemy się do tradycji walki klasowej, przeciwko systemom popełniającym zbrodnie.

To nie tylko „Czarna księga komunizmu”, to morze udokumentowanych niewyobrażalnych zbrodni w imię ideologii, którą pan wyznaje… Wielki Terror za czasów Lenina, łagry, obozy pracy, kolektywizacja, rozkułaczanie, Wielki Głód na Ukrainie, NKWD, zbrodnie Mao Zedonga, Czerwoni Khmerzy, Fidel Castro, Wietnam, Korea Północna… mógłbym mnożyć bez końca… Aleksander Sołżenicyn w książce Archipelag GUŁag szacuje, że w samych obozach pracy w ZSRR uśmiercono od początku rewolucji do roku 1956 ok. 60 milionów ludzi… Wszystko pod sztandarem z sierpem i młotem…

Utożsamianie symbolu ruchu robotniczego – sierpa i młota, ze swastyką która stała się znakiem ludobójczego reżimu nazistowskiego, to oznaka nieznajomości historii. Naziści czy faszyści z zasady zakładali tworzenie totalitarnego państwa…

Tak samo totalitarnego jak państwa komunistyczne…

…opartego na zbrodniczych teoriach rasowych oraz eksterminacji „podludzi”.

Tak, zgadza się, eksterminowali „podludzi”, tak jak komuniści „wrogów klasowych”…

Faszyści rozwijali wcześniejsze, kolonialne idee likwidacji narodów „niecywilizowanych”, czy też „niższych kulturowo”. Z działań nazistów czy faszystów korzystały wielkie, kapitalistyczne koncerny. W filozofii marksistowskiej, do której się odwołujemy, nie ma nic o fizycznej likwidacji i prześladowaniu opozycji. Jest o likwidacji wyzysku, o sprawiedliwości społecznej, dostępie do oświaty, prawie do rozwoju. W XIX w. wydawało się, że nie ma innej drogi wyzwolenia społecznego jak zbrojna rewolucja. Prawo głosu mieli tylko posiadacze. Od tego czasu wiele się zmieniło, w warunkach powszechnego prawa wyborczego możliwa jest demokratyczna droga do komunizmu, który trzeba pamiętać ewoluuje. Wiele twierdzeń formułowanych wcześniej się nie sprawdziło lub zostało obalonych przez postęp nauki. W czasie gdy powstawała idea komunizmu, nie było psychologii i socjologii, genetyki, itp.

Tak, oczywiście, demokracja pozwala na wybór, to istota demokracji. Pozwala na wybór nawet komunizmu, co jest swoistym paradoksem demokracji. Komunizm natomiast, jak pokazuje przeszłość, nie pozwalał na żadne wybory, bo nigdy nie był demokracją. Komunizm i demokracja jeszcze nigdy się nie spotkały, dla mnie oba te pojęcia stoją w absolutnej sprzeczności. Pan ma możliwość głoszenia swoich poglądów właśnie dzięki demokracji i dzięki temu, że ten portal jest demokratyczny. W systemie komunistycznym nie pozwolono by mi z panem rozmawiać, panu ze mną, a Onet by nie istniał. Ja do tego piję w naszej rozmowie.

Współczesny komunizm wyciąga wnioski z przeszłości i się zmienia. Natomiast faszyzm swoich założeń nie zmienił. Nadal zakłada, że niektóre narody czy rasy są wyższe, pogardza ludźmi o odmiennych poglądach i chce ich likwidować. Nie czujemy się odpowiedzialni za psychopatów wykorzystujących ideologię komunistyczną dla zdobycia tyrańskiej władzy. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni kultowi jednostek i dogmatyzacji poglądów.

Ja odnoszę często wrażenie, że komuniści mają obsesję faszystów, a faszyści komunistów… Na waszej stronie internetowej jest też to: „Dla coraz większej części społeczeństwa staje się jasne, że polityka kolejnych rządów, podporządkowana Unii Europejskiej, międzynarodowym koncernom i instytucjom finansowym, doprowadziła do ruiny polską gospodarkę a większość ludności pogrążyła w nędzy.” Według danych i polskich i zagranicznych polska gospodarka kwitnie i rozwija się bardzo dynamicznie bez względu na aktualny profil władzy, a poziom życia ludzi od 30 lat podnosi się. Polacy zarabiają coraz więcej i coraz więcej konsumują… Może pan rozwinąć waszą tezę o ruinie polskiej gospodarki? Ta „Polska w ruinie” do złudzenia przypomina pisowskie hasło skierowane przeciwko PO…

Zacznijmy od tego jakie dane mówią o tym rzekomym rozwoju – PKB i podobne wskaźniki nie zawsze pokazują faktyczną sytuację społeczeństwa. Bardzo wysokie PKB notowały na przykład kraje odbudowujące się ze zniszczeń wojennych. Również liczba przedsiębiorców czy samozatrudnionych. Najwyższe wskaźniki w tym zakresie mają Burundi oraz Republika Środkowoafrykańska. Nikt chyba nie uznaje ich za potęgi ekonomiczne.

Pan wybaczy, ale argument z Burundi w tle to kolejny absurd…. Mówimy o realnej poprawie życia Polaków. Nigdy czegoś takiego nie było w historii naszego kraju, takiego tempa szeroko rozumianego bogacenia się przeciętnego człowieka….

Zmam bardzo wielu ludzi, którzy się nie bogacą, a przeciwnie ubożeją, są coraz bardziej zadłużeni. Również wskaźniki wysokości płac mają poważne wady. Nie bada się na przykład dochodów osób zatrudnionych w małych przedsiębiorstwach mających do 9 pracowników. To bardzo duża część polskiej gospodarki. Zestawiając dochody bezrobotnego, bez prawa do zasiłku i na przykład właściciela czy managera dużej firmy osiągamy całkiem przyzwoitą średnią. W teorii więc temu bezrobotnemu powinno się świetnie powodzić.

Bezrobocie w Polsce jest najniższe od 30 lat i oscyluje wokół 5 proc. Jedno z najniższych w UE. Wzrost PKB cały czas rośnie, w tym roku przekroczy 4 proc., a głównym motorem wzrostu polskiej gospodarki jest konsumpcja. To wszystko nie przekonuje pana?

Te 5 proc. to miliony bez środków do życia, a w PRL bezrobocia nie było. Polacy rzeczywiście konsumują coraz więcej, jednak jest to w dużej mierze konsumpcja wyrobów tanich, tandetnych. Ogólny poziom konsumpcji zawyżają z kolei ludzie z górnego decyla, czyli 10 proc. najlepiej zarabiających. Wśród najbiedniejszych powszechna jest również konsumpcja na kredyt, czyli powiązana z zadłużaniem się na przykład w parabankach. Prawdziwym wskaźnikiem rozwoju byłby wzrost produkcji w kraju i jej eksport, a nie konsumpcja towarów z importu.

Ale konsumpcja towarów luksusowych też rośnie, i to niezwykle szybko i na coraz szerszą skalę, w porównaniu np. z latami 90 to po prostu kosmos. Dobra sytuacja gospodarcza, niskie bezrobocie i dynamicznie rosnące płace przekładają się na systematycznie rosnącą liczbę zamożnych oraz bogatych Polaków i wcale nie chodzi mi o milionerów, tylko o coraz większą klasę średnią.

W rzeczywistości rozpiętości dochodowe pozostają wysokie. Widać to na mapie. Nawet dziś, gdy mówi się o rzekomym „rynku pracownika”, niektóre powiaty, np. szydłowiecki, mają ponad 15 proc. bezrobocia. Z wielu miast i miasteczek ludność ucieka, głównie za granicę. Proszę spojrzeć na Nową Sól, Tarnów czy Bełchatów. Bardzo duże dysproporcje utrzymują się w dostępie do edukacji czy służby zdrowia. Wprowadzenie 500+ dało wprawdzie wielu rodzinom ważne środki na życie, jednak skala skrajnej biedy nie została ograniczona. Nadal są w Polsce ludzie zarabiający poniżej minimum biologicznego. Pamiętajmy o rosnącym zagranicznym zadłużeniu gospodarki i jej zależności od zagranicznego kapitału. Nie mamy własnych kluczowych gałęzi gospodarki a istotna dla funkcjonowania państwa struktura należy do podmiotów zagranicznych. Za zatrudnionych na umowach śmieciowych zapłacimy i to drogo w przyszłości.

Jak wygląda sprawa delegalizacji KPP? Kto chce was zdelegalizować i za co?

Próby delegalizacji KPP trwają od lat, jednak nasiliły się po dojściu PiS do władzy. Wiemy, że sąd bada legalność działalności naszej partii. Jednak dotychczas rządząca formacja niewiele osiągnęła. Nie udowodniono nam łamania prawa. Jeśli zdelegalizują KPP odwołamy się do międzynarodowych instytucji. Prawo do poglądów i zrzeszania się gwarantuje nam między innymi Karta Narodów Zjednoczonych. Zapadały również wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości mówiące, że nie można zdelegalizować partii za samo odwoływanie się do komunizmu.

No, oczywiście, to priorytety wolności słowa i demokracji. W demokratycznym świecie jest i miejsce dla komunistów. W krajach komunistycznych za to opozycja gniła w łagrach, więzieniach, albo po prostu była likwidowana w zależności od kraju i epoki… O co się was oskarża?

Komunizmu nigdzie nie było i nie ma.

No, to, powiedziałbym, bardzo odważna teza… O co chodzi z waszą gazetą „Brzask”?

Od prawie czterech lat trwa proces członków redakcji naszej partyjnej gazety „Brzask”, oskarżanych o „promowanie totalitarnego systemu państwa” dlatego, że pisaliśmy o konieczności zmiany systemu. Zostaliśmy już dwukrotnie uniewinnieni przez sąd, jednak kontrolowana przez PiS prokuratura zażądała wznowienia procesu. Jest to przykład łamania zasady wolności słowa oraz wolności mediów. Akt oskarżenia to bubel, w którym nie wskazano żadnych konkretnych dowodów na łamanie prawa.

Solidarność z wami w tej sprawie zadeklarowały Sojusz Lewicy Demokratycznej i Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotr Ikonowicza… Czy macie w Polsce więcej sympatyków czy wrogów?

Mamy wielu sojuszników. To przede wszystkim ludzie nie godzący się na wykorzystanie prokuratury do celów politycznych. Apele solidarności z redaktorami „Brzasku” podpisało setki osób, w tym dziennikarze oraz działacze społeczni nie tylko z Polski, ale również z zagranicy. Zaskoczyła nas skala moralnego wsparcia jakie otrzymaliśmy od różnych organizacji z całego świata. Pisały petycje, listy do ambasad RP, organizowały protesty pod placówkami dyplomatycznymi. Odbyły się one w Niemczech, Grecji, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Rosji, a nawet w Meksyku i innych krajach. Wiemy, że jako występujący ze zdecydowanie klasowym przekazem będziemy mieli wielu wrogów, w tym państwo oraz jego medialny aparat propagandy. Jednak władza prześladuje właśnie tych, których się boi. Represje utwierdzają nas więc w tym, że forma działania KPP jest właściwa.

Współpracujecie z lewicą polską? Czy inne partie lewicowe chcą z wami współpracować? Czy nie jest trochę tak, że lewica, no, ta, nazwijmy to „nowoczesna”, mainstreamowa, wstydzi, a nawet boi się kontaktów z KPP?

„Nowoczesna” lewica niewiele różni się od prawicy.

Uuuu, to pan im przywalił. Bo?

Nie ma idei, a jedynie hasła. Działa oportunistycznie, zapominając o swoim tradycyjnym, pracowniczym zapleczu. Współpracujemy z różnymi grupami na ideowej lewicy, na przykład Ruchem Sprawiedliwości Społecznej. Utrzymujemy kontakt również z politykami „mainstreamowej” lewicy sytuującymi się w swoich partiach na lewo od ich kierownictw. Uczestniczymy we wspólnych inicjatywach społecznych grup lewicowych, na przykład walcząc ze zbrojeniami czy przypominając o historii ruchu robotniczego.

KPP jest przeciwko uczestnictwu Polski w Unii Europejskiej i NATO. Bo co, bo to eurokapitaliści i imperialiści amerykańscy?

Unia Europejska jest niedemokratycznym sojuszem wielkiego kapitału. Pokazał to przykład Grecji, zmuszonej do przyjęcia drakońskich warunków narzuconych przez Komisję Europejską, Trojkę oraz Europejski Bank Centralny. Grecy w referendum odrzucili program cięć socjalnych, jednak socjaldemokratyczny rząd Grecji wprowadził go pod wpływem szantażu wielkiego kapitału.

Utrzymuje pan, że w UE nie ma demokracji?

Problemem UE jest brak demokracji i transparentności. Komisja Europejska, Rada Unii Europejskiej czy Europejski Bank Centralny, nie są poddane demokratycznej kontroli. Ich członkowie nie są wybierani przez obywateli państw unijnych. W Parlamencie Europejskim otwarcie działają grupy lobbingowe wielkiego kapitału. Wiara, że da się to zmienić za pomocą reform jest naiwna.

Czyli, jak rozumiem, komuniści polscy są przeciwni członkostwu Polski w UE, a także samej UE jako takiej? A NATO? Aż boję się spytać, to już chyba szatan…

Opowiadamy się za związkiem współpracujących europejskich społeczeństw, a nie tylko kapitału. NATO jest agresywnym sojuszem militarnym. Nie ma charakteru obronnego. Angażowało się wielokrotnie w wojny napastnicze na przykład przeciwko Jugosławii i Libii. Broni interesu wielkich, ponadnarodowych korporacji. Przyczynia się również do destabilizacji wielu regionów, w tym Europy Środkowej. Nowy wyścig zbrojeń to konkretne straty dla Polski. 2 proc. PKB przeznaczanych na zbrojenia można by wydatkować na cele socjalne, edukację czy służbę zdrowia. Międzynarodowa współpraca, bez agresywnych sojuszy militarnych umożliwiłaby lepszy rozwój społeczny i ekonomiczny.

To może lepiej sojusz z Koreą Północną? Wasz stosunek do Korei Północnej jest chyba pozytywny, prawda? Tak wnioskuję z lektury waszej strony internetowej. Czy Korea Północna to kraj komunistyczny? Czy stanowi jakiś wzorzec dla was, dla komunistów polskich?

Dalecy jesteśmy zarówno od bezkrytycznego pochwalania, jak i demonizowania Korei Północnej. Nie jest to z pewnością model, który byłby do zastosowania w Polsce czy jakimkolwiek państwie europejskim. Korea Północna nie jest krajem komunistycznym, nawet się tak oficjalnie nie określa. Wypracowała własny, endemiczny system społeczno-polityczny. Elementy kultu jednostki są charakterystyczne dla kultury regionu…

To naprawdę piękne sformułowanie, biorąc pod uwagę Koreę Południową, bogate i demokratyczne państwo…

Podobnie jak w Korei Północnej jest w Tajlandii, której krajem totalitarnym się nie nazywa.

No, wie pan, w porównywaniu Tajlandii, kraju niewątpliwie autorytarnym, do Korei Północnej to już pan trochę chyba poleciał…

W czym? To tam skazano na kilkanaście lat więzienia dziennikarza za obrazę… portretu króla. O warunkach w tajskich więzieniach nie wspomnę.

KPP popierało separatystów rosyjskich na Ukrainie… To z sentymentu do Rosji jako kolebki komunizmu, czy z innych powodów?

Dalecy jesteśmy od bezkrytycznego popierania Federacji Rosyjskiej, jest to kraj kapitalistyczny…

No, to z tym kapitalizmem w Rosji to chyba trochę przesada…

Majątek narodowy, wypracowany w ZSRR został przejęty przez grupy oligarchów i stał się własnością prywatną. Kapitaliści na zachodzie mogą się chociaż powoływać na fakt, że ich przodkowie przyczynili się do jego powstania i rozwoju, a ci z Rosji nie. Tamtejsi komuniści doświadczają represji i uczestniczą w protestach społecznych. Jednak równie szkodliwe jest postrzeganie Rosji jako źródła wszelkiego zła. Konflikt na Ukrainie był spowodowany głównie zaangażowaniem się USA oraz państw Europy Zachodniej w przewrót w tym kraju a powodem plany ekspansji NATO na wschód.

Czekałem na tę Amerykę, panie Krzysztofie… naprawdę.

„Pomarańczowa rewolucja” oraz protesty na Majdanie miały przynieść Ukrainie demokrację i dobrobyt, tymczasem jedynie wzmocniły oligarchów. Ukraina nie jest krajem demokratycznym. Władze represjonują opozycję, dochodzi do ataków faszystowskich bojówek, nie pozwala się na zakładanie związków zawodowych, a wolne media są tam fikcją.

To akurat wszystko prawda. Czyli kłopotom na Ukrainie winna jest Ameryka, Zachód i jego kapitalistyczni burżuje, nie Rosja? Jak zawsze w opinii komunistów tego świata.

Co Rosja ma wspólnego z represjami wobec opozycji i utrudnieniami dla związków zawodowych na Ukrainie? Czy problemami gospodarczymi?

Oj, dużo…

To Ukraina zerwała współpracę z rosyjskimi firmami i głosiła, że jest prześladowana, bo Rosja żąda zapłaty za dostarczany gaz. Zbrojne wystąpienie mieszkańców Donbasu i de facto oddzielenie się od Ukrainy było wyrazem niepokoju tamtejszej ludności o rządy oligarchów popieranych przez państwa zachodnie. Na Krymie obawiano się ekspansji NATO oraz ustanowienia tam jego baz. Apelowaliśmy aby nie przedstawiać konfliktu na Ukrainie w czarno-białych, propagandowych barwach.

Pan właśnie proponuje inny punkt widzenia na ten konflikt. Publicznie, w wielkim portalu, który zaprosił pana do rozmowy. Żyje pan w wolnym i demokratycznym kraju. W komunizmie nie miałby pan takich możliwości, o tym cały czas próbuję przekonać w tej rozmowie pana i wszystkich zwolenników radykalnej lewicy…

W komunizmie, który proponujemy, byłaby pełna wolność słowa, czyli każdy może przedstawić swoje poglądy i pomysły jeżeli zostaną zaakceptowane przez większość, a nawet ich realizację. Niedopuszczalne byłoby tylko ich forsowanie z użyciem kłamstwa czy przemocy. Pamiętajmy, że wschodnie rejony zostały włączone do republiki Ukrainy w ZSRR, ze względów ekonomicznych. Są zamieszkałe głównie przez ludność rosyjską, dla której ukraiński nacjonalizm jest obcy i niezrozumiały.

Krym do Ukrainy przyłączył Chruszczow, sam Ukrainiec, nie pytając się mieszkańców półwyspu o zdanie. W ZSRR było to posunięcie tylko administracyjne, bez wpływu na życie obywateli. Po rozpadzie ZSRR to się zmieniło. My konsekwentnie uważamy, że o przynależności regionów do państw powinni decydować ich mieszkańcy. Idea samostanowienia narodów jest nierozerwalnie związana z internacjonalizmem.

Idea samostanowienia narodów w Rosji Putina jest nierozerwalnie związana z Putinem. Bardzo panu dziękuję za rozmowę.

Dziękuję za wywiad. Nie poruszyliśmy wielu spraw dla współczesnych komunistów najważniejszych – co zrobić aby Polska stała się krajem bardziej demokratycznym, sprawiedliwym i lepiej rozwiniętym gospodarczo. To co proponujemy znacznie różni się od potocznych poglądów na komunizm.

To, że przewodniczący komunistycznej partii zastanawia się publicznie, co może zrobić dla demokracji, jest właśnie przykładem potęgi demokracji.

Źródło: wiadomosci.onet.pl (dostęp dnia 21.05.2020 r. 18:01)